Dzienny oddział psychiatryczny rehabilitacyjny dla osób z podwójną diagnozą przy szpitalu Babińskiego
Oddział dzienny leczenia zaburzeń osobowości zakładu psychoterapii szpitalu uniwersyteckiego.
Dzięki!
Wjebanie w opio (głównie kodeina, ale była też parę razy majka, tramal, DHC) i spierdolona psychika (parkinsonizm, fobia społeczna, dwubiegunówka). Z tej kodeiny możecie się śmiać, ale dla mnie to jest naprawdę duży problem finansowy, gdybym zarabiał z 5k to bym to pierdolił i acetylował majkę ale tak dobrze to nie ma.
I czy jeśli byłem gdzieś z 4 lata temu rok na 'wakacjach' i mimo dostępu do kody (praca na zewnątrz) o niej wcale praktycznie nie myślałem, lecz po powrocie pierwsze co to wstąpiłem apteki i kupiłem 4 paki / po 10 dniach w szpitalu po celowym i nieudanym przedawkowaniu BF-a też pierwszy kierunek jaki obrałem to apteka to czy jest sens poświęcić te parę miesięcy/pół roku czy tam więcej na ośrodek ? Jak Wy się na to zapatrujecie ?
;-)
(dajcie znać, czy aktualne/czegoś brakuje)
#mops
tur3k pisze: czy jest sens poświęcić te parę miesięcy/pół roku czy tam więcej na ośrodek ? Jak Wy się na to zapatrujecie ?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
belejaki pisze:Turek ty jestes z Dabrowy Gorniczej? Czy DG to inne miasto :O? http://www.nzozszansa.pl/ obadaj ten.
Sam ośrodek jak i program leczenia wyglądają zachęcająco, ma to ręce i nogi, czegoś takiego właśnie szukam i jeśli atmosfera i zasady są tam w miarę normalne (a nie takie jak w Gliwicach z tego co pisano w tym temacie) to piszę się na to. Nie jest jednak napisane nic o przyjęciach osób z podwójną diagnozą, a ja taką właśnie posiadam. Takich ludzi też przyjmują czy tylko uzależnionych od dragów, ale zdrowych na umyśle (celowo pomijam w tym momencie fakt, że uzależnienie to też choroba) ?
Blu pisze:Turku, jak najbardziej jest sens. Z tego co piszesz o swoim życiu (wegetacji) wynika, że nie masz kompletnie nic do stracenia. Może cię tam choć trochę naprostują.tur3k pisze: czy jest sens poświęcić te parę miesięcy/pół roku czy tam więcej na ośrodek ? Jak Wy się na to zapatrujecie ?
Tak w ogóle to dzięki za miłe słowa i przekonanie mnie, że ośrodek jest mi potrzebny. Wcześniej miałem wątpliwości, teraz jestem tego pewien :)
#mops
update 17:06:2015: http://www.nzozszansa.pl/
Ośrodek także dla osób z podwójną diagnozą. Można się zapisać od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16, trzeba jednak co tydzień dzwonić i potwierdzać chęć przystąpienia do programu. Zabiła mnie informacja odnośnie czasu oczekiwania - ok 7 miesięcy :-/
update 29.06.2015: a jednak nie, albo wcześniej zostałem wprowadzony w błąd albo oni sami nie wiedzą z czego żyją, odesłali mnie do Gliwic :retarded:
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
