Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 622 • Strona 30 z 63
  • 1513 / 26 / 0
Tak pytam bo ostatnio właśnie miałem problemy z plecami, a słyszałem, że albo paracetamol dają albo ulotkę z ćwiczeniami.

Właśnie jadę na urlop weekend w okolice Invernes. Myślałem, że może bliżej południa.
mr_b∩ʁbꞁө
  • 1854 / 217 / 37
Glasgow.

A jak Ci dają paracetamol za pierwszym razem, to za drugim mówisz, że ni chuja nie pomaga, a w Polsce stosowałeś kodeinę/tramal, czy co tam chcesz i pomagało. Zawsze się udaje.
Contra vim mortis non est medicamen in hortis
  • 993 / 49 / 0
jak wyglada kwesja sepienia lekow w uk ktos ma tu doswiadczenie??
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 1854 / 217 / 37
Są lekarze, co wypiszą co trzeba.
Contra vim mortis non est medicamen in hortis
  • 334 / 13 / 0
Poszedłem dzisiaj do lekarza, po raz pierwszy w życiu z intencją wyszarpania jakiegoś benzo. Byłem pewien, że pójdzie łatwo i sprawnie, tymczasem już u progu przychodni niespodzianka: dwie dupeczki z clipboardami informują mnie, że w środku jest kamera, która nagrywa dla programu "GP behind closed doors", lekarz nie ma nic przeciwko temu, i czy ja się zgadzam upublicznić swoją rozmowę. Oczywiście moja odpowiedź brzmiała "nie", a one zamiast uszanować moje prawo do prywatności zaczęły mnie namawiać, żebym się zgodził. Bezskutecznie.

Niestety cała ta szopka najbardziej uderzyła do głowy pani doktor, która we fryzurze hollywoodzkiej aktorki i ze sztucznym uśmiechem na twarzy była kompletnie głucha na moje wołania o medykamenty i tylko podsuwała mi ulotki na medytację i terapię grupową. Widząc, że nic nie wskóram, chwyciłem broszurę i wyszedłem rozczarowany. A miało być tak łatwo.

Przez głupie reality show nawet leków nie można wyżebrać. A tak w ogóle co za kretyni oglądają takie programy? Pojebany świat. :-/
  • 1854 / 217 / 37
Ja nigdy nie miałem większych problemów ze swoim GP.
Contra vim mortis non est medicamen in hortis
  • 123 / 5 / 0
xaviivax pisze:
Przez głupie reality show nawet leków nie można wyżebrać. A tak w ogóle co za kretyni oglądają takie programy? Pojebany świat. :-/
Piękna historia :-D

Mógłby mi ktoś powiedzieć jak jest z kwasem w Anglii, idzie uświadczyć prawdziwka bez znajomości? Mam na myśli północ kraju. Kumpel mówił mi, że generalnie raj w porównaniu do możliwości w PL. Prawda to?
Uwaga! Użytkownik patchouli nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1329 / 60 / 0
Prawda. Tzn. tutaj akurat mówię teoretycznie, bo sam nigdy nie kupowałem kwasa w UK, chociaż kilkukrotnie mi to proponowano, bez znajomości. Kraje zachodniej europy są bardziej cywilizowane pod względem obrotu dragami niż Polska. Handel rckami na ulicy nie jest tak rozpowszechniony, łatwiej o substancje, które u nas są ciężko dostępne, na przykład LSD, MDMA czy kokaina. Ogólnie w UK odniosłem wrażenie, że dilerzy zwykle mają bardziej ludzkie podejście do klienta niż w Polsce. Nie raz zdarzało mi się, że ktoś mnie zatrzymywał na ulicy i pytał czy nie chcę czegoś kupić - od trawy po crack, dilerzy sami dają numery telefonu i im zależy, żebyś od nich kupował i był zadowolony. A nie jak czasem w PL, z jakimiś szopkami, wyczekiwaniem na dila, lataniem, motaniem, wydziwianiem, żeby z łaską dostać skrojony worek słabej trawy za 30zł.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 1854 / 217 / 37
W Glasgow LSD jest do ogarnięciecia bez żadnego problemu, magic mashrooms też, ale to w sezonie. Potwierdzam też słowa przedmówcy, dilerzy dbają tu o klientelę. Co kraj to obyczaj, w Polsce po prostu większość "dilerów" kombinuje jak Cię wyjebać, niestety.
Contra vim mortis non est medicamen in hortis
  • 123 / 5 / 0
Miau, no to malina! Jeśli ufać info z wątku to ceny w stosunku do zarobków też są bardzo przyjemne, przynajmniej jeśli chodzi o kolorowe sprawy. To będzie miły czas %-D
Uwaga! Użytkownik patchouli nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 622 • Strona 30 z 63
Newsy
[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.