Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Po 4 miesiacach absty skusilem sie waszymi opowiesciami o nowych bakallandach i walnalem pierwsze PST od tyluz miesiecy. Wszelkie przygotowywane przeze mnie maki byly robione metoda ktoregos z wielu naszych Witkacych, czyli mikser + drugi garnek ze szmata. Jako, ze w okolicy swiat matka zgarnela mi z mieszkania mikser musialem sie jakos ratowac. Bardzo nie lubie metody butelkowej, bo patent z kartka przy przesypuwaniu jest chuja warty i w chuj maku laduje na zewnatrz. Ale jak dobrze wiecie potrzeba matka wynazlazku, wiec znalazlem cos w stylu polaczeniu obu metod, ktora bardzo polecam. Bierzecie duzy sloik, jakies korniszony z promocji czy cos w tym stylu duzego, i sypiecie tam mak. Dopelniacie woda i octem, czym tam wolicie i zakrecacie. Nastepnie beltamy wg uznania i przelewamy do garnka ze szmata. Dokldamy resztki ze sloja do garnka lyzka i odciskamy jak przy metodzie garnkowej. Odciskamy i gotowe, smacznego! :)
Uwaga smak tez jest skoncetrowany :)
Edit: tam ktoś wyżej już o tym pisał, niedoczytałem :-P
P.S. Ktoś wyżej pisał, że dużo płynu mu strasznie zostaje. Trzeba sekundkę poczekać jak się zalewa ten mak, na początku wygląda, że wciąż za mało wody ale po chwili woda "wychodzi na powierzchnię"
P.S. 2 Druga przepłuczka klepie
gnije jak plesn
przed smartfonami i monitorami i gmo i rc-kami"
na 2 rzuty
how many times do this for you?>
i wanna live i wanna love :cheesy:
danwo juz dokonałem wyboru
jestem dyspozyorem wlsanych torów
Warszawski Cpun pisze:Wystarczy mi 30% szans przeżycia aby 'zbadać' jakiś mix.
#mops
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.