Siedzę sobie wtedy przed komputerem i na ogół zaczepiam ludzi na Twarzoksiążce, gram w gierki albo dokonuję ipsacji. Problemy nagle stają się odległe, a ja cieszę się chwilą, bo wiem, że znowu będę niedługo musiał wrócić do trzeźwej rzeczywistości, która rzadko bywa kolorowa. Dobrze, że mimo wszystko potrafię żyć bez narkotyków i traktuję je wyłącznie jako formę rozrywki, a nie główną atrakcję egzystencji.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Lub B:
Leżę i oglądam jakieś programy, piszę z kimś, bawię się z psami w zaciszu domowym. Też spoko.
email: 853156@protonmail.com
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
Wieczorem zrobić klimat, pomagają mi tym czerwone ściany i rysunki na nich. Zapalam kolorowe lampki. W kolorowym półmroku, na poduszkach i kocach ze smakowym piwem i smakowymi tytoniami mcbarena. Czasami puścić jakąś bajkę w stylu alicjii w krainie czarów później leżenie i rozmyślanie słuchając muzyki w stylu the doors, jimi hendrix, jennifer airplane. Czasami dopadnę się do laptopa na tych kocykach.
Gdy mamy ładną pogodę uciekam w naturę jak najdalej od ludzi. Zabieram koc, herbatkę, jakieś piwka, owoce i tytonie smakowe.
Na festiwalach gdzie odnajdę psychodeliczno hipisowski klimat idą psychodeliki.
Ewentualnie przy tramadolu lubię pochodzić i pogadać z ludźmi.
-MDMA tak jak wyżej tylko z dziewczyną.
-Duże dawki dysocjantów.
Słuchawki, muzyka i ciemny pokój.
Extazy, mef, alko i trawa na koncertach i festiwalach.
Zanim go poznalam to jadlam glowie DXM i kodeine, to pierwsze najczesciej w lozku ze sluchawkami na uszach - standard, to drugie czesto w szkole - skill spoleczny na tym samym, zerowym poziomie, ale mozna bylo przyspac, to szybciej czas zlecial.
Teraz dysocjanty zazwyczaj w domu lub w lesie nieopodal i tak bylo zawsze i najlepiej, podobnie klasyczne psychodeliki - czasem, glownie na fenkach wybieramy sie z zestawem tripera w dalsza podroz i czesto nie mozemy wrocic.
Opio byle gdzie, byle jak i jak popadnie, podobnie benzo i alkohol.
Stymulanty bierzemy rzadko, ale tez zazwyczaj w domu i zaslaniamy okna. ;-)
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Co do szałwii to tylko w domu i muszę być sam. Obecność jakiejkolwiek osoby niezależnie od tego czy też pali czy nie, strasznie mnie drażni i rozprasza.
Teyptaminy- najbardziej przepadam jedzenie ich w domu, dobra bezpieczna atmosfera do tego odpowiednia playlista, w trakcie peaku spacer.
Fenyloetyloaminy- tu z kolei najbardziej lubie poza domem, szczególnie lubie poznawać nowe miejsca i okolice, lub chodzić po mieście z innymi tripującymi :wall:
mj- tylko towarzysko, nigdy samemu, filmy, muzyka,chill i dobrzy ludzie i nic więcej nie potrzeba :)
Dysocjanty
DXM,MXE,PCP,NO2- tylko w domu, wyjście poza teren domu na tych substancjach kończyło się tym że robiłem głupie rzeczy i nic nie pamiętałem
Reszta substancji gdziekolwiek nie zarzucę jest ciekawie
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
