Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 11 z 47
  • 155 / / 0
A jak jest ze źrenicami po tym? Pytam z czystej ciekawości.
  • 1670 / 306 / 0
@up tak jak po MXE. Nieco zwężone.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 1794 / 124 / 0
Polecam duze dawki, ale nie czekac az sie zaladuje, bo peak jestmega krociotki i latwo przegapic, tylko od razu sie klasc ze sluchawkamk.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 155 / / 0
Też się obawiam wziąć za dużo na pierwszy raz, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo można się przejechać na cwaniakowaniu typu 'wezmę więcej, zobaczymy co się stanie', a potem czyta się sytuacje kryzysowe.. Tolerancja zerowa, ale ogóle doświadczenie jakieś tam mam. Test uczuleniowy zrobiony. Myślałem o 75mg oralnie. Wystarczy?
  • 1874 / 96 / 127
wystarczy.
wolna molekula
#mops
  • 1670 / 306 / 0
@Uroboros

Dokładnie. Ten interes wyraźnie zaczyna sie ładować w moim przypadku ok. godziny od przyjęcia dawki, narasta tak jakby zaraz coś miało sie stać i... no i właśnie, wszystko wygasa. Dorzutkowanie szczerze mówiąc ma bardzo mizerny efekt, chyba, że dorzuci się większa dawkę niż się wzięło, ale naprawdę, ostrożnie z tym.

Diphenidine to raczej taka ciekawostka dla fanów dysocjacji, na tym się nie da jechać jak na MXE czy nawet 3-MeO-PCP (próbowałem %-D ). Po prostu substancja zaczyna, deliktanie mówiąc, wkurwiać, bo pozostawia po sobie jedynie niedosyt i zamulenie umysłowe, mimo dobrej zapowiedzi.

Tu trzeba stosować zasadę "raz, a dobrze". Wrzucić np. 100mg (zależne od tolerancji) i nie bawić się w dorzutkowanie.

Dla tych, co chcą spróbować, to polecam na pierwszy raz wrzucić 50mg, chyba, że jesteście tytanami tolerancji NMDA. To powinno wam idealnie zaprezentować jak faza generalnie wygląda, tylko ofc, w mniejszym natężeniu.

Podsumowując, DND byłoby całkiem ok i do częstszego stosowania, gdyby nie dosłowny zanik efektów i późniejsza niemozność osiągnięcia tego "wejścia" :-/
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 1794 / 124 / 0
Co do tego "zaraz cos sie stanie", sprobuje to opisac slowami, chociaz naprawde ciezko. Zarzuciwszy DND zaczalem sie ogarniac na wieczor czekajac az wejdzie (mycie zebow, golenie sie, zdejmowanie soczewek itp). Jak w miedzyczasie zaczelo wchodzic to wkrecilem sie w dyskusje z babcia i nagle zaczalem czuc narastajace napiecie, ale takie pozytywne. Robilem pare rzeczy i czulem takie wewnetrzne nakrecanie, wszystkie rzeczy robilem szybciej, we wszystko sie mega wczuwalem, a to napiecie ciagle roslo i roslo. Az nagle osiagnelo punkt, ktory ciezko opisac slowami, ale cos w stylu "zaraz stanie sie cos wielkiego", az dech w piersiach zabieralo to uczucie. Szybko polecialem do lozka zeby zalozyc sluchawki i oddac sie fazie, gdy... Wszystko puscilo :cheesy: . Poczulem doslownie jak to napiecie odplywa, odplywa, wlaczyl sie mega czill i nagle zaczelo powoli narastac opio grzanie. Wiec sama substancje moglbym nazwac sztucznym przedstawieniem na emocjach. Rosnace napiecie, punkt kulminacyjny i mega rozluznienie.

No i co do tego opio grzania to wystepuje ono zawsze po wiekszych dawkach tej substancji i trwa naprawde dlugo. I nie jest to placebo, bo zarzucone 150 kodeiny zapewnilo mi kurwa piec, a taka ilosc kody to nawet zeberko od kaloryfera nie jest. Wiec naprawde poprobujcie miksow z opio, bo wg mnie substancja podbija je zajebiscie.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 155 / / 0
A czy efekt ten nie znika wraz ze zwiększaniem dawki? Tzn, niezależnie od tego, czy dawka jest średnia, czy duża to zawsze macie taki niedosyt? Z tego co czytam substancja ma jednak duży potencjał jeżeli chodzi o miksy. Nie mniej, dzięki za odpowiedzi.
  • 164 / 21 / 0
zajebisty dysocjant w chuj, przyjemny, zero bodyloadu, piata gestosc, a mialem do czynienia z ketamina, DXM, MXE itp
naprawde zajebiscie niedoceniona substancja, wglad w siebie razy milion. naprawde pogrom
Stay beautiful księżniczko!
dbamy o zęby!
makijaż na kaca/zjazd!
  • 373 / 14 / 0
jak dla mnie to raczej płytki dysocjant, bardziej otumania niż kieruję w strone retrospekcji,
Uwaga! Użytkownik kapitanxsova nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 11 z 47
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.