Substancje stanowiące pochodne kwasu γ-aminomasłowego (w tym gabapentynoidy) – m.in. baklofen i pregabalina.
ODPOWIEDZ
Posty: 5020 • Strona 70 z 502
  • 41 / / 0
Hej, czy tabletki poniżej to baclofen? Zgadzają się z opisem na ulotce, mam też oryginalne opakowanie, jednak wolę się upewnić. To 10 mg ma być.

[ external image ]


Druga sprawa... baclo nie pogryzie się z sertraliną? Biorę w dawce 25 mg 2x dziennie.
Poza tym przedwczoraj wieczorem brałam mirtazapinę (biorę doraźnie bardzo rzadko), ale ani na ulotce mirty ani baclo nie ma nic o interakcjach. Zresztą to tylko 15 mg było. Co myślicie?
Jestem przesadnie ostrożna po tym, jak jakiś czas temu film mi się urwał po benzo (zmieszanym z chuj wie czym) i obudziłam się na detoksie, następnie kolejne 3 tygodnie spędziłąm w psychiatryku z powodu domniemanej próby samobójczej. Ja oczywiście nic a nic nie pamiętam. :cool:
  • 94 / 2 / 0
fragile pisze:
Hej, czy tabletki poniżej to baclofen?
Tak, to one
Staying awake to chase a dream
  • 41 / / 0
Dobra, wypróbowałam. Właściwie to chodziło mi głównie o zniesienie głodu alkoholowego i objawów odstawienia alko, choć nie pogardziłabym ewentualnymi rekreacyjnymi właściwościami. Zaczęłam od 10 mg, działanie na granicy placebo, ale jednak chyba nie placebo, bo czułam się trochę lżej. Lęki nieco ucichły, łatwiej je kontrolować. Nic poza większym spokojem i zmniejszeniem napięcia nie zarejestrowałam, ale może to z uwagi na niewielką dawkę. Zobaczę, jak będę czuła się rano.
  • 258 / 2 / 0
Baclofen... no tak
Pare prób po 75-125mg

Realistyczne sny... to trzeba przyznac, poza tym nie dla mnie.
You Are What You Use...!
Arylcyclohex = Two Steps From Hell
  • 41 / / 0
Dzisiaj 20 mg z rana, wieczorem 20. Mam obawy w związku ze zwiększeniem dawki i pochłonięciem jednorazowo np. 50 mg z uwagi na ewentualne halucynacje przy wyższych dawkach, o którym wiele osób wspominało, zresztą nie lubię się uwalić tak, żeby nie ogarniać. Dużo osób pisało o swoich złych wrażeniach odnośnie baclo, ale z tego, co zauważyłam, większość osób, które zraziły się do baclofenu, po prostu przywaliły na pierwszy raz za duże dawki. Przecież jest napisane jak wół na ulotce, że może powodować halucynacje.
A tak odnośnie stwierdzonego działania w tak małych dawkach, to najbardziej zauważyłam, że nie chce mi się palić. Zazwyczaj palę od 10 do 20 papierosów dziennie, dzisiaj zapaliłam, po dwóch machach wyrzuciłam. W ogóle nie chce się palić. Poza tym podniesiony nastrój, ale nie nazwałabym tego euforią. Bardziej po prostu pobudzenie i lepsza kontrola nad emocjami.
Wypiłam do tego energetyk i niedługo potem kawę i zrobiło się już nieprzyjemnie, dziwne nakręcenie.
Poza tym wyraziste, długie sny. Śniło mi się, że zwinęłam jakiemuś typowi, którego portfel znalazłam w piwnicy, kasę, portfel też wzięłam i potem cały sen schizowałam się, że mnie złapią z tym portfelem i gdzie bym go nie wyrzuciła, to znajdą i w ogóle odciski i wszystko :nuts: Gdzie ja bym niczego nie ukradła normalnie, za bardzo znerwicowana jestem :-D no i budziłam się co jakiś czas zlana potem.
Coś czuję, że baclo nie spodoba mi się pod względem rekreacyjnym, ale faktem jest jednak, że trochę mi lżej po tym leku w związku z odstawką alko :-)
  • 4807 / 268 / 0
Po co takie kosmiczne dawki na raz? 40-50mg i działanie jest git. Poza jedynym mankamentem, że się tym uzależnisz na maxa jeśli jesteś podatny na gbl, benzo i alko, może opio. Ot kolejny dobry drag w tym kierunku. Może mniej zamula, bo mnie momentami roznosiło przez ten shit od środka, ale nie wiedząc czy jesteś na drodze do trzeźwości czy poznajesz uroki ćpania podpowiem Ci że za dużo brałeś.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 681 / 10 / 0
10mg załadowane w kinol, zadziałało szybko i z mocą ok. 40mg doustnie. :*)
  • 887 / 11 / 0
Miałem kilku miesięczną przerwe od baklo przez ten czas praktycznie nie wychodziłem z domu, nie kontaktowałem się z nikim, nie robiłem nic poza leżeniem na dupie. Po załadowaniu baklo w 3-4h jak nowy, nastrój +10, następnego dnia wyszedłem na miasto, ogarnąłem sprawy które zawalałem przez ostatnie miesiące, spotkałem się z kumplem. Teraz mam plany na przyszłość, wrażenie że znowu wracam do życia. Problem tylko co gdy znowu baklo zabraknie, ponowna wegetacja? Co z tym zrobic?
  • 681 / 10 / 0
Współczuję, ja nie widzę żadnego potencjału uzależniającego w baclo a już na pewno nie czuję pustki po opróżnieniu tego małego śmiesznego a zarazem bardzo ładnego słoiczka :)
  • 401 / / 0
a ja bym sie nie obrazila, gdyby ktos zapodal mi na pw namiary na psychiatre w lublinie (tudziez rodzinnego), ktory na lajcie wyskrobie mi recepte na bc <prosi>

po opróżnieniu tego śmiesznego, a zarazem ładnego słoiczka, jedyne co mi doskwiera to wkurwiające napięte mięśnie :)
Uwaga! Użytkownik Blair0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 5020 • Strona 70 z 502
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.