Na pewno nie MDMA, ani nic pokrewnego. Opisane efekty bardziej pasowałyby do jakiegoś benzo.
nwcpadme pisze:Opis substancji:
Sporych rozmiarów kryształ. Nie igły, raczej sześciany i podobne. Pisząc sporych mam na myśli wygląd podobny do soli gruboziarnistej. Przed rozkruszeniem prawie przeźroczyste, delikatnie 'mgliste'. Po rozkruszeniu biały proch.
Przy aplikacji na dziąsło czuć mocny efekt znieczulający. Smak gorzki. Po sniffie spływ był znośny, nie gryzło, nie paliło. Jedynie gorzkawy posmak.
Bańka :
Po 300-400mg donosowo (godzina ok 19-20) wyrywała z butów. Empatia, buźka się nie zamykała, mocno zwiększona pewność siebie, o siedzeniu w miejscu nie było mowy, zanik wszelkich fobii i lęków, guma do żucia obowiązkowo. Mocno podwyższone libido lecz mały miał problemy ze współpracą ;) Nie czułem działania alkoholu którego wypiłem dosyć sporo. Zanik apetytu. Oczywiście nocka nie przespana, dopiero ok 10 rano kumpel poratował skręcikiem i przysnąłem na 3 godziny. Z racji przyjęcia dawki przekraczającej te 'rekreacyjne' miałem słabe krążenie w kończynach, płytki oddech i dało się od czasu do czasu zauważyć arytmie ( Tachykardia towarzyszyła cały czas ). Zjazdu, nie licząc otępienia po krótkim śnie i kacu alkoholowym, nie zanotowałem.
Nie potrafię stwierdzić ile trwała faza, weszła szybko i myślę, że gdybym nie dorzucał trwała by ze 2,5 - 3h. Po opisach strzelam, że mogło to być 3mmc w dobrym sorcie? Liczę, że pomożecie, bo była to jedna z moich najlepszych faz na ketonach, gość na pytanie co to zapewnił jedynie, że nie pentedron (lol) i upiera się, że to po prostu 'kryształ' :D A każe sobie słono płacić za tą przyjemność.
Pozdrawiam i czekam na diagnozę :)
Zarzucone z kumplem po paczce Thiocodinu kumpel zaproponował "krysie" w ampułkach po 15zł/szt.
Ampułki rozcięte, żeby przygotować do sniffu. Kumpel sniffnął pierwszy i piekło o wiele mocniej niż po standardowym MDMA zdecydowaliśmy się na zjedzenie. Pierwsze 20 minut typowa fazka jak po XTC ale potem zaczynało być dziwnie. Pojechaliśmy do lasu. Nie mogłem się napić wody gazowanej bo mnie mdliło po niej a drugi kumpel nie mógł, bo dla niego była strasznie słodka. Ponad 3 godziny chodzenia po lesie zleciały jak 20 minut. Po przyjechaniu do domu strasznie dziwna bania coś na pograniczu bad tripa, duże problemy z zaśnięciem. Na drugi dzień dosyć mocne zejście.
Kolor biały / jasno różowy. Ciężko określić.
Co to było?
wygląd to biały proszek z pojedynczymi, malymi krysztalkami, caly worek po tym byl bialy, w smaku gorzkawe, dosyc szczypie, pobudza i nakreca bardzo gadke, lekko empatyczne... co to moze byc?
Taki oto szary , lekko przeźroczysty kryształ(zdjecia z neta)
To gówno było jednym wielkim nieporozumieniem, smak bardzobardzobardzo lekko przypominało mdma(wiecie o jakim smak mi chodzi), po wciagnieciu około 100mg(nawet mniej) po 10ciu minatach pojawiły się pierwsze poty, totalne wyłączenie mysli, zacisniecie sie wnętrzenosci(uczucie ciaglego napiecia miesni), poczucie TOTALNEGO BEZSENSU stan nienadający się do niczego, nawet do spania, bo po tym gównie nie mogłem zasnac. Co to mogło być? Wydaje mi się, ze jakis rc.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.