Depresanty nie mają nic wspólnego z depresją. To, że na drugi dzień po zażyciu czujesz się beznadziejnie i masz kaca moralnego, to jeszcze nie sprawia, że substancja jest depresantem. Mnie alkohol zdecydowanie nie stymuluje, za to może ululać.
Po jednym piwie mi niedobrze, nic mi nie chce, nic nie sprawia przyjemności, i jestem zamulony - dlatego sięgam po drugie. Po 2 piwach jeszcze bardziej, do tego włącza mi się 'ssanie' i chleję na umór. Z każdym kolejnym łykiem jestem coraz bardziej przymulony, otumaniony, i przyjebany. Żadnej stymulacji nigdy nie odnotowałem. Chyba że chodzi o stymulacje ośrodka nerwowego odpowiedzialnego za robienie z siebie idioty, wtedy to tak, jest najmocniejszym stymulantem z jakim było dane mi się spotkać.
Im więcej praktyki, ciągów i poznawania nowych substancji - głównie stimsów, tym rozrywkowe działanie etanolu słabło na rzecz podkurwienia i nieprzyjemnego ujebania, w skrajnych przypadkach smutku i melancholii. Teraz, gdy się napiję zawsze mam ochotę coś wciągnąć albo chociaż wypić energetyka.
Przyjemne porobienie się samym alko to szansa ok 25%, ale trochę stimsów+alko to już recepta na udany wieczór xD
Serotonin pisze:Chyba że chodzi o stymulacje ośrodka nerwowego odpowiedzialnego za robienie z siebie idioty, wtedy to tak, jest najmocniejszym stymulantem z jakim było dane mi się spotkać.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.