Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
Bardzo spodobał mi się ten dysocjant, napewno powtórze przygode z tą substancją.
Strasznie się rozczarowałem, gdy zobaczyłem, że ta piękna substancja została dopisana do ustawy banującej :/ Dysocjacja po takiej dawce była gdzieś na poziomie 450 - 500mg DXM, większa świadomość jak na MXE, na wejściu uspokojenie i ciepło jak po opio, potem dysocjacja i bardzo wiele myśli, gdy gdzieś szedłem to wogóle nie czułem zmęczenia. Cały czas miałem wrażenie, że dziwnie się zachowuje, ale towarzysze wyprowadzili mnie z błędu. Miks z mj wyborny :-) . Generalnie zalecam ostrożność na wejściu czułem drgawki, które mnie zaniepokoiły, ale na szczęście szybko minęły.
---------------------------------> PAJACYK.pl <----------------------------------------------------
taka ciekawostka gosc zajebal 300mg
https://www.drugs-forum.com/forum/showt ... p?t=229175
IAmAhab pisze:Dopalilem zaraz po edicie maczany i cos wreszcie uswiadczylem. Minusem jest oczywiscie to, ze ciezko odroznic, ktore efekty od ktorej substancji pochodzily, ale cos tam dalo sie wylowic z efektow, ktore opisywaliscie. Bylo to charakterystyczne dla meo poczucie energii/elektrycznosci skupiajace sie na brzuchu i tulowiu, calkiem przyjemne. Wizualnie natomiast troche lipa, tylko lekkie cevy. Jutro planuje 22.5mg.
po 3 meo pcp raczej nie spodziewałbym się CEV'ow , to całkiem coś innego niż mxe , jedyne podobieństwa to, to uczucie w głowie jak po mxe i wjazd dopaminy , do tego lekka/średnia dysocjacja
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Sigma jest powszechnie kojarzona z deksem, ale tak naprawde chodzi tu o stumulacje receptora, nie konkretna substancje. A stymuluje go cala masa substancji, wiec nie dotyczy to tylko oporowego cpania dyso, ale ogolnie wpadania w politoskykomanskie ciagi. Nie tylko mieszane rozne i wydluzane pojedyncze dyso moga wbic Cie na sigme. Podobnie wrzuca sajko po dyso i vice versa, kodeina zdaje sie tez moze byc katalizatorem. Najpiekniejsze sigmowe i okolosigmowe rozpiedole mialem wlasnie po wrzucaniu trytpamin po 1-3 dawkach metoksy, gdy tamte/tamta juz schodzily. Czyli jakies do 6h siedzenia na MXE + 4-5 na tryptaminie. Potrafi czlowieka rozjebac...
@JS-C
Znajoma walnela kiedys w miesien 70mg MXE i 10mg 4aco. Po trzech minutach odleciala totalnie na lozku i lezala/wila sie przez 2-3h. Stwierdzila potem, ze to najlepszy wizaulnie trip, jaki zaliczyla, pomimo, ze dawka, udzial tej bardziej kolorowej substanci byl stosunkowo niewielki. Nie dziw, wiec ze Ciebie tak sponiewieralo po niewielkiej ilosci 25-c laczonej MXE.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
