Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 198 z 200
  • 1628 / 198 / 0
A możliwe jest to, żeby na kogoś w ogóle ta cała kodeina nie działała? Próbowałem wiele razy:

Ponad rok temu znalazłem paczkę thiocodinu w domu to poczytałem sobie trochę i stwierdziłem, że wyrobię sobie receptory i spróbuję potem jak działa cała paczka naraz.

(Można powiedzieć, że 1 podejście) A receptory wyrabiałem tak:
1 dzień - 2 tabletki
2 dzień - 3 tabletki
3 dzień - 5 tabletek - tego dnia zmniejszyło mi źrenice dosyć mocno więc byłem nastawiony optymistycznie.

(2 podejście jakoś nie długo po 1) - 150mg thiocodinu. Nic poza szpilkami, bólem brzucha i zmulenio-upośledzeniem.

(3 podejście) No teraz już musi klepnąć - 300mg thiocodinu + 100mg DXM + 10mg cetyryzyny gdyby miało swędzieć. No i nie klepnęło. %-D Senność, straszny ból brzucha i ogólne takie nie wiadomo co, ni to iść spać, ni to siedzieć. Dodatkowo cetyryzyna miała zapobiec wyrzutowi histaminy, a swędziało najbardziej ze wszystkich razów. :-| Ból brzucha utrzymywał się do następnego dnia.

(4 podejście) No teraz to już na 10000% zadziała. Ekstrakcja 3 paczek antidolu 100ml zimnej wody. Otrzymałem jakoś 90ml klarownego płynu. Efekty: znowu szpilki, suchość w ustach, miękkie nogi, może delikatne uspokojenie i relaks. Nic nie swędziało tym razem. W sumie na koniec to żałowałem, że wydałem te 21zł.

(5 podejście) Mówię sobie ostatni raz. 450mg kodeiny z antidolu na pusty żołądek. Zaczęło szybko wchodzić, bo jakoś po 10-15 minutach, oczy się kleją, źrenice maleją, pojawia się euforia, O KURWA TO BĘDZIE TO, coraz mocniej, mocniej, i mocniej... I nagle wszystko się kończy. Zostaje kurewskie swędzenie. Poza tym trochę rozleniwienia i nic więcej. Następne dwie dychy do tyłu.

A dodatkowo przy tych wszystkich razach towarzyszyła mi moja dziewczyna, która skończyła chyba na 3 podejściu wyzywająć mnie od narkusów i ogólnie naśmiewając się ze mnie jak to bardzo się uparłem na to gówno. %-D

Mam 180cm wzrostu, 80kg wagi. Jest tu ktoś kto miał/ma tak samo?

600mg to jednak dla mnie byłaby już przesada, bo wydawać 30zł na 2-3h fazy(i to jeszcze nie pewnik, że zadziała) to nie będę nigdy w życiu. To już lepiej sobie na pizze pójść. :-P Kukurydza, pieczarki, kurczak, papryka pepperoni.... MMMMM :diabolic:

Jakim cudem Was robi 150-300mg? Czy robię coś źle czy po prostu na niektórych to nie działa?
  • 839 / 69 / 0
No ja teraz nawet kodeiny nie macam, bo z tą tolerancją na opio nie byłabym w stanie zeżreć tyle, ile musiałabym zeżreć tabletek, żeby się tym zrobić. Nie to, że mam aż taką ogromną tą tolerancję, ale jedzenie 4 paczek przychodziło mi z ogromnym trudem, po większej ilości puściłabym pawia, jak nie z obrzydzenia, to z tego, że mój żołądek by tego nie podźwignął.
Artur, jak Cię nie rusza, to daj se spokój. Może po prostu działa, tylko czego innego oczekujesz.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 1628 / 198 / 0
No właśnie nie mogę tego pojąć, że jest tylu zwolenników, tyle postów w tematach, a mnie to nie robi jak z opisów, tylko wiecznie utykam w stanie "półpiździa" i to przy dawce, która bez tolerancji powinna dać mocny stan. A przecież innych opio nie jadłem. Może to i dobrze nawet, a z drugiej strony szkoda. Kumacie. ;-)
  • 28 / 1 / 0
artur019 pisze:
No właśnie nie mogę tego pojąć, że jest tylu zwolenników, tyle postów w tematach, a mnie to nie robi jak z opisów, tylko wiecznie utykam w stanie "półpiździa" i to przy dawce, która bez tolerancji powinna dać mocny stan. A przecież innych opio nie jadłem. Może to i dobrze nawet, a z drugiej strony szkoda. Kumacie. ;-)
Przypomniałeś mi jednego kolegę z terapii co mnie się pytał co ja widzę w tej kodeinie bo jego nic nie porobiło jak brał. To tak na marginesie a co do tematu to powiem Ci tak ciesz się że na Ciebie nie działa bo uzależnienie nawet od słabego opio to shit i w ogóle jak już się wkopiesz to nic nie jest takie jak wcześniej. Pozdrawiam
  • 451 / 4 / 0
Jakie masz S&S przy braniu kody?
Kołderka->słuchawki z ulubionymi nutami ( najlepiej spokojne, celtyckie granie ) w takim stanie zaczynasz pić bez tolerki 150-300mg antka, po 20min bierzesz jakąś antyhistaminę i rozpływasz się w rozkoszy.
Pusty żołądek ofc.. Możesz miksować z tramadolem w stosunku 2:1 (koda, tramadol) itp.
Wiele osób z tego forum wydało więcej za jedną fazę niż Ty na wszystkie swoje próby więc nie jest tak źle :P
Jak bozia pozwoli to zarzuć jakieś benzo ( z umiarem bo to też depresanty, a i uzależniają )

Masz jakieś doświadczenie z opio? Bo nie wygląda, dlatego w miare możliwości weź to sobie za znak czy chuj wie co i nie kupuj tego gunwna :)
"Jebać trzynastkę powiedział odwracając się na pięcie, trzymając pompkę w ręce..."
  • 100 / / 0
Mi dużo daje pusty żołądek. Spróbuj zjeść odrazu po wstaniu, mnie wtedy fajnie robi.
  • 1959 / 59 / 0
artur019 pisze:
No właśnie nie mogę tego pojąć, że jest tylu zwolenników, tyle postów w tematach, a mnie to nie robi jak z opisów, tylko wiecznie utykam w stanie "półpiździa" i to przy dawce, która bez tolerancji powinna dać mocny stan. A przecież innych opio nie jadłem. Może to i dobrze nawet, a z drugiej strony szkoda. Kumacie. ;-)
Ty jesteś stymulantowcem. Stymulantowcy raczej nie trawią opioidów, chyba, że w speedballach %-D .
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 839 / 69 / 0
Dzięki, 13. Ktoś tu mnie w końcu rozumie. W końcu, no. :) Ja mam tylko ciężką rozkminę nad tym dlaczego kiedyś tak bardzo podobała mi się kodeina. Jezu, kiedyś to było naprawdę coś. Jak patrzę na swoje pierwsze posty tutaj to się łapię za głowę, bo tak bardzo tego nie rozumiem. Dlaczego kiedyś to było takie piękne i dlaczego już nigdy takie nie będzie? Szkoda.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 1262 / 17 / 0
Ja też jestem stymulantowcem ale opio euforii żadne stimy nie dorastają do pięt. Po za tym po cholerę się trucić euforycznymi stimami, ten rozdział mam nadzieję, że zamknąłem i tak nie czuję takiej euforii jak inni. Stim to stim to służy do roboty, zarwania nocki albo do chetowania na zawodach. No dobra seks na meth jest kuszący. Raz na ruski rok można...

Czerwony grejp ponoć osłabia i u mnie bardzo słabo i krótko była jak piłem z niego sok przed kodą. Muszę przetestować czy to nie placebo z tym żółtym grejpem bo wydaje mi się, że wzmacnia. Mówią, że wzmacnia ja po kilku próbach uważam też tak ale o ile? Najbardziej wzmacniać to wzmacnia tylko promka po niej są nody u mnie mimo długiego czasu brania.


Fuko też się zastanawiam dlaczego na niektóre efekty powstaje permanentna tolerancja. Kiedyś dotknięcie czegoś na kodzie to było uczucie jak na masażu a teraz to mogę sobie pomarzyć co najwyżej o takim czymś.
Uwaga! Użytkownik NieLubieZielska nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 316 / / 0
Stimy dla hardkorow, koda to chuj, tylko biedaketony! ;D
Uwaga! Użytkownik UsmiechnietaMorda nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 2000 • Strona 198 z 200
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?