Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
To grzeje ktoś w ten piątek czy nie ? Bo robi się ekstrakcja i nie wiem czy trzaskać o tej porze czy zostawić na jutro :-p
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Teraz jestem samotny , mimo że ćwiczę na siłowni itp . Czuję się jak gówno , nie mam znajomych , jestem sztywny,trudno mi się z kimś rozmawia ,i nic mnie nie cieszy ani nie śmieszy , a jak wezmę kodę to nie działa . właśnie pizłem 750 i czuję sie tylko przymulony że zaraz pójdę spać.
alkoholu nie piję bo jestem alkoholikiem , nie moge sobie pozwolić na wyjście na impreze. Zresztą nie miałbym z kim,bo nie mam znajomych bo nigdzie nie wychodzę . nie potrafie sobie poradzić z życiem . moja jedyna używka która kiedyś mnie ratowała to kodeina , a teraz już na mnie nie działa a że jestem pojebany to i tak ją będę brał by może się chociaż wyciszyć,stłumic bo tylko tak na mnie działa. moge pisać jeszcze ale już mi się nie chce . mimo tego ćwiczę staram się coś robić dla siebie . ludzie mnie nie interesują.jestem tylko ja i moje ciało . nie mam dziewczyny nie mam kolegów . zapomnnialem dodać że biorę jeszcze benzo ale też od czasy do czasu bo też już muszę szamać z 10 mg alprozalamu . Jestem cały pocięty ze względu takiego że jak się tne to jednak czuję że jestem na tym świecie . bo tak to nie czuję życia. Biorę jeszcze Paroksetyne SSRI kiedys mnie ladnie 40 mg postawiło na nogi , teraz wszedlem juz na 60 i nic nie działa , więc zszedłem do dawki podtrzymującej 20 mg , byle mnie trzymała przy zyciu . Biorę ten Parogen tylko poto by brać , bo nie wiem czy bym tu teraz pisał , jak bym go odstawił . Takie moje życie , przy którym śmierć wydaję się wybawieniem . ktoś ma jakieś pytania ,coś chcę napisać . walić śmiało . jak ktoś woglę zdoła to przeczytać . pisałem to około 180sekund . tyle mam w bani a przypomne że jestem na 750 mg kody
Więc tak proponuję pogadać w dziale zdrowie poszukać jakiegoś forum psychologicznego i dobrego specjalisty. Zmienić leki jeśli nie działają, pokombinować z wyglądem jakieś maści na blizny może pomogą. etanol i benzo musiały spore spustoszenie zrobić ci w mózgu. Zawsze jest jakieś wyjście potrzebny tylko dobry lekarz i trochę pieniędzy. Zmień styl życia spróbuj, zacznij od przemeblowania, kartki z wypisanymi rzeczami które chciałbyś osiągnąć nie wiem. Nowa praca, pogodzić się z rodziną czy coś. Szukaj pomocy u ludzi na pewno da się wyjść. Ja tam nigdy ciężkiej depresji nie miałem ograniczało się zwykle u mnie wszystko do napadów lęków i problemów nocnych lub rannego paraliżu przed jakimkolwiek działaniem. Teraz może nie jest najlepiej ale żyję jakoś. Szukaj ludzi ktoś musi być gdzieś na tej planecie kto będzie cię rozumiał.
Złamałem się i zapaliłem jednego papierosa nie smakował mi. Jutro lecę po kodę chyba. Ale jak mówię, że rzucę palenie to rzucę.
// butyr-fentanyl i.v. z pięknymi kobietami na woodstocku - może być lepiej? Jeszczę tylko parę dni..
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Do nielubiezielska nie nie jestem z wawki ;) Pozdro wariaty
edit:Jeszcze wypowiem się co do fentanylu bo widzę że ktoś tam wyżej to szama - Powiem krótko CUDO!!! dostałem to raz przed operacja wycięcia migdałów w zastrzyku , smiałem się ze wszystkiego a strach nie istniał , wieżli mnie na krojenie a ja z bananem na ryju :) Cudnie to wspominam :)
benzowiec84 pisze: Biorę jeszcze Paroksetyne SSRI kiedys mnie ladnie 40 mg postawiło na nogi , teraz wszedlem juz na 60 i nic nie działa , więc zszedłem do dawki podtrzymującej 20 mg , byle mnie trzymała przy zyciu . Biorę ten Parogen tylko poto by brać , bo nie wiem czy bym tu teraz pisał , jak bym go odstawił . Takie moje życie , przy którym śmierć wydaję się wybawieniem . ktoś ma jakieś pytania ,coś chcę napisać . walić śmiało . jak ktoś woglę zdoła to przeczytać . pisałem to około 180sekund . tyle mam w bani a przypomne że jestem na 750 mg kody
czytalem wczesniej, ze paro z czasem juz nie dziala jak kiedys i martwi mnie to w chuj bo to jest moje kolo ratunkowe ktore nie pozwala porytej psychice na kompletna autodestrukcje.
moglbys cos wiecej napisac o swoim doswiadczeniu z paro? jak dlugo bierzesz, jakie dawki, po jakim czasie paro zaczela dzialac slabiej?
moj zamiar teoretycznie to brac ta paro do konca zycia jezeli bedzie dzialac bo bez niej to straszne gowno mi sie w glowie robi i tak mysle co bedzie jak ktorego pieknego dnia przestanie mnie ratowac. :emo:
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.