jaki konkretnie kannabinoid ciezko stwierdzic, za malo info. ale jak ignis pisze, najpopularniejszy jest przy takich pseudo-skunach AM-2201, dziala ok. 20min wiec tu by sie zgadzalo.
ale rownie dobrze moglby to byc jakis inny syntetyk, ciezko stwierdzic. w kazdym razie na 99% syntetyczny kannabinoid.
jezeli ktos sprzedaje Ci to jako zwykla marihuane, nie zaopatruj sie tam wiecej. raz, ze zostalas bezczelnie oszukana, dwa, ze pewnie zaplacilas jak za worek trawy a wyprodukowanie worka czegos takiego to doslownie grosze.
Ogólnie rzecz biorąc faza całkiem ciekawa, ale jakby mi ktoś to sprzedał zamiast normalnego palenia to byłabym zła.
- Hurrra będę wielką artystką!!!
Z psytrance od 2012 roku.
Jestem odklejona.
Ewentualenie temazepam ale wątpię.
artur019 pisze:To na listku nie da się przeczytać?Poza tym co za idiota je tabletki z blistra nie wiedząc co to? :-|
w3ird pisze:A może były niebiesko-czerwone i to była doksepina?Ja po dwóch tabsach leże i ledwo gadam, zajebiście nasennie działają
w3ird pisze: Ja po dwóch tabsach leże i ledwo gadam, zajebiście nasennie działają
Dzięki za podpowiedzi! :)
- Hurrra będę wielką artystką!!!
Z psytrance od 2012 roku.
Jestem odklejona.
Cena- 50zł za gram, wsunąłem tego najpierw jednego węgorza,po jakichś 15-20 minutach ze zwykłego ujebania mefem bania całkowicie się zmieniła: lekki strach i ogólne nieogarnięcie co się dzieje i jednocześnie baardzo mocne podniecenie i euforia. Zjadłem tego jeszcze 2 i pół węża (ostatniego już nie umiałem całego- bania była już dla mnie za mocna).
Gdy bania osiągnęła apogeum, prawie w ogóle nie umiałem mówić- mówiłem ale strasznie cicho bo jak chciałem coś powiedzieć głośniej to zaczynałem czuć że brakuje mi powietrza. Oczy miałem tak ogromne że jak popatrzyłem w lustro to sam się przestraszyłem(ziomek mi powiedział że nie widział nigdy tak ućpanej osoby i myślał ze zjadłem tego sam z 2 albo i 3g, a jestem pewny w 100% że nie wciągnąłem łącznie więcej niż 300-400mg).
Pierwszy węgorz tego czegoś był przed 3, ostatni ok. 4 nad ranem. Tą najmocniejszą banię czułem gdzieś do 10-11 rano w niedzielę. Przez cały ten czas piłem masakryczne ilości alkoholu, a nie poczułem się ani przez chwilę wypity.
Gdzieś ok. 12 spaliłem z ziomkiem trochę zioła mając nadzieję że w końcu to zejdzie, niestety nie pomogło: poczułem się trochę zjarany, ale jak przyszedłem do domu i się położyłem to zasnąć nadal nie umiałem.
Po jakimś czasie- sam nie wiem ile dokładnie minęło- zaczęło schodzić i przeszło w maksymalną zjebę. No czułem się jak gówno, nie wiedziałem co ze sobą zrobić, wszystko mnie denerwowało, zmęczenie itd. Gdy położyłem się spać wieczorem leżałem jeszcze z 2h i czułem jakby odrobina tej kapy wróciła. W końcu zasnąłem, no ale rano trzeba było wstawać do roboty. Wie ktoś co to mogło być? Jeszcze ogólnie dodam że jak czekałem na kumpla ok.10 rano w niedzielę to miałem jeszcze trochę tej głównej bani, tylko że doszły jakieś dziwne paranoje.
@edit
jeszcze jedynie dodam że przez cały dzień co chwilę mi się obraz rozmazywał, czasami tak że nie mogłem przeczytać liter i cyfr na telefonie, dodatkowo przez dłuższy czas miałem baardzo spowolnione ruchy- jak wyszedłem na parkiet to zamiast latać jak głupi baardzo powoli się ruszałem.
Dodano akapity -- 909
Gakana pisze:Gdy bania osiągnęła apogeum, prawie w ogóle nie umiałem mówić- mówiłem ale strasznie cicho bo jak chciałem coś powiedzieć głośniej to zaczynałem czuć że brakuje mi powietrza.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
