Blue_Berry pisze:Złe samopoczucie dokucza czy włączyła Ci się heroinowa wyższość nad materią? Chyba nikt Ci nie musi tłumaczyć jak jest pod odstawce z kodeiny, chyba że nigdy kodeinowego skręta nie przeżyłaś. Ci co walą 2-3 gramy dziennie odczuwają go dość mocno. Taki poradnik (mimo że dużo zagadnień zostało opisanych w innych wątkach) jest potrzebny. Twój sarkazm natomiast już nie, a skoro nic Ci do tego to po co zabierasz głos, hm? Choć fakt faktem, suki zawsze będą szczekać, mimo kagańca również.
A co do gównoburzy która się już zdążyła wywołać. Proponuję zamknąć ten temat, bo za chwilę będzie najebane 50 stron kłótni pomiędzy tymi, co twierdzą, że po kodzie to jest chuj a nie skręt, a tymi, co uważają odwrotnie. Nic dobrego z tego nie wyniknie w każdym razie, a szczerze wątpię, że ktokolwiek napisze jakieś konstruktywne uwagi do autora.
canonkod pisze:dawki maksymalne i jadę po bandzie...
XD
Przepraszam Tifaa, ale kurwa ostatnio co raz częściej czuję dyskomfort jak czytam Twoje posty. Próbujesz udowodnić na forum dla ćpunów, że jesteś lepsza od nich, bo więcej napierdalasz? Juz abstrachując od tego, że iloście jakie bierzesz są nawet nie duże, a do maksymalnych do im brakuje kilku wielokrotności
Zacznę od uwagi o ostatniego zdania: Zależy o jakiej substancji mówimy. ;-) 750kody z kg PST to faktycznie pikus przy cwiarze H :-D
Hahaha. Wybacz, musiałam się roześmiać :-D
Hm, nie, nie miałam nigdy takiego zamiaru i szczerze mówiąc nie wiem, skąd przyszło Ci to do głowy. Chciałam przedstawić tylko jak wygląda to w moim przypadku a post miał być bardziej o objawach odstawienia i o tym, że bardzo różnie to ludzie odbierają, że jest to uwarunkowane przez wiele czynników takich jak długość ciągu, dawki, substancja, samo podjeście do kwestii własnego uzależnienia... Nie mam naprawdę potrzeby dowartosciowywać się w ten sposób. :-)
Chyba źle interpretujesz moje posty... :-( No offence of cors. Ale chyba oceniasz mnie przez niewłaściwy pryzmat ;-)
Pisząc o dawkach maksymalnych być może źle ubrał to w słowa bo mam na myśli także dawki większe niż ta, która i tak mnie nieźle upierdala. (Teoretycznie przy mojej tolerancji jest to wtedy dawka ponad normą) Przykład: mogę wypić dwa piwa i będzie fajnie, ale wolę pół mogą czystej “bo jak się bawić to się bawić“. Tak miałam z amph, tak mam z alko i innymi substancjami (benzo lykalam jak cukierki, kij z tym, że potem parę
dni wyjętych z życia.
Ale nie róbmy ot. Jeśli chcesz się więcej dowiedzieć o moim podejściu do ćpania i całej reszty- serdecznie zapraszam-> mail/gg. :-) Bardzo chętnie wymienię się spostrzeżeniami i wysłucham wszelkich zastrzeżeń co do mojej osoby :-)
dziś jest 4. dzień na trzeźwo i gdyby nie to, ze na odwyk wybralam sobie kraj gdzie bez recepty można kupić najwyżej witaminę c to dawno już bym odpuscila. Boli tak pierunsko, ze przez ostatnie 68 godz spalam ze trzy. Ale za 2 dni kończy się urlop i przymusowy w tej chwili odwyk i pewnie wszystkie postanowienia i przemyślenia pójdą się pieprzyć.
Czytalam kiedyś nie pamietam gdzie, ze dopiero na głodzie człowiek widzi jaką jest szmatą. Ja się pod tym podpisuje.
Od tego są inne tematy.
Opia, Blue_Berry - pracuję nad drugą częścią, stay tuned :)
A jak tak czytam niektóre pierdoły to żałuję, że mam "urlop" w moderacji, drogie miśki - sam siedzę w opiatach ponad 8 lat z czego 5 jechałem na kodzie/majce w dawkach 2-2,5g (na raz)/200-300mg (zazwyczaj na dwa razy) dziennie + benzo i/lub alko i w takim przypadku jedyną opcją na znośną odstawkę była dla mnie substytucja.
Może i po dawkach kody rzędu 450mg/dzień skręt jest porównywalny z niekorzystnymi warunkami biometeo ale w pewnym momencie potworek w nas rośnie i zaczyna kąsać całkiem poważnie :old:
myślę ze samo podzielenie na 2 części psychiczną i fizyczna nie jest dokonca poprawne dlatego ze czynniki sie zmieniają pod wplywem czasu. taka praca wymaga jakiegoś zorganizowanego teamu, możemy zacząć od gromadzenia masy linków na ten temat zarówno z jakis profesjonalnych zródeł jak i cpunskich forów nie tylko [h]
jak jest faq które wpierdala ludzi w kode to było by miło mieć takie w druga strone również
Pees. Nie istnieje żadne FAQ wpieprzające ludzi w opiaty - to ludzie sami się wpieprzają, sami się oszukują i sami wpadają w ciągi a FAQ które informuje o sposobach podania, dawkowania, etc. raczej pomaga w "bezpiecznym i odpowiedzialnym" braniu jeśli tylko ktoś potrafi czytać ze zrozumieniem i korzystać z podanych źródeł (a w naszym słodko-gorzkim dziale niestety rośnie liczba młodziaków z syndromem zastąpienia lektury streszczeniem :-( )
Lotnik pisze:
Pees. Nie istnieje żadne FAQ wpieprzające ludzi w opiaty - to ludzie sami się wpieprzają, sami się oszukują i sami wpadają w ciągi a FAQ które informuje o sposobach podania, dawkowania, etc. raczej pomaga w "bezpiecznym i odpowiedzialnym" braniu jeśli tylko ktoś potrafi czytać ze zrozumieniem i korzystać z podanych źródeł (a w naszym słodko-gorzkim dziale niestety rośnie liczba młodziaków z syndromem zastąpienia lektury streszczeniem :-( )
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
