Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 215 z 272
  • 211 / 1 / 0
Po delegalizacji pentedron w ciagu kilku miechow powinien zniknac z rynku, chyba ze synteza jest duzo prostsza niz bardziej wartosciowch dragow albo odczynniki biorace udzial w syntezie sa tanie/latwo dostepne. Wtedy ciagle bedzie w obrocie. Nie jestem chemikiem,nie wiem.
Co do schizow to oczywiscie mam swadomosc, ze stosowanie w ciagach ogromnie zwieksza mozliwosc ich wystepowania. Jezeli dodatkowo nie spi sie/spi sie malo to nawet jak zamiast penta zapodawac bedziemy make krupczatke to mozebyc nieciekawie ;)
Troche tego sie niestety tego wciagnelo choc do 50 g pewnie troche brakuje. Ludzilem sie, ze moze trafie wreszcie na sort, ktory zrobi mnie jak przy pierwszych podejsciach. Ni chuja. Oczywiscie nie sort byl glownym problemem tylko przeoranie glowy od czestego uzywania. Potencjal penta wyczerpuje sie bardzo szybko. Moze dluga przerwa od wszelakich stimow pozwolila by na powrot tego czego oczekuje od tego prochu ale wez tu nic nie cpaj.
A co do dawek to zaczynalem od 40 mg by dojsc do okolo 130 po kilkudniowym dosc intensywnym mini-ciagu.
Aktualnie drugi dzien na alfie (proch, stary sort) i od pierwszej dawki calkiem niezle. Dosc niskie i w miare czeste dawkowanie niweluje jak narazie praktycznie wszystkie negatywy, ktorych doznawalem przy duzych dawkach. Sen kilkugodzinny powoduje ze rano jestem jak nowy. Dlugiego ciagu nie zamierzam prqktykowac, jeszcze ze dwa, trzy dni maks. Jedynie efekt szklanych oczu ciagle wyrazny. Powoli jedak dojrzewam do decyzji o calkowitym wylkuczeniu ketonow z mojego menu ( ewentualnie jakis mefedron okazjonalnie) i powrocie do niezbyt czestego stosowania psychodelikow plus mj, ktorej dzialanie baaardzo mi odpowiada. Kusi tez kupno giebla, bo resztki zapasow jeszcze ze sklepu z kosmonauta (pamietacie ten zajebisty sklep?) powoli wysychaja. Zobaczymy.
Sorry za brak w poscie polskich znakow.
  • 1095 / 34 / 0
O tuż to alfa wywołuje mega przeszklenie oczów i nawet zaczewienienie. Mocno to zdradza.

Ciekawe jestem czy inne alfy jak pvt albo te nowe wynalazki jak 4f-pvp też mają ten efekt widoczności ze się brało.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 597 / 2 / 0
Rubens De Falco pisze:
(...)chyba ze synteza jest duzo prostsza niz bardziej wartosciowch dragow albo odczynniki biorace udzial w syntezie sa tanie/latwo dostepne. Wtedy ciagle bedzie w obrocie.(...)
Ano, trafna uwaga. Faktycznie może być tak jak mówisz - też nie wiem nic o syntezach rc.
Rubens De Falco pisze:
Co do schizow (...) make krupczatke (...) nieciekawie ;)
No wiadomo, na paranoje składają się głównie dwa czynniki, jednen to oczywiście dopamina a drugi to tak jak mówisz brak snu. I zarówno pierwszy jak i drugi może z powodzeniem włączyć paranoje w pojedynke. Także fakt, czy to koks, czy talk, czy vibovit - jeśli nie śpisz dostatecznie długo to na pewno doczekasz się schizów. :diabolic:
Rubens De Falco pisze:
Moze dluga przerwa od wszelakich stimow pozwolila by na powrot tego czego oczekuje od tego prochu ale wez tu nic nie cpaj.
Ja miałem przerwe ponad miesięczną jeśli się nie myle, w tym czasie dosłownie ze dwa trzy razy miałem ketony i to zawsze symboliczne ilości, i pente nadal działał chujowo. Zdziwiło mnie to tbh, spodziewałem się mimo wszystko jakiejś poprawy a było identycznie jak wcześniej. Dziwne ale prawdziwe, nie wiem czy ktoś jeszcze to potwierdzi ale u mnie tak się sprawy mają.

A co do alfy, to mnie alfa bardzo wymęczyła. Jakoś nigdy nie byłem w stanie na dłużej utrzymać dobrego samopoczucia na fazie, przez co ładowałem tego za dużo, a alfa też nie należy raczej do sympatycznych jeśli chodzi o efekty uboczne. Imo są bardziej widoczne i bardziej przeszkadzają niż te po pentedronie. Wcale nie zjadłem tej alfy jakoś więcej niż penta czy neba, ale tylko po alfie uświadczyłem omamów wzrokowych w dodatku do standartowej gamy atrakcji towarzyszących psychozie. Cienie przemykające za oknem, za drzwiami itp. różne subtelne i niepokojące oznaki, że ONI WIEDZĄ wdarły się do mojej kory wzrokowej %-D wiecie zresztą o co chodzi. Strasznie mnie to wkurwiało, bo choć wiedziałem, że po prostu mi odpierdala to nie mogłem nad sobą zapanować i tak czy inaczej ciągle spoglądałem w te jebane okna i rozkminiałem, że "a jeśli naprawdę? no chyba lepiej sprawdzić niż później żałować" %-D %-D good god, co te ketony robią z ludźmi.
No nic, ja na razie tylko EPH zamówiłem, nie chcę ketonów. Za dużo problemów już przez nie miałem. Zresztą dochodzę teraz do wniosku, że jak mi się skończy ten zapas etylo co mam to znowu daruje sobie stimy na dłużej - w sumie to mi się nie chce na razie.
Ostatnio zmieniony 06 marca 2014 przez TRD, łącznie zmieniany 6 razy.
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 1095 / 34 / 0
Napisz coś więcej o tych problemach.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 597 / 2 / 0
tych z omamami wzrokowymi? edytowałem post, dopisałem o co mi chodzi. chyba, że pytasz o co innego ;)

ps. chyba pierwszy raz w mojej internetowej egzystencji ktoś chce, żebym napisał więcej. %-D %-D %-D %-D %-D zazwyczaj słysze, że rozpisuje się jak pojebany i jestem przekonany, że prawie nikt nie czyta przez to moich postów. %-D staram się streszczać no ale kurwa, to silniejsze ode mnie. ;(

Przestrzegam was tak btw. przed tymi paranojami, jeśli chcecie już koniecznie walić ciągi - chodzi mi o to, że te zmiany w zachowaniu są bardzo łatwo zauważalne dla ludzi z zewnątrz, i bardzo ciężko nad sobą zapanować, żeby to ukryć. Momentami wręcz było to dla mnie możliwe na max parę minut, a później znowu coś tam odjebałem co mogło by wyglądać podejrzanie (spoglądanie nerwowo na drzwi itp).
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 211 / 1 / 0
Pisz, pisz TRD - ciekawie się czyta.
Przy ketonach praktycznie nie odczuwam efektów zjazdowych lub naprawdę słabiutko i to niestety zła informacja dla mnie w sytuacji rzucenia tematu.
Wśród stymulantów amfetaminy oceniam sporo wyżej niż ketony (no może poza mefem) jeżeli chodzi o jakość działania. Ale w ich wypadku zjazdy odczuwam duuużo gorzej niż po ketonach. Może to i dobrze, bo chyba głównie dzięki temu nigdy nie zakumplowałem się jakoś szczególnie z uliczną amfetaminą.
kokaina jednak rozpierdoliła mnie tak, jak nic z wyżej wymienionych. Naprawdę czułem się wspaniale, nieprawdopodobnie! Ale na tak dobrą trafiłem raz. U mnie w mieście standardowo ok 250-300 wołają za 1g, ale niestety to coś koło koksu przeważnie nawet nie leżało. Kilka prób i dałem spokój. Cóż cena jest wysoka, dlatego teraz praktycznie 100% tego co krąży na ulicy to ordynarne wyjebki. Trzeba znać ludzi wyżej żeby dostać coś sensownego.
  • 597 / 2 / 0
Rubens De Falco pisze:
Pisz, pisz TRD - ciekawie się czyta.
Dzięki. :)
Rubens De Falco pisze:
Przy ketonach praktycznie nie odczuwam efektów zjazdowych lub naprawdę słabiutko i to niestety zła informacja dla mnie w sytuacji rzucenia tematu.
Wśród stymulantów amfetaminy oceniam sporo wyżej niż ketony (no może poza mefem) jeżeli chodzi o jakość działania. Ale w ich wypadku zjazdy odczuwam duuużo gorzej niż po ketonach. Może to i dobrze, bo chyba głównie dzięki temu nigdy nie zakumplowałem się jakoś szczególnie z uliczną amfetaminą.
Kokaina jednak rozpierdoliła mnie tak, jak nic z wyżej wymienionych. Naprawdę czułem się wspaniale, nieprawdopodobnie! Ale na tak dobrą trafiłem raz. U mnie w mieście standardowo ok 250-300 wołają za 1g, ale niestety to coś koło koksu przeważnie nawet nie leżało. Kilka prób i dałem spokój. Cóż cena jest wysoka, dlatego teraz praktycznie 100% tego co krąży na ulicy to ordynarne wyjebki. Trzeba znać ludzi wyżej żeby dostać coś sensownego.
Też nie odczuwam zjazdów, zazwyczaj wcale, a jeśli już to jest to co najwyżej jakoś tam wyczuwalne pogorszenie nastroju i tendencja do wyolbrzymiania problemów. Ale tak na prawdę to zjazdu z prawdziwego zdarzenia nie miałem już od lat. Chciało by się napisać, że już nawet nie pamiętam jakie to uczucie, ale obawiam się że do końca życia już zapamiętam zjazdy po metkacie czy fecie. %-D No i niestety to jest prawda, że jak zjazdy zniknęły to zaczęły się ciągi i przeginanie pały. Na początku to właśnie zjazdy odstraszały mnie od stymulantów - długo ich nie lubiłem i twierdziłem, że te parę godzin funu nie jest warte całego dnia tragedii. Kurwa, kiedyś worek z mefedronem potrafił przeleżeć w szufladzie dwa miesiące %-D aż trudno w to uwierzyć teraz. ;)

Też zdecydowanie lepiej oceniam amfetaminę od tych wymyślnych wynalazków które przynosi listonosz. Mój problem polega na tym, że dobrą fete to miałem może z 2 razy w życiu. Już się po prostu boje wydawać pieniędzy, za dużo razy się zawiodłem. Czystość tego co się w moich okolicach dostaje nie przekracza za pewne 30%. Zdarzyło mi się zresztą w 40 minut wjebać ponad sztukę i się nie porobić. wcale. po wszystkim robiłem kawę, bo usypiałem nad książkami. "Nie wierzę!" powiadasz? "Nienormalne!" powiadasz? "Patologia!" powiadasz? Cóż, w moich stronach patologia ulicznego handlu jest tak daleko posunięta, że nikt jej już nawet nie dostrzega. Lipa, co? :)

Koksu jeszcze nie miałem okazji próbować. Nie mam głowy do załatwiania tego, jednak trzeba włożyć w to trochę wysiłku jeśli chcesz dostać prawdziwy koks. Tory nie tory, jedwabne szlaki i kontakty z półświatkiem na razie mi się nie widzą - nie chce mi się. Ale choć w gruncie rzeczy ćpanie samo w sobie zupełnie przestało mnie jarać odkąd sam jestem ćpunem (też tak macie? ;) ) i już nie tworzę list substancji których obowiązkowo muszę spróbować, to jestem pewien, że w swoim czasie koks spocznie na mej śluzówie. Ale kiedy to będzie to mnie na razie nie interesuje, jest czas, pośpiech szkodzi zdrowiu. ;)
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 1817 / 109 / 0
mam nadzieje ze odczynniki potrzebne do produkcji pentedronu,po delegalizacji,beda rownie drogie i trudno dostepne jak do produkcji mefa,amfy cze methy bo jak nie to,jak ktos tam wyzej napisal,dla ludzkosci nie ma juz nadzieii.
  • 7 / / 0
1. Jeśli dzisiaj o 9:00 wezme około 50mg alfy, a o 22:00, czyli 13 godz poźniej wezmę pentedron (pierwszy raz pent) to czy nie pomiesza się to? alfa się nie "obudzi" i będzie faza czysto pentedronowa?

2. Czy pentedron nadaję się żeby po nim pójść do klubu?
  • 1628 / 198 / 0
1. Będzie pentedronowa.
2. Nie.
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 215 z 272
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."