Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
ciupaga666 pisze:witam!
mam plastry matrifen 25 i nie wiem jak do nich sie zabrac
kiedys mialem duro 75 i wystarczylo mi je żuć zaczynalem od naprawde skrawków a euforia wchodzila szybko
teraz mientole pol matri 25 i jakos chyba nic nie czuje (ok 40 min) minelo
te plastry sa takie chujowe czy dawka po prostu juz nie ta dla mnie ?
myślę, że nawet mając bardzo niską tolerkę nic byś nie poczuł tym sposobem. no, chyba że miałbys większe plastry.
Durogesic to ZUPEŁNIE inna bajka.
ciupaga666 pisze: i czy ekstrahujac sprytkiem te plastry wyciagne chociaz polowe fenta ?a woda z kwaskiem?
chodzi mi o prymitywne metody ale zeby wyciagac jednak cos i np zrobic cukierka z filterka
Nikt nie robił chyba nic z takich małych matrifenów. Ja teraz mam takie małe, więc spróbuje je przerobic i dam znac wieczorem jak działa metoda z etanolem i kwaskiem cytr. Chyba, ze się przekręcę, wtedy nic nie napiszę hahaha ;) wtedy dodacie mnie do kolejnych ofiar fentasia hahaha
ciupaga666 pisze: moze najlepiej to po prostu nakleic ze 2 2 i pol i tak chodzic bo w ryju nie bede tego 3 dni nosil :-/
ile to trzeba w ryju nosic moze jak na skorze ?
edit: metoda z etanolem i kwaskiem cytrynowym to gówno. co prawda fentasia czuc leciutko przez ok. 20-30 min, znosi to skręta, ale do dopiero po puknięciu "wtórniaka". pierwszy strzał nie zmniejszył nawet moich rozjebanych zaczynającym się głodem źrenic.
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
Znalazłam w temacie o fentanylu Twój wpis, ale to chyba było na plaster 100mcg/h
Matrifen trzeba najpierw macerować w wodzie z kwaskiem, proporcje: ok. 15 ziaren gruboziarnistego kwasku, 30ml wody przez ok. godzinę, później to gotować, tak by zostało ok 16-20 ml płynu (gotować oczywiście razem z plastrem) ostudzić i można pukać.
Trzeba najpierw plaster macerować przez 0,5-1godz. w ciepłej wodzie z kwaskiem, a później gotować. Ja dobieram takie proporcje: na 1mg fnt 1 ziarno gruboziarnistego kwasku i 2ml wody.
Z góry dzięki za odp.
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
Wkurwiały mnie te matrifeny.
http://allegro.pl/listing/listing.php?o ... match=s0-1
Nie jest to chyba tak drogo?
Pewnie kupiłeś takie coś:
http://speedent.pl/pl/p/Chlorek-metylenu/1263 10 ml za 23zł
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Jak wszyscy wiemy, Matrifeny to b. niewdzięczny temat do ekstrakcji. Całkiem niedawno temu ( a powinienem dawno temu) wprowadziłem się w konfuzję następującym odkryciem: jak to jest, że matrifen o takim samym tempie uwalniania (np 100mcg/h) zawiera mniej substancji czynnej (w tym wypadku trochę ponad 11mg) niż Durogesic (prawie 17mg) a stwarza taki problem przy ekstrakcji. Pomyślałem, pokombinowałem i jest! Matrifen należy zagotować w wodzie z kwaskiem i odstawić w tym roztworze na ok 3 godziny w przykrytym naczyniu, po czym filtrujemy roztwór do przygrzania i naprawdę, skuteczność tej metody jest najwyższa ze znanych mi woda + kwasek.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
