grap32 pisze:Wzmacniał ktoś tą substancję rośliną Ilex guayusa ?
Scalono. -dsn
Podzielę sie swoimo przeżyciami jeśli pozwolicie:
S&S Mielno wypad na kawalerskie kumpla, 250mg podzielone na 7 porcji czyli po jakieś 35mg na głowę
powiem tak dla wszstkich z 4 biorących to był pierszy raz z psychodelikami.
dla mnie to był najlepszy trip w życiu,czułem i widziałem dżwięki a nawet zapachy,wizualnie nie powalało ale odbiór muzyki poprostu orgia światel dźwięków i kolorów na fazie latałem po mielnie słyszałem tysiące dźwięków widziałem dobro lub zło kazdego przechodnia,ogólnie mi było zajebiście
ale pozostałych moich towarzyszy to przerosło popostu 2 złapało BT i to ostrego jeden z nich zaliczył OBE i tylko czekali aż sie to skończy:-)
ogólnie dla nie doświadczonych nie polecam większych dawek bo to nie MJ że lekko posmyra:-)
to zmienia podejśe do narkotyków i wogóle do świata uczy poznawania swego ciała.
Ja po tripie dowiedziałem się wielu żeczy rozkminiłem co jest dla mnie dobr co złe naprawdę wiele korzyści wyniosłem z tego przeżycia,
kolejne moje spotkania z 4aco były delikatniejsze i podróżowałem w domu bądź lesie,mała ilość 10-15mg jest spoko na wizualizację na zamkniętychj oczach w domu ,a większe ilości to musi być na zewątrz z dala od postronnych ludzi.
Pozdrawiam wszstkich psychonautów,teraz zbieram łysiczki i pierwszy raz je będe jadł jaka ich ilośc da fazę podobną do 35mg 4aco?
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
Udostępniłem znajomemu 4-aco aby sobie sprawdził co to jest inny wymiar ze swoimi znajomymi.
Parę dni później pytałem się jak było. Mówił, że zajebista sprawa, cały czas się cieszył i czuł jakby wszystko poznawał od początku. Trzymał jogurt w sklepie (debil) i się do niego śmiał. Uwzględnie fakt, że drugi raz zachował się jak debil jeżdżąc samochodem na tripie.
JEDNAK! Nie miał ŻADNYCH wizuali. Na pytanie czy jego znajomi mieli, odpowiedział: "nie za bardzo. Jeden ziomek jak się położył to mówił, że pojawiały mu się na suficie jakieś twarze" - nie chce mi się wierzyć tym słowom. 3 osoby przyjęły wtedy rozpuszczone aco w ilości 25 mg podobno.
Innym razem ponownie udostępniłem mu 4-aco (wtedy tak myślałem). Tym razem chcieli potripować w domu z kolejnym znajomym bez doświadczenia. Kilka dni po tripie mówił mi mniej więcej: "Wiesz, na mnie to już chyba nie działa. No trochę się niby pośmialiśmy ale nie było tak jak ostatnio. Takie słabe to było i czuliśmy jakby ledwo weszło, prawie wcale". Wizuali podobno NIKT nie miał. Wtedy spostrzegłem, że mojemu dostawcy walnęły się substancje i zamiast 250mg aco dostałem hometa... No cóż, i tak chciałem go w przyszłości zamówić.
Bardzo zdziwiony i zaniepokojony tymi doniesieniami postanowiłem sprawdzić czy naprawdę działa czy nie i przy popijających piwko ziomkach przyjąłem po raz pierwszy 16mg hometa. Nie chciałem tripu tylko sprawdzić aktywność i ogarniać w miarę rozmowy.
No i tak jak się spodziewałem - Działa! Oczywiście przy takiej dawce nie ma co szaleć. Ale już zauważyłem przyszły kolorowy potencjał tej substancji.
Stąd moje pytanie - Dlaczego na aż 4 osoby nie działa to wizualnie? Przyjmowałem z moimi bliskimi osobami 4 aco 2 razy. Na 5 osób wszyscy mieli srogie tryptaminowe działanie. Ja przy moich samotnych tripach również nigdy nie narzekałem na moc. Ponieważ za każdym razem dawałem gościowi 100mg, mówiłem mu jak dobrze rozdzielić przy pomocy roztworu i strzykawki.
Substancje pochodzą zawsze z tego samego źródła więc to nie jest przyczyną. Zwłaszcza, że ta sama dostawa podziałała na mnie, a na nich nie. Macie jakiś pomysł o co chodzi?
PS czy sprawi również że trip będzie "cięższy" ?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.