Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
Po 2.5h: Nie jest zle, ale chyba wiekszy wplyw na dobre samopoczucie ma pelny asortyment (no moze pelny to za mocne slowo) postaci etylofenidatu, pentendronu, 6-APB. w tym momencie czuje głównie działanie noradrenergiczne. W ogóle, czym jest spowodowane, ze kazdy stymulant dziala dluzej noradredrenergicznie niz dopaminowo? Szybsza fagocytoza pecherzykow synaptycznych (reuptake), szybszym znużeniu receptorów dopaminonergicznych, mniejszą trwałoscią dopaminy( moze ma wieksze powinowactwo do mao) czy po prostu mniejszym zasobie dopaminy pod bloną presynaptyczna? Bd wdzięczny za odp. Pozdrawiam ;-)
kowalskii pisze:Wziąłeś 2x więcej niż powinieneś. Po 150 sniffem jest optymalnie.
Raz próbowałem bufa (miałem jako sampla i całkiem przyjemne coś, dosyć łagodne i być może nadawałoby sie na everyday stimulant, bo za takim się rozglądam, bo chcę wyrobić miesięczną normę w dwa tygodnie ;-) heheh)
kowalskii pisze:A coś mi sie pomyliło, widocznie bo odpisywałem na post kolesa w stylu "wziąłem 300mg pente i za dużo".
Raz próbowałem bufa (miałem jako sampla i całkiem przyjemne coś, dosyć łagodne i być może nadawałoby sie na everyday stimulant, bo za takim się rozglądam, bo chcę wyrobić miesięczną normę w dwa tygodnie ;-) heheh)
Tylko aminorexy dają radę jako "everyday", bo można je brać co 2-3 dzień. Jednak niezbędna komponenta charakterystyczna dla benzo, aby się uśpić. Pamiętam maraton: xanax, direx, xanax, direx... Mózg rozjebany...
Reez pisze:kowalskii pisze:A coś mi sie pomyliło, widocznie bo odpisywałem na post kolesa w stylu "wziąłem 300mg pente i za dużo".
Raz próbowałem bufa (miałem jako sampla i całkiem przyjemne coś, dosyć łagodne i być może nadawałoby sie na everyday stimulant, bo za takim się rozglądam, bo chcę wyrobić miesięczną normę w dwa tygodnie ;-) heheh)
Tylko aminorexy dają radę jako "everyday", bo można je brać co 2-3 dzień. Jednak niezbędna komponenta charakterystyczna dla benzo, aby się uśpić. Pamiętam maraton: xanax, direx, xanax, direx... Mózg rozjebany...
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
