Aha piszesz ze idziesz do psychiatry. To tym bardziej nie nastawiaj sie ze ssri zrobia cos za Ciebie. A jak juz bedziesz musial je brac to tez sie konsultuj na forum bo jak masz jakies lęki to wiekszasc ssri moze zaszkodzic. Pozatym Ty nie masz schorzenia psychiatrycznego tylko detox musisz sobie zafundowac. Poczytaj tu o substancjach nootropowych jak juz cos
Nie zgodzę się z tym ,że każdy SSRI szkodzi ... czasem pozwalają przetrwać mega trudne chwile ( choćby lekko sedując )
Bez terapii jednak się nie obędzie facet . Leki to nie wszystko .
Powodzenia
Mam nadzieję, że przez ten miesiąc, po upływie którego czeka mnie wizyta u Pana doktora coś zmieni, a przede wszystkim zmieni coś moja osobista zmiana. Miesięczny detox, ograniczenie impulsów budzących do życia układ nagrody i neuroprzekaźniki, uspokojenie siebie i zaczerpnięcie zdrowego życia to aktualne dla mnie priorytety, których się pilnuję, liczę też na to że obejdzie się bez psychotropów. O ile jeszcze do niedawna myśl o otrzymaniu tak wychwalanych barbituranów i innych pogromców odstawiennej szarości budziła we mnie podnietę, tak teraz liczy się dla mnie wybabranie się z tego gówna w naturalny sposób, poprzez podjęcie wyzwania i stawienia mu czoła.
rskq pisze: myślę że podobny problem do mnie ma wiele innych osób i mój przypadek może okazać się pomocny.
Mam nadzieję, że przez ten miesiąc, po upływie którego czeka mnie wizyta u Pana doktora coś zmieni, a przede wszystkim zmieni coś moja osobista zmiana.
Sądzę, że z tego posta wiele osób wyciągnie nauki i wnioski, oraz znajdzie w moim przypadku podobieństwa i zależności, bo właśnie jak mądrze napisałeś, każdy jest indywidualny i im więcej takich tematów, tym lepiej.
Chlopie, a silna wola, pozbyć się dragów, zerwać kontakty? Nie? Lepiej rozpisywać strony o swoich uczuciach, cale tematy, ody i poematy.
-Zaćpalbyś sobie?
-No zaćpalbym
-To dawaj!
-Spierdalaj szatanie
I wlaśnie w ten sposób się nie ćpa :-)
Po tych paru dniach poukładałem sobie w głowie to i owo, zajarałem dziś hasz i czuję się świetnie :> Tak świetnie, że zgadnijcie...otóż to. 5 minut temu kumpel prosił by załatwić mu pakiet czecha, zgodziłem się, standardowo parę drobnych kryształków do kieszeni. Chciałem sprzedać by parę groszy wpadło, jednakże myśl o spożytkowaniu tego pięknie prezentującego się narkotyku wygrała. Spaliłem sobie to i jest mi zajebiście. Chciałem powiedzieć też, że czuję, że dam radę to kontrolować i mogę sobie po prostu od czasu do czasu pozwolić :) Psychika wróciła do jako takiej równowagi (piszę o tym, co czułem na trzeźwo przez te parę dni), nie miałem żadnych ciśnień więc pozwoliłem sobie na koniec weekendu trochę polecieć :)
Z pozdrowieniami
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
