Nie zaprzeczam sobie ;-) nie przecze że psychodeliki uchylają zasłony, ale z samego doświadczenia spoza uchylonej zasłony nie robił bym duchowości. Duchowość nie opiera się na skrępowaniu. A skrępowaniem jest gonitwa za uniesieniem. Gonitwa powoduje cierpienie, rozpacz, jeśli po wspaniałych doświadczeniach nadchodzi nieodparte natrętne pragnienie ponownego ich przywołania - jest to właśnie rozpacz, rozpaczliwy głód wrażeń, zniewolenie.
A teraz pogmatwany ide spać
zWidzian pisze:Duchowość nie opiera się na skrępowaniu. A skrępowaniem jest gonitwa za uniesieniem. Gonitwa powoduje cierpienie, rozpacz, jeśli po wspaniałych doświadczeniach nadchodzi nieodparte natrętne pragnienie ponownego ich przywołania - jest to właśnie rozpacz, rozpaczliwy głód wrażeń, zniewolenie.
@The Ice King
Widzisz, myślę że psychodeliki traktuje na wiele sposobów. Czasem ćpam dla zabawy. Zawsze dla odprężenia. Równocześnie, używam ich czasem jako swojego rodzaju "wspomagacze do medytacji". Czy próbuje osiągnąć Nirvanę, poznać samego siebie czy po prostu dobrze się bawić? Myślę, że to wszystko się ze sobą łączy. Zdaje sobie sprawę, że to tylko substancje chemiczne, które co najwyżej mogą ułatwić mi pewne rzeczy, ale ostatecznie wszystko i tak zależy ode mnie, sprowadza się do mojego doświadczenia (tantra). Wychodzę z założenia, że ostatecznie wszyscy umieramy (jako buddysta wierze, że rozprasza się jedynie otaczająca mnie iluzja, a świadomość jest wieczna), dlatego życie powinno być miłe i przyjemne. Jak najwięcej radości, przy jak największym dystansie do rzeczywistości. Nie wszyscy muszą ćpać. Nie warto być uzależnionym. Zawsze złoty środek. Tylko peace & love, rozumiesz o co chodzi :D No i skupienie. Wierze, że będę płynąć w iluzji tak długo aż rozpoznam siebie. Czy uda mi się to przy pomocy psychodelików? Może. Myślę, że chyba warto spróbować :) Byle z dystansem. Zawsze z dystansem.
Każdy ma swoją drogę.
:wall: Zaskakuje mnie twoja "umiejętność" odpowiedzi na zadawane Tobie pytania.
[ external image ]
Przecudny.
[ external image ]
Też wyślę, a co. :-D
Jeżeli do takiego życia nie masz najmniejszego zastrzeżenia - dopiero wtedy jesteś gotów. Nie ma co się spieszyć, bo potem powstają takie hipisowskie karykaturki narkomanów-mistyków, albo nawiedzeni fanatyczni duchowni tej czy innej z "Wielkich" sekt.
Ale zgadzam się. Wielu ascetów zostało siddhi a nawet osiągnęło oświecenie, w tym również chrześcijańscy mistycy.
W Indiach, asceci palą nasiona bielunia zmieszane z konopiami.
Ja wiem, na czym polega moja droga do oświecenia. Nie muszę się z niej nikomu tłumaczyć.
Nikogo nie przekonuje. Próbuje powiedzieć tylko, że narkotyki mogą być kluczem równie dobrze jak zabawką. Wszystko zależy od praktyki.
Scalam. - dsn
Sen też jest doświadczeniem psychodelicznym, wiedzieliście? Podobnie jak w przypadku jedzenia tryptamin dochodzi do wzrostu czujności.
Joga Snu (milam) jest jedną z 6 Jog Naropy. Jej praktyka pozwala nie tyle wejść w świadomy sen (po prostu ogarnąć fazę), co go opanować, tak aby służył nam w rozwoju.
Osogun pisze:Ja wiem, na czym polega moja droga do oświecenia. Nie muszę się z niej nikomu tłumaczyć.
buddyzm bon czy dzogchen wywodza sie z szamanizmu tybetnskiego
w kazdym szamanizmie sa uzywane rosliny
rosliny tylko pokazuja potem trzeba bez nich praktykowac
bo do wszystkich stanow mozna dojsc bez nich
rozproszeniem moze byc zachwycanie sie zmyslowymi bodzcami
szczegolnie wizualnymi
ale mozna tez z roslinami obserwowac jak to wszystko dziala
ba nawet mozna rozpoznac nature umyslu
po prostu z roslinami mysle z dla wielu osob
szczeegolnie bez prowadzenia to droga dosc niebezpieczna
to tak jak jazda szybka samochodem
a z medytacjami na czysto jest to jazda przepisowa (co nie znaczy ze jest zawsze bezpieczna hehe)
poza tym przychodzi moment ze rosliny uzywane do praktyk roznych
mowia ze juz sa zbedne dla danej osoby
lub z kazda roslina bdzie sie dochodzic do tego samego
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.