(jeśli tylko wiesz, czego chcesz).
Dzisiaj trafiłam na "domówkę", na której dwóch kolesi nakręcało się na stymulanty (koka, mefedron, amfa, bez różnicy), widziałam, jakie emocje to w nich wzbudzało, jak bardzo byli wjebani. Od rozkmin typu "przechodzimy na odwyk" po "kurwa, jak ja to kocham". Wyszłam, bo nie mogłam tego słuchać. Od jakiegoś czasu widzę z pewną ostrością, jak dym wypełnia pustkę. Iluzorycznie.
Musi być coś więcej.
Ja to znajdę.
"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus
Spierdolisz sobie mózg to zostaniesz sam okrutnie nieszczęśliwy.
Powodzenia stary, serio. Zrobiłeś już i tak więcej niż większość uzależnionych - zauważyłeś problem i postanowiłeś coś z nim zrobić.
Ameryki nie odkryje mówiąc, że aby coś się zmieniło trzeba odstawić ćpanie.
Dobrze że odmówiłeś sobie przyjebania krechy z kuplami, ale pamiętaj że jedna jaskółka wiosny nie czyni.Tak jak już ktoś wcześniej napisał, że nie sztuką jest zamknąć się w czterech ścianach i się izolować od wszystkich i wszystkiego a umiejętność przebywania trzeźwym w towarzystwie, gdzie jest materiał albo towarzysze są naszurani.
Główną rolę musi odegrać twoja samodyscyplina i asertywność. Wizytya u psychiatry może też coś pomoże. Jak nie wyjaśni czegoś, to może zmotywuje do działania.
Nikt nie pomoże, jak sam sobie nie pomożesz.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
