BTW. Prędzej już jubilerska, albo farmaceutyczna, niż dilerska :-P
=Edit=
Dobra, fajnie się może gada w teorii, a ja opowiem o moim pierwszym spotkaniu z ubulawu.
Wsypałem do takiego małego słoika (od kaparów, czy coś) ok. pół łyżeczki Helinus integrifolius, tyleż mniej wiecej samo
Synaptolepis kirkii i ok. 4-5 cm niewielkiego, ręcznie rozczłonkowanego patyczka ADR. Wszystko wytrząsnąłem i włożyłem do lodówki na jakieś 2h. Później z pewnym problemem (smak mówił mi: NIE PIJ TEGO!) wypiłem płyn. Patyki i osad z dna wywaliłem, może to był błąd. Później posiedziałem kilka minut i stwierdziłem, że chce mi się spać. Jedyne co zapadło mi w pamięci to jakieś nieokreślone dźwiękowe hipnagogi. I RZADNYCH SNÓW. Co mnie samego dziwi, bo przez same ćwiczenia relaksacyjno-medytacyjne (proszę nie bić!) zapamiętywałem kilka snów lub jakiś pojedynczy, ale epicki.
Cóż, dziś próbuje znowu, zastanawiam się tylko, co zrobiłem źle? Dłużej czekać, zmielić korzeń, czy może wypić ten paskudny osad? ;-/
Powód: scalenie
Macie tu fotkę jak to teraz wygląda--> http://zapodaj.net/12b239f2a82f5.jpg.html
Z tego co sie dowiedzialem to jedna porcja powinna sie skladac z 250-300 mg.Sek w tym ze nie mam zadnej wagi w domu, i nie wiem jak odmierzyc te 300 mg, nie chce marnowac materialu i zazyc za duzo albo za malo.Jak odmierzyc te 300 mg ?
Jaka forme spozycia polecacie ? Piana czy zucie ? Efekty obu technik sa takie same czy roznia sie czyms, procz samej mechaniki?
Proszek wsypywałem do małego słoika z soczkiem grejpfrutowym i kilka minut szejkowania ;) Aż pianka się pojawiła, spijałem pianę i ponownie szejk i znów spijałem piankę i tak kilka razy, jak już było płynu 1/3 wypijałem do końca.
Korzonki to gryzłem i żułem, bardzo fajne zajęcie ;) nie jestem pewien czy mi smakowały ale kilka gram spokojnie przeżułem :D Też 2 godz przed snem.
Do tego często dodawałem Synaptolepis kirkii, nie pamiętam dawkowania ale dużo tego dawałem ;)
Efekty na marzenia senne rozpoznałem dopiero po ok 4-5 dniach. Na początku sny stały się bardziej kolorowe, dłuższe i dokładniej je zapamiętywałem.
Potem zaczęły się sny, gdzie czułem, że mam wpływ na akcję snu, to znaczy mogłem dokonać jakiejś decyzji świadomie i zmieniało to cały tok snu, chociaż początek był powiedzmy podobny do poprzedniego snu jaki zapamiętałem.
Fantastycznie działa też na cały ogólny odbiór snu. Takie przeżycie daje sporo do myślenia i na początku przez pół dnia rozkminiałem co by było gdybym zrobił tak czy tak ;) Dodatkowo można poznać siebie dogłębniej, swoją (w tym przypadku moją) popieprzoną psyche :D
Przerwałem, ponieważ wtedy zacząłem ponownie palić spore ilości mj a po niej nie pamiętam prawie żadnego snu i nie ma sensu najmniejszego przyjmwoać ADR czy Synaptolepis kirkii. Albo bakanie albo kolorowe lucid dreams ;)
Spałem za to więcej - 6-7 godz standardowo spałem a w czasie tych paru miesięcy spałem od 8 do nawet 10 godzin ;) Nie chcę się wracać do prawdziwego Świata ;P ;)
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
Pierwsze słyszę o użyciu liści Silene Capensis. Jak nazwa wskazuje Root - korzeń - i ta część rośliny jest z pewnością najbardziej aktywna. Sam próbowałem jedynie korzenia.
Natomiast pobieżnie przeglądając różne fora wpadłem na takie, gdzie piszą, że liście i sam kwiat są aktywne.
1 kwiat na herbatkę tuż przed snem lub 4 liście, również w postaci herbatki przed pójściem spać.
Źródło: http://www.shaman-australis.com/forum/i ... opic=15047
Bardzo ciekawe :) Możesz spróbować, tylko jak jest młoda to może nie poobrywaj wszystkich liści :P
Jak spróbujesz to daj znać i opisz wrażenia ;)
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
