Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 41 • Strona 2 z 5
  • 438 / 6 / 0
.Możliwe, że daltego z potem wychodzą B-K i ich metabolity, a dzialając drażniąco na powierzchnię skóry - są siłą sprawczą w Twoim kroczu %-D .
Mniemam, że podbnych otarć nie masz po joggingu czy intensywnym wysiłku ;)
We were young souls
on the junk-yard
now we are stunned minds
full of junk-goods


. Primum non nocere
  • 302 / 2 / 0
Najbardziej w życiu pociłem się po 3-MMC lało się ze mnie jakby było z 50 stopni.
  • 1628 / 199 / 0
Ja to przez następny tydzień po 2 dniach z pentedronem i EPH musiałem spać odkryty. Godzina snu pod przykryciem i mógłbym w tym łóżku basen otworzyć. :(
  • 423 / 12 / 0
Ogolnie po 3mmc i pencie nie ma tragedii, ale po duzej dawce penta na raz jak sie siedzi bez skarpetek to mozna sie zeslizgnac np ze schodów. Stopy pod spodem bardzo sie pocą.
  • 31 / / 0
Ja się sporo pociłem przy miksie t3+clen+alfa pvp 500mg shiff
Odchudzałem się wtedy
  • 46 / 5 / 0
Generalnie euforyki zaburzają termoregulację przez co powodują znacznie zwiększoną potliwość. Do tego dochodzą wszystkie zalegające syfy z porów i zmiana składu potu po narkotyku i mamy receptę na cuchnącego ćpuna. Ja np. po euforykach tak cuchnąco się pocę, że nawet po kąpieli czuję ten smród. Trochę to utrudnia przytulasy pod kołdrą, bo tak wszystko przesiąka tym smrodem, że później nawet zmiana pościeli nie pomaga w 100%.
  • 1055 / 153 / 0
3-MMC, potwierdzam strasznie dużą potliwość. Mniejsza po eth-cat oraz pentedrone, duża po alfie - pvp i MDPV.
  • 438 / 6 / 0
@magister , po B-K jest jakaś totalna masakra z potliwością stóp szczególnie, pływa się w butach i obuwia szybko capieje , wkladki, spreje no effect
We were young souls
on the junk-yard
now we are stunned minds
full of junk-goods


. Primum non nocere
  • 182 / 4 / 0
Ja nie jebe. Grzeje się, lecz nie jebe.
Wchodzę do kumpla, on czysty, ja pytam: "jebe ketonami?"
On mówi "nie jebesz" :old:
Szybki test zakończony.

Za to zawsze wyczuwałem jak kumpel przychodził po frycie, sama feta. Stąd też wzięło się:
"Smród, energia, amfetamina"

Rozumiem różnorodność ludzi na forum, jednakowoż mam pytanie skierowane do jednej grupy ludzi, albo ogólnie do ludzi którzy raz na jakiś czas udają się do klubu - nie po to żeby siedzieć.
Jak jesteście w klubie, 7 tysięcy watów w głośnikach, światła, lasery, rozpierdal, ogrom ludzi, ciasno, duszno, pompa.

Bierzecie ketony na takie eventy?
Ja tylko biorę pod uwagę jak jestem czysty przez jakiś czas, z odbudowaną tolerką, gdybym jechał na imprezę po drugim ketonowym dniu, za długo bym nie pohasał mimo dobrej kondycji, chyba zalałbym się potem.

Odsypianie przy otwartym oknie to normalka.
  • 438 / 6 / 0
Macie rozjebane noski od tej chemii ! :-)
We were young souls
on the junk-yard
now we are stunned minds
full of junk-goods


. Primum non nocere
ODPOWIEDZ
Posty: 41 • Strona 2 z 5
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.