Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
Parathormon pisze:Moim zdaniem zanudzisz się na śmierć. Psychodeliki są (przynajmniej u mnie) ekstremalnym "social drugiem" - bez ludzi jest zwyczajnie smutno.
Przy tryptaminach jednak mam całkowicie inne odczucia i zdecydowanie wolę pozostać na tripie sam ze sobą. Najlepiej w swoim domu, gdzie czuje się bezpiecznie i wiem, że nikt nie zakłóci mojego spokoju. Tak, więc może to być bardzo zróżnicowane w zależności od osoby.
Inna sprawa, że też zależy w jakich celach stosuje się psychodeliki. Jeśli jest się nastawionym na rozwój osobisty to samotne podróże potrafią być bardziej rozwijające od tych grupowych.Natomiast w przypadku celów czysto rozrywkowych posiadanie współtowarzyszy może zapewnić lepszą zabawę.
25D w dawce ok 2,5 jest już mocne wizualnie i mentalnie ale z ogarem - serdecznie polecam skorzystać z lata i wybić w plener z plecaczkiem pełnym owoców, wody, muzyczką i czymkolwiek zechcesz. Nawet w samotności - świetne wrażenia. 25D nie siadał mi mocno na ciało (tylko zmiany temperatury - weź sweterek) więc można połazić albo posiedzieć w fajnym miejscu.
Po 2mg już nawet przez telefon często da się rozpoznać, że coś jest nie tak, poza tym "Joker-face" ciągły głupi grymas i spora euforia.
KapitanAizen pisze:Co do fenyloetyloamin mam podobne odczucia. Występuje u mnie po nich ogromna ochota kontaktu z ludźmi.
Przy tryptaminach jednak mam całkowicie inne odczucia i zdecydowanie wolę pozostać na tripie sam ze sobą. Najlepiej w swoim domu, gdzie czuje się bezpiecznie i wiem, że nikt nie zakłóci mojego spokoju.
Moim zdaniem wiele psychodelików przy odpowiednich lotach włączą ogromną empatię i chęć obcowania z innymi ludźmi. Ja dla przykładu po 25I-NBOMe lub 25D wparowałem do pokoju współlokatorce i przegadaliśmy jakieś 2h o wielu palących kwestiach życiowych. Była najebana, niewiele pamięta.
tak właśnie zrobiłem , wieczorkiem ( jeszcze ciemno nie było ) zarzuciłem 2mg w domu , przeczekałem body load który był bardzo słaby zresztą , praktycznie tylko te zmiany temperatur a potem na pole , przyjemnie się chodzi po tej substancji :D , substancja zajebiście wręcz lajtowa , maił ktoś po tym bad tripa ? bo aj sobie nie wyobrażam , 4 mg to jeszcze bezpieczna maksymalna dawka ? bo chciałem powoli testować tę substancje podnosząc dawki o 0.5 mg do 4 mg właśnie , nadwrażliwy nie jestem na nią .
Jeśli jakoś nie targał Cię jakoś srogo bodyload przy 2mg, to wrzucaj spokojnie 4mg. Jadłem max 3,7mg i na luzie organizm to przyjął. Dałem radę nawet prowadzić rower jadąc przez las. Tylko na peaku czułem się umysłowo jak na dexowym kacu, niż w "oceanie myśli" :).
25D jest jednym z tych psychodelików, po których za każdym razem uświadczyłem wizualnych halucynacji porównywalnych z tymi po deliriantach. Wizuale po większości psajho mają charakter "fraktalny". A w tym przypadku, po wpatrywaniu się w obiekt, zaczyna formować się zupełne przeobrażenie tekstury czy całego obiektu obrazami z wyobraźni, niczym po benzydaminie. Szczególnie polecam zarzucać w półmroku. Może i nie jest to substancja o chuj wie jakim potencjale, ale coś ma w sobie ten swojski psychodelik :).
ja też miałem skojarzenie z dysocjatami , może nie wizualnie ale mentalnie , czułem taką lekką dysocjacje , 25D lepszy zdecydowanie od 25I , muszę to zmiksować z DXM , ciekawe co się stanie :D
Duzo smiechu, troche kolorkow, ale o jakich halucynacjach tu mowa? Ja nic takiego nie doswiadczylem. Bylo super, bardzo psychicznie, ale jakies lepsze wizuale czy haluny nie mialy miejsca.
ja po tych samych substancjach mam czasami srogi BL a czasami wcale :nuts: mimo tych samych dawek a nawet większych!
tak samo jest z samym przebiegiem tripa, zawsze jest inaczej... Raz mnie wbiło w łóżko, a raz to mialem tyle energii ze zapierdalalem jak samolot
Myco-Maniac
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
