Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
Co do alfy to wiadomo ze to grozna substancja, mocno uzaleznia i zwal potezny, przynajmniej sniffem. Iv kopier b mocno, jak walnalem ~50mg to siedzialem u kolezanki w pokoju zanim mi troche nie zejdzie bo sie balem o zycie. Mniejsze dawki nie probowalem, ale tak jak napisal kolega wyzej,potezne pobudzenie, euforii niby nie ma ale kto probowal wie ocb przez co mocno uzaleznia, jak masz a nie masz innych bk to zwykle lecisz mimo psychoz :-D .
Jakie dawkowanie w porownaniu do alfy? Dzieki raz jeszcze za wszelkie info, szczegolnie o porownanie: alfa-aPBP.
Zespół serotoninowy nie występuje w przypadku środków, które nie wyzwalają serotoniny. Źrenice rozszerzyła Ci noradrenalina i pewnie adrenalina, którą wyzwolił stres spowodowany nieprzyjemną sytuacją.
@telepa
Raczej przełom nadciśnieniowy.
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
To nie był zespół serotoninowy. Stymulanty powodują czasem depresję oddechową, co sam odczułeś. Na przyszłość w takiej sytuacji łyknij benzo (ale nie za dużo bo zwiększysz depresję oddechową jeszcze bardziej) albo łyknij alkoholu. To pomoże.
Co do samej substancji: czy można powiedzieć że to ustrojstwo to niepsychotyczna wersja mojego kochanego a-pvp?
I jak to to dawkować? Oral/sniff/IV?
Jeżeli już tak bardzo się uparłeś to przy drodze absorbcji, wszystko zależy od metody preferowanej przez Cienie. Mnie najlepiej podchodzi vapo i to też polecam. Sniff strasznie zajeżdża nos, a po oralu mnie muliło. Końcowy wybór należy do Ciebie.
dbombshake pisze:Ogólnie nie polecam tego odczynnika, po prostu szkoda pieniędzy.
Jeżeli już tak bardzo się uparłeś to przy drodze absorbcji, wszystko zależy od metody preferowanej przez Cienie. Mnie najlepiej podchodzi vapo i to też polecam. Sniff strasznie zajeżdża nos, a po oralu mnie muliło. Końcowy wybór należy do Ciebie.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
