Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 4 z 20
  • 357 / 2 / 0
Najgorsi są pseudo kumple i przyjaciele. Najpierw z nim zajarasz, na drugi dzień przez ok. 2tyg wyzywa cię od ćpunów na uczelni/ w szkole/ wśród znajomych, a gdzieś po miesiącu znów chce z Tobą zapalić. Nienawidzę tego, pewnie dlatego, że odczuwam to na własnej skórze. Wkurzające i krępujące.
I was made for lovin' you baby
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
  • 3215 / 420 / 0
Kwestia zadawania się z odpowiednimi ludźmi.
Nie rozumiem jak po takim numerze można dajmy na to jeszcze z danym osobnikiem palić :rolleyes:
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 357 / 2 / 0
No właśnie pozbawiłem tego kolegę już tej przyjemności :).
I was made for lovin' you baby
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
  • 168 / 3 / 0
U mnie dużym mieście w centrum PL o wpierdol raczej nie trudno, ale za ćpanie? :nuts: Dresy prędzej podbiją z maślanymi oczkami czy ktoś nie poczęstuje kreseczką/buszkiem. Może zmieńcie styl z emo,satanista,homo ewntualnie :gun:
Uwaga! Użytkownik rafalinho007 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3964 / 150 / 0
NARKOMANI SA JEBANI tak pisali kiedys znajome typy po scianach, dzis te same typy gonia kreski, paradox?
  • 91 / 1 / 0
Tak jak pisałem wcześniej o tej kanciapie i osiedlowej ekipie. Jakiś miesiąc, może dwa, później po tej akcji złapano typa po fecie (info nie z pierwszej ręki) jak jechał samochodem. Oh, ironio... :D
  • 232 / 6 / 0
Tiaaa, bo kreski to nie ćpanie, to stymulacja.

Ja sama kiedyś byłam bardzo na nie, jeśli chodzi o dragi. A później włączył mi się tryb "doświadczania" i zrozumiałam, że jeśli coś się robi w sposób umiarkowany to nie ma w tym nic złego...
Dlatego po ciągach z mj czuję się gównianie - wtedy mam wrażenie, że przesadzam i załącza mi się tryb "jesteś uzależniona", ale zwykle się ogarniam.
Czemu bywałam kiedyś agresywna? bo nie znałam słowa umiar i mocno przesadziłam, czując, że pewne rzeczy mają nade mną kontrolę (a tego nienawidzę).


"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus


  • 141 / 2 / 0
Raz jak byłem najebany w pubie, to wpadłem na pomysł, żeby spytać jakiegoś typa, czy nie ma fety. Trochę bulwersa puścił, że nienawidzi narkotyków itp, ale był dużo bardziej najebany niż ja, więc poza pijackim bełkotem żadnej agresji nie przejawiał. Kilka razy w stanie upojenia zdarzało mi się pytać obcych ludzi czy czegoś nie mają, ale po prostu grzecznie mówili że nie i tyle. Jak chodziłem zjarany po mieście i klubach, to nic mnie złego nie spotkało nigdy z tego powodu. Natomiast po cięższych rzeczach, które bardziej wpływaja na wyglad zewnętrzny, to raczej rzadko wchodziłem w jakieś większe skupiska ludzi, więc też obyło się bez żadnych ataków werbalnych lub fizycznych. Ogólnie mieszkam w miejscu, w którym czuję się bardzo bezpieczny.
  • 195 / 4 / 0
raz pod wpływem silnego nbome i bad tripa, moi niećpuńscy znajomi na drugi dzień śmiali się ze mnie i drwili. Ogólnie nietolerancyjnych mam niektórych znajomych do mojego 'hobby'

A wczoraj pod wpływem majki jechałyśmy autobusem na samym tyle i sobie przysypiałyśmy, co parę przystanków się budząc. Kto siadał przed nami odwracał się i dziwnie się patrzył.
W zachodu krwawych, ostatnich promieniach,
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,

Powraca męka codzienna istnienia.
  • 238 / / 0
Bardziej niż z agresją, spotkałam się z pogardą i kompletnym niezrozumieniem. Głównie ze strony moich znajomych jak udało im się zobaczyć mnie raz czy dwa na dexie. W ogóle gadać ze mną nie chcieli jakby uznali, że jestem poziom niżej niż oni. A swego czasu moje koleżanki miały wielki hejt na mj, jak ten narkotyk niszczy i zmienia ludzi itp., itd.. Nawet nie przyznawałam się im wtedy, że palę, bo by mnie zlinczowały chyba. A rok, dwa lata później część z nich sama okazyjnie paliła...
życie jak las vegas parano
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 4 z 20
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.