Jeśli komuś jego strefa komfortu pasuje i czuje się w niej no właśnie - komfortowo, a od życia nie chce nic więcej niż podupczyć, zarobić kupę kasy, wybudować DOM i co tydzień zajebać się z kolegami przed tv, to nic mi do tego. Wielu ludzi tak ma, wielu ludziom czegoś brakuje. Kwestia tego, że narkotyki to tylko jedno z narzędzi do poprawiania swojego stanu psychiki w tej drugiej sytuacji. Narzędzie moim zdaniem chwiejne i łatwo pójść w złym kierunku. Tyle ode mnie.
Sadze ze ludzie ktorzy nie brali owych uzywek niczego nie stracili. Teoretycznie nie doświadczyli tego blogostanu, ale to jest zdecydowanie plus. Ci ludzie wciaz moga doswiadczac wrazen ktore beda ich satysfakcjonowaly, w sensie ze nie beda mieli uczucia ze nic juz lepszego ich nie spotka.
Bądźmy szczerzy, niewiele jest osób, które z głową ćpają ...
Cała reszta wydaje mi się, że jest poza tematem. Fakt niewielu ćpa z głową i bardzo łatwo może wykorzystać je jako broń, którą leżąc rannym na dnie strzeli sobie w głowę aby się dobić, nawet jeśli obok będzie leżeć apteczka.
Little Jack pisze:Po prostu uogólnianie - "psychodeliki pozwalają być szczęśliwszym" jest durne i przekłamane. Wszystko może pomóc, jeśli się tego dobrze użyje.
Może i wielu z nas nie przestrzega zasad RDU, ale nie powiedziałabym, żeby było z nami źle. Myślę, że społeczeństwo myśli, że jesteśmy znacznie bardziej zdegenerowani i z pewnością wielu by się zaskoczyło po bliższym poznaniu. Poza tym myślę, że kwestia ogarniania/nieogarniania jest raczej zależna od tego, czy ktoś ma poukładaną psychikę. Jak ktoś ma problem ze sobą to będzie się niszczył na każdy możliwy sposób i chętnie wykorzysta dragi w tym celu.
Tracą możliwość szybkiego uspokojenia lub pobudzenia
Tracą możliwość łatwego i szybkiego samozniszczenia do którego wiele osób dąży(moja koleżanka lubi się kaleczyć, ja lubię podświadomie doprowadzać siebie do skraju wyczerpania i załamania)
Tracą możliwość straty hajsu przez dila sprzedającego wizir (agraa!)
Tracą możliwość poszerzania wiedzy o świecie(swojej psychice i instynktach) - dzięki narkotykom dowiedziałem się trochę o indianach i muzyce wychodzącej po za szablony ŁUP ŁUP ŁUP i Darcie ryja. Choć przyznam ,że ostatnio dużo ciekawszą muzykę dostałem od satanisto-poganów niż od was(Nie METAL).
Próbowałem wielu osobom wyjaśniać coś o tym świecie - moja była przyjaciółka z klasy wiedziała ,że waliłem po kablach na jeden TR powiedziała "łał", moi rodzice z krytyką ale zaakceptowali ,że maria była by użyteczna. Moja dziewczyna ma mnie za idiotę i nie wierzy ,że profilaktyczne żarcie LSD pomogło by na "wszechnienawiść" ale nie ma co jej obwiniać przez leki brane w ciąży jej mamy urodziła się wcześniej z małymi wadami i obwinia teraz wszystkie leki i narkotyki w ogóle "dzieci będą mutanty od palenia zioła", kuźwa nigdy jej chyba nie naprostuję...
W sumie i tak wszyscy jesteśmy ćpunami i próbujemy zmienić swoją świadomość na różne sposoby, czy to poranną kawą, czy działką kokainy.
Czy doprowadzamy się do konkretnego stanu psychicznego substancjami psychoaktywnymi, czy też czystymi emocjami, chcemy być na haju. Ludzie nie czujący tego, nie kochający, nie ćpający, cokolwiek... tracą piękny stan świadomości. A nie są jednocześnie narażeni na tą gorszą stronę, jak głód narkotykowy, utracona miłość...
Ludzie są zacofani, żyją według schematów, boją się narkotyków, a sami są ćpunami, ćpają wszystko co im media podsuwają w reklamach...
Czy marihuana jest z konopi? Chyba nie...
Tracą ogromną wiedzę na temat ludzkiego mózgu, tracą możliwość poznania siebie z innej perspektywy...
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.