Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 249 • Strona 18 z 25
  • 83 / 1 / 0
Nic nie przebije halucynacji po gazie, po prostu nie ma chuja. Ja to miałem takie jazdy, że rozmawiałem z ludźmi których tak naprawdę nie było. Jedyny minus to, że nie jesteśmy świadomi, że to tylko halucynacje.
  • 5882 / 1215 / 43
Wąchałem raz ronsona i takie dziwne uczycie, ze gorąco się robiło i w bani taki ścisk jakby. No i mrowienie w genitaliach. I chujowy "smak" gazu w mordzie.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 14 / / 0
Dodam że to nie tylko gaz do zapalniczek. Jest to w praktycznie każdym sprayu(wliczając "sprężone powietrze" ). Odświeżacz powietrza z carefoura za 4 zł bardziej się opłaca od gazu. Teraz opowiem wam moją fazę. Jak już mówiliście , po gazie nie wie się , że haluny to haluny(ja to lubię, jest się z czego potem śmiać) . Raz siedziałem w kiblu , ćpałem odświeżacz i ujebałem sobie że spaliła mi się ręka(normalnie widziałem kikut). Ale to nie jest moja najlepsza faza. Siedziałem sobie na działce (w sensie że na działce wypoczynkowej)w samochodzie, drzwi były otwarte. W bagażniku znalazłem już podrdzewiałą puszkę z napisem "compresed air" , ale powietrze to nie było(na puszce były pingwinki, mówię dla identyfikacji, bo może nie w każdym jest dobro). Kirałem to przez bluzę(dla zabicia smaku) . Raz miałem przybliżenie no coś w krzakach jakieś 10 metrów ode mnie(do tego na wysokości głowy człowieka) ,miałem "tajemniczą osobę" (sporadycznie słyszałem gruby męski głos , który mówił różne rzeczy, a zawsze jak skończył wypowiedź pojawiał się czarny znak zapytania i kobiecy głos mówił "tajemnicza osoba"). Koniec pierdół, teraz najlepsze- nie wiadomo skąd, jak i gdzie, znalazłem się w kosmosie, na wielkiej kiełbasie. Słyszałem głos tajemniczej osoby, ale nie pamiętam co mówił. Na przodzie siedział ogromny typowy nerd(taki z memów http://kwejk.pl/obrazek/49057) . Pamiętam jak tajemnicza osoba(tym razem bez znaku zapytania i głosu kobiety) mówił że jak nie ma księżniczek to się bierze co jest. Nagle znalazłem się w siedzibie nerda(ogromne biurko z ogromnym monitorem) . Zrozumiałem że nerd będzie chciał mnie wyruchać, więc wskoczyłem mu w monitor (miał na tapecie sarenki). Przerażony zastanawiałem się co dalej, nerwowo wyrywając trawę. Wtedy chyba zacząłem trzeźwieć bo logika powoli wracała do mojego umysłu. Ciemne miejsce, trawa- gdzie ja jestem- tak kurwa, byłem pod samochodem. Haha , dzisiaj mam z tego bekę, ale jak wielki nerd chciał mnie zgwałcić to myślałem że się zesram.
  • 625 / 28 / 0
london5 pisze:
Wąchałem raz ronsona i takie dziwne uczycie, ze gorąco się robiło i w bani taki ścisk jakby. No i mrowienie w genitaliach. I chujowy "smak" gazu w mordzie.
też pamiętam to mrowienie w jajcach, całkiem przyjemne, i ta wyjebana euforia :-D
tak miałem po ronsonie, ale nie doświadczyłem nigdy żadnych halucynacji
za to znam pewnego ćpuna który mówił że kupił gdzieś inny gaz po którym miał realistyczne halucynacje, np że policja przyszła po niego i juz go mieli zabierac i znikneli etc, ale nie pamięta nazwy gazu
wie ktoś co to mogł być za gaz ?
i z czego mogła wynikać taka różnica w profilu działania ?
Kiedyś znów wszyscy spotkamy się razem, czas straci wtedy znaczenie, gdy z hukiem otworzą się bramy Valhalli nic nigdy już nas nie rozdzieli.
  • 14 / / 0
Z gazów tam użytych- Używany jest propan, butan i iziobutan . Zwykle są zmieszane , i to od proporcji zależy jaka jest faza, ale widziałem kiedyś czysty izobutan(do zapalniczek)- To gówno smakowało tak chujowo jak zwykły gaz, a nie kopało wcale.
  • 2013 / 84 / 0
butan jest tak samo chujowy jak ten izobutan, wiec chyba propan najlepszy. Ale z czystym propanem sie nie spotkalem.
The mind is the most dangerous weapon alive
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
  • 62 / 1 / 0
muskmen pisze:
Dodam że to nie tylko gaz do zapalniczek. Jest to w praktycznie każdym sprayu(wliczając "sprężone powietrze" ). Odświeżacz powietrza z carefoura za 4 zł bardziej się opłaca od gazu.
racja, bardziej opłaca się kirać jakieś odświeżacze powietrza i dezodoranty, niż gaz. taniej wychodzi, a działa moim zdaniem nawet lepiej. robi strasznie krótko, trochę się można pośmiać itd, chociaż kilka razy tak się nakirałem, że straciłem przytomność i miałem jakieś dziwne wizje. budziłem się cały ośliniony z puchą w garści.
  • 321 / 3 / 0
Czy gaz ze zwykłej zapalniczki działa dobrze? :) Bo ostatnio się inhalowałem na fazie dexowej i miałem mocniejsze CEVy, ale następnego dnia gazu już nie było i nie mogłem sprawdzić czy to wkręta była czy też gaz faktycznie coś dawał.
Uwaga! Użytkownik Dezinteglator jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 499 / 2 / 0
działa
  • 321 / 3 / 0
Jakich efektów mogę się spodziewać? Jak najlepiej to kirać? Rozwalić zapalniczkę wlać płyn do torebki?
Uwaga! Użytkownik Dezinteglator jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 249 • Strona 18 z 25
Artykuły
Newsy
[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.