Po amfetaminie jezdzi sie naprawde spoko. Oby tylko nie przesadzić z ilością, bo jak za duzo sie czlowiek nafuka to lapy sie trzesą i nieprzyjemnie jest, raz wracalem 400km w takim stanie, traumatyczne przezycie.
Po alkoholu zdarzylo mi sie raz jechac, no ale jechalem wmawiając sobie ze jestem pijany i uważałem, a nie ze jestem niesmiertelny, bo chyba to o to wlasnie chodzi.
Po 4 MDMA kiedys wracalem z kumplami nad ranem to wydawalo mi sie na pustej drodze ze startuje samolotem z lotniska :-)
Po opiatach jezdzi mi sie najlepiej, po Tramalu jezdze lepiej niz normalnie.
Raz musiałam zapierdalać w nocy, po oblodzonej w chuj drodze, warunki masakra. I do tego byłam zrobiona pentedronem tak, że się telepałam. To było tylko 60 km, a omało co pod Millenium w Rze nie wjebalam się w jakąś babę, potem w ogóle nie mogłam się skupić na drodze, bo klatkowało mi obraz i wydawało mi się, że po wnętrzu auta zapierdalają pająki. Nie wiem czemu to zrobiłam ale już nigdy NIGDY. To była najgorsza trasa życia.
Po fetce raz zdarzyło mi się jechać, ale to była 4 nad ranem więc byłem sam na ulicy :) mimo to nie zapierdalałem. Raz jako pasażer z ekipą prawie wpierdoliliśmy się w rondo - sfukany i zjarany kierowca tak się wczuł w gadkę, że go nie zauważył. Dopiero pod wpływem naszych krzyków przeciął je pod prąd :P
Mam żelazną zasadę nie wsiadania za kółko po alkoholu. Tylko raz po popijawie wstałem rano jeszcze pijany i pojechałem do szkoły. Prowadziło się koszmarnie, zero koncentracji, a wódą jebało ode mnie na kilka metrów. Akcja bardzo przypałowa i niebezpieczna, do tej pory pluję sobie w brodę. Wolę nie wiedzieć, jak się prowadzi będąc "świeżo" najebanym. Na szczęście mnie to nie kusi.
Ogólnie jestem dobrym kierowcą, póki co bezmandatowym i bezwypadkowym.
nie popieram ani nie potępiam
nie moja sprawa po czym ktoś jeździ, inni ludzie też płacą podatki na utrzymanie i budowę dróg
nie ma winy bez pokrzywdzonego
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.