...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 137 • Strona 4 z 14
  • 216 / 6 / 0
ja co do Gliwic.
wczoraj wróciłem na bilecie kredytowym.
faktycznie jak pisał EMP zasady do prawdy pojebane, jak w sekcie.
nie wolno nawet w określony sposób nóg trzymać na łóżku (jak wracałem pociągiem to się złapałem na tym, że kontroluję się już wręcz z jakiegoś podświadomego przeświadczenia o takiej potrzebie, aby się zbytnio nie rozsiadać na siedzeniu - nie trzymać nóg wyciągniętych - taki traumatyczny nawyk został wykształcony)
oraz nie wolno spać w ciągu dnia - nosz kurwa! tak chodziłem niedospany i bez energii przez ostatnie dni, że to sam w sobie był stan narkotycznego otępienia.
i jak pisał EMP wkurwiają mali śmieszni ludzi co o każdej pierdole donoszą na spotkaniu społeczności.
i wgl mógłbym wymienić jeszcze trochę, ale zasadniczo chodzi o to, że codzienność tam zaczęła mnie drażnić więc wyjebałem w pizdu.
(i te DZIEŃ DOBRY SPOŁECZNOŚCI NAZYWAM SIĘ xxx przed każdą wypowiedzią - przy czym w ogóle na początku spotkania każdy z kręgu się przedstawia na stojąco.... no kurwa... co to harcerstwo?)
i jeszcze ci terapeuci... tacy jacyś kurwa ni w pizdę ni w oko.
(ale pozdro Sasza!!!!)

wybaczcie jeśli to dziwny post, ale już sobie załatwiłem klony i jestem dość "wyluzowany i nieprzejmujący się nazbyt" :))))
  • 78 / 1 / 0
Ośrodek w Gliwicach to odradzałbym nawet wrogom.
Uwaga! Użytkownik bluff jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Ja byłam też w Ośrodku w Łodzi na Aleksandrowskiej na terapii i detoksie. Na detoksie trzymali mnie 3 dni bo nie wiedzieli czy mnie przyjąć. Jak trafiłam na terapię to trafiłam na bardzo fajne osoby. Zasady jak zasady można nazwać je nawet bardzo lekkie. Pokoje 4-5 osobowe, łóżka jak w szpitalu. Ale w tamtym roku wszystko wymieniane łóżka szafki i odmalowano sale. wiec wygląd oki. Choć ja przed wymianą spałam na bardzo wygodnym tapczaniku. :-D Pracy mało tylko ok 30-1godz dziennie, więc luzik. Codzienne spacery a nawet ognisko było.Palarnia jest w środku budynku. Jeśli chodzi o samą terapię jest głównie skoncentrowana poradzeniu sobie na psychicznym skutkach ćpania czy używania innych używek. Jeśli chodzi o zajęcia terapeutyczne bardzo ciekawe czyli nie siedzimy i nie słuchamy tylko suchych wykładów ale mamy związane z tym zajęcia grupowe w często formie plastycznej itp. Nie trzeba cały czas pisać tylko jak ktoś chce pisze to dla siebie to co uważa za słuszne. Indywidualną terapię prowadzą młode panie terapeutki, chcą się skoncentrować czy to co robimy tkwi w jakimś problemem w rodzinie czy jakimś zewnętrznym np trudności w dłuższym utrzymaniu się w związku. Co do odwiedzin to są 3 razy w tygodniu w soboty niedziele i we wtorki jak dobrze pamiętam w ściśle określonych godzinach. Co do tel to nożna ale tylko od16 do18. ;/ Mnie niestety wypisali dyscyplinarnie za jak to ujęli słaby wgląd w siebie i swoje postępowanie. Teraz znów niestety znów ćpam piję a do tego leki doszły czyli mi akurat ten pobyt pogorszył mój stan. Ale tak w ogóle to polecam może wam się uda. A może wiecie gdzie mogą przyjąć osobę jeżącą na wózku? Bo po wyjściu ze szpitala w Lodzi zepchnięto mnie z 6 metrowego muru i jestem po operacji kręgosłupa i nogi i ciężko mi się poruszać bez wózka.
Zamiast moich palców, pół grama od ściany dopada mnie przerażający świt...
  • 4 / / 0
Ktoś był w Monarze na Tuszyńskiej w Łodzi? Mógłby coś opowiedzieć? Interesuje mnie też czy ludzie są jakoś podzieleni ... Np. wiekowo, albo typem uzależnień i czy opłaca się w ogóle tam iść, dodam, że nie jestem uzależniona od ciężkim narkotyków, tylko marihuana i lekomania.
Umarłam za życia. W moich żyłach lęk krąży, zamiast krwi.
  • 2 / / 0
hey, na wstępie krótki opis sytuacji: mam faceta na dwutygodniowym detoksie w Charcicach. to jest ośrodek dla uzależnionych od alko, ale ja mam faceta z podówjną diagnozą (było alko, mnóstwo trawy, koda, bardzo rzadko amfa).

zastanawiamy się, co byłoby lepsze: zostać po detoksie w Charcicach na 6-8 tygodni, czy klepać sobie już miejsce w Nowym Dworku (tam zajmują się uzaleznionymi z podwójną diagnozą i terapia trwa 12-18 miechów)?
  • 1680 / 272 / 0
Nowy Dworek mogę polecić, dobre podejście do ludzi z podwójną diagnozą. Sam nie mam PD, ale przewinęło się wieeelu takich pacjentów, podczas mojego pobytu w ND.

Swoją drogą wymyśliłem kilka dobrych kawałów o ludziach z podwójną diagnozą, sami się z nich śmiali. :cheesy:
Największy przegryw na forum
  • 2 / / 0
od terapeuty z Ch. pojawila sie propozycja osrodka w Koninie. z racji tego ze do uzaleznienia dochodza zaburzenia psychiczne. wie ktos cos o Koninie? chyba nie chodzi o Monar, tak mi sie wydaje.
  • 1 / / 0
Hej wlasnie koncze detox w Ciborzu i w poniedzialek maja mnie przeniesc na 19...byl moze ktos na terapi w Ciborzu...bo jezeli chodzi o detox to jest dobrze...
  • 987 / 8 / 0
@kaina990 - może byłaś w tym czasie co ja? Ty siedziałaś na moim łóżku jak się obudziłem? Ciekawe... Mnie z tamtą wyjebali.
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Odświeżam potrzebuję informacje do ośrodka dla osób z podwójną diagnozą.
ODPOWIEDZ
Posty: 137 • Strona 4 z 14
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?

Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.