potem już poszłam sama przez bulimię, depresję, ogólnie rzecz ujmując, tak jak Dolcze, nie wytrzymywałam ze sobą. Diagnozę dostałam po miesięcznym pobycie w szpitalu specjalizującym się w leczeniu zab. osobowości:D, przez co wnioskuję, że nie jest wypisana po to, żeby cokolwiek widniało na wypisie, tylko raczej rzetelna.
a HPD pod względem objawów, faktycznie przenika się z BPD (podobno 75% się pokrywa). Zresztą z narcystycznym zaburzeniem osobowości także. Między zaburzeniami z grupy B (dramatyczno-niekonsekwentnych hehe) granice są płynne i się przenikają.
primum non nocere
Tak samo, nie wytrzymywałam ze sobą, potrafiłam w chwili złości wziąć nóż i pochlastać sobie ręce, od czego do teraz noszę znamię na nadgarstkach, zrobić komuś awanturę z byle jakiego powodu. Osoba z zewnątrz powiedziałaby że to normalne, ale to nie jest naturalna kłótnia.
najgorsze jest to, że z równowagi potrafi wyprowadzić mnie mały szczegół, który akurat nie poszedł tak, jak planowałam. mogę to oczywiście tłumić, ostatnio robiłam tak przez pół roku. wybuch, jaki zorganizowałam po tym był niemalże mentalną eksplozją bomby wodorowej -.-
stabilizatory nastroju - tak. benzo - nie.
dolcze pisze:mnie na taki napad dopierdalania się do każdego o oddychanie pomagało spalenie paru fajek pod rząd.
najgorsze jest to, że z równowagi potrafi wyprowadzić mnie mały szczegół, który akurat nie poszedł tak, jak planowałam. mogę to oczywiście tłumić, ostatnio robiłam tak przez pół roku. wybuch, jaki zorganizowałam po tym był niemalże mentalną eksplozją bomby wodorowej -.-
impulsywna reakcja spowodowana nagłym wybuchem wściekłości to nic przy sytuacji, w której dzieje się coś, co sprawia, że czuję, że się we mnie gotuję, że ta złość narasta, a ja nie potrafię sama się uspokoić.
Zazwyczaj muszę odreagować to od razu, no i wtedy jedzieeemy! z narkotykami albo jedzeniem. Chciałabym nabyć zdolność do samouspokajania, żeby pozostać na poziomie irytacji, nie pozwolić jej ewoluować we wściekłość. Irytację czy poddenerwowanie w miarę łatwo zatrzymać i przeżyć zdrowo, np. narzekając na to jakie życie jest chujowe :D ,natomiast wyższe levele tych emocji to już niestety nie na moje zdolności kontrolowania siebie samej.
Mam też czasem takie okropne stany, że wkręcę sobie np. że jestem zerem, które zasługuje jedynie na to, żeby cierpieć i że nikt mnie nie szanuje, bo jestem nikim :listen: . Wtedy odpierdalam niejednokrotnie chore rzeczy pod wpływem tak jakby... hmmmm... ABSOLUTNEJ utraty wglądu. Samoświadomość wtedy nie istnieje, liczy się tylko to, żeby się zniszczyć. a potem pozostają żal, płacz, wyrzuty sumienia, pustka i depresja, bo znów coś zjebałam.
Nie czaję, co to w ogóle ma być, jakaś quasi-psychoza? Może powinnam brać leki przeciwpsychotyczne, bo nie kontroluję się w wyżej opisanych stanach, praktycznie wcale i aż się na 'trzeźwo' zaczynam bać o to, że zrobię sobie coś poważnego. :-(
Ciąg stymulantowy, w którym obecnie jestem, podtrzymywały wieeeelokrotnie takie akcje. Normalnie: jest fajnie, jutro nie biorę; wkręta: nie zasługujesz na to, żeby żyć, jesteś nikim, zniszcz się!
i n i k t ,absolutnie, mnie nie powstrzyma wtedy, bo przestaję być sobą, to nie jestem ja...
primum non nocere
Dwa dni temu bliska mi osoba zjadła karygodnie dużą jak na osobę bez tolerancji ilość klonów. Ile ja się wtedy najeździłam po pogotowiach.. Masakra. Uderzyło mi to tak w serce i psychikę że myślałam że tak wygląda koniec.
sem pisze:To są takie wybuchy wściekłości i działania bez myślenia o skutkach? O to chodzi?
wiem doskonale jakie będą skutki i jestem w pełni świadoma swoich zachowań, tylko nie chcę ich powstrzymywać.
bo mogę je powstrzymać, udawało mi się to przez pół roku prawie.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.