IMO to co wy nazywacie "działaniem kodeiny" czyli 30 minut błogostanu i euforii, to jest jej wejście, a dalsze 4-5 godzin to jej działanie, potem kończy i nie ma zjazdu.
Ahanai pisze:Oj wy opiatowcy... IMO to co wy nazywacie "działaniem kodeiny" czyli 30 minut błogostanu i euforii, to jest jej wejście, a dalsze 4-5 godzin to jej działanie (...)
Choć z punktu widzenia definicji naukowego ofc jasne. Działanie to też wpływ na ukł. pokarmowy czy kaszel.
Jeśli chodzi i reakcje czysto fizyczne to czuję takie jakby mikrodrgania mięśni, nie wiem, jak to opisać inaczej...
Ale nie jest to dyskomfort w żadnym stopniu ("zejście" ma raczej pejoratywny wydźwięk)
Non1989 pisze: Ja bym się tu jedynie zastanowił nad reakcją psychiki na odczuwanie coraz słabszego działania, które tak lubimy.
Skipper pisze:Witam, czy jest możliwe że jako efekt zejścia napierdalają mnie wewnętrzne częsci przedramienia tak, jakby ktoś wbijał mi tam gwoździe?
Albo masz uszkodzony oun i allodynie
Ewentualnie ktoś wbija ci gwoździe w wewnętrzne części przedramion.
twojego upadku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
