Kurde nie jestem elastyczny jestem twardy jak kamień i prężę się jak łuk.
Jak kurva na tego Boga ? Bóg jest jeden , katolicki , mahometan , żydów , a nawet ateistów , jeśli w to nie wierzysz możesz równie dobrze oddawać cześć bogom na olimpie . Bóg jest jeden , a to że są spory wród jego czcicieli jak ma się do niego modlić to ON sam rozsądzi w Czasach Ostatecznych kto miał rację ( zreszta najprawdopodobniej tych co byli na drugim miejscu za zwycięzcami wcale tak bardzo nie potępi jak twierdzą teologowie) .
skoro uważasz że ten Bóg sie tobą nie zajmóje , to ma oznaczać że ma ci co dzień dupę podcierać ?
Dał ci wolną wolę i radź sobie sam skoro jesteś stworzony na jego podobieństwo to masz szanse świadomie stać się jego dzieckiem albo zczeznąć w piekle jak inni ludzie krzywdzący innych i łamiący jego przykazania
A co do przykazań. "Co ma powiedzieć dziecko, które zgwałcił ojciec? Czcij ojca swego i matkę swoją?"
Wogóle najlepiej podsumował to Night Garden: "A ja wierzę w śledzia".
Do dupy z tym waszym katolickim bożkiem. Więcej przez niego zła niż dobra na tym świecie było.
To ludzie stworzyli sobie boga.
P.S. Tak na dobrą sprawę to nie wiem czy jest bo nie ludziom to oceniać :P
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
P.S. Tak na dobrą sprawę to nie wiem czy jest bo nie ludziom to oceniać ]
bo jak np 'obiektywnie' ocenisz fakt, że ktoś uratował życie przypuśćmy jakiemuś samobójcy? teoretycznie zrobił tak zwany 'dobry uczynek'. ale zapytajmy sie teraz samobójcy.. uważam, że możemy mówić co chcemy, ale nigdy nie bedziemy CAŁKOWICIE OBIEKTYWNI w naszych ocenach. wartałoby o tym pamiętać;-) nasze zdanie jest naszym zdaniem, a nie 'prawdą ogólną', w której istnienie tak naprawdę szczerze powątpiewam.
jak to kiedyś śpiewał ś.p. kaczmarski: "na każdą świętość jest bluźnierca, na każdą otchłań- spojrzenie wzwyż, na każde serce ktoś bez serca, na każdą boskość- krzyż.."..
zatem proponuję kłócić się dalej, aż w końcu znajdzemy ' Tę Jedną Jedyną Najprawdziwszą Najmojszą Najtwojszą Najwaszszą i Najnaszszą Prawdę', której NIE DA się podważyć.. życzę powodzenia.. pozdrawiam.
Ale zamiast tworzyć jej kult, lepiej zorganizować organizację paranaukową, która będzie ewidentnie udowadniać że szałwia nie szkodzi a do tego ma działanie lecznicze. Takie profesionalne kółko zwolenników szałwii by przeszło i na bank zwerbowalibyśmy psychologów, lekarzy i profesorów a z tym rząd już musiałby się liczyć przy rozpatrywaniu ewentualnej delegalizacji... A i tak najważniejsze to nie robić niepotrzebnego szumu wokół naszej salvii, tripowac bezpiecznie bo jak ktoś skoczy z 10 piętra po salvii to kaput - zabronią jej! Ja bym ją trochę ograniczył w sprzedaży i pilnował aby nie trafiała w łapy podlotków, którzy się napalą przy starych i udają szamanów a potem rodzice ze skargą do odpowiednich organów!
Shojiki mo baka no uchi...
Takie profesionalne kółko zwolenników szałwii by przeszło i na bank zwerbowalibyśmy psychologów, lekarzy i profesorów a z tym rząd już musiałby się liczyć przy rozpatrywaniu ewentualnej delegalizacji...
Niestety.
To ludzie stworzyli sobie boga.
nerhaa pisze:Takie profesionalne kółko zwolenników szałwii by przeszło i na bank zwerbowalibyśmy psychologów, lekarzy i profesorów a z tym rząd już musiałby się liczyć przy rozpatrywaniu ewentualnej delegalizacji...
A co do dzieciaków jarających przy starych i natripowanych, wątpię czy takim szczylom udało by się tym spalić salvią :D Ja samym suszem do dzisiaj się tylko raz tak naprawdę porządnie zrobiłem, a on i dodatkowo by to albo w bibułkę zaiwnęli i blanta jarali albo z fifki i przypalali zwykła zapalarą.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
To ludzie stworzyli sobie boga.
Zdechły Szczur pisze: "Chcesz to zrobic razem z innymi użytkownikami forum? Jak narazie nie idzie się dogadać nawet co do spotkania..."
pozdrooooo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.