I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
pierwszy raz - początkowo bez różnicy, następnie znaczne wydłużenie tego pierwszego uniesienia. Dodam że dojrzałe mango to chyba najsmaczniejszy owoc jaki jadłem :D.
drugi raz - mango było twarde, zjadłem i bez różnicy w działaniu szczerze mówiąc.
trzeci raz - mango dojrzałe, lecz jeszcze nie tak miękkie jak pierwsze. Działanie było podobne jak za pierwszym razem lecz niewiele ponad poziom placebo.
Mango za to praktycznie za każdym razem wywoływało dobry nastrój, lecz to zapewne przez bogactwo tego owocu w składniki odżywcze, a nie jakieś ukierunkowane działanie psychodeliczne.
@majsterzpolski
soku 100% z mango nie kupisz, przynajmniej nie za normalne pieniądze. Piłem jakiś nektar co miał bodaj 40% soku z mango i 20% innych soków i działanie jeśli już było to na poziomie placebo.
po spaleniu w sumie jednej lufki (Jack Herrer), trip, był dość intensywny, na pewno zadowalający, utrzymywał się z mniej więcej taką intensywnością około 3 godzin.
placebo wykluczam, ponieważ paliły ze mną dwie osoby, które były tego samego zdania.
manga które jedliśmy były bardzo dojrzałe, dodam, że również bardzo smaczne.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.