Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
Modyfikowany Bigos pisze: To jebane uczucie podkurwienia czy jak to tam nazwieta to spowodwany jest tym ze małe kreski walita... Marechwa ćpunie, też tak mosz no nie ?
50mg - poddenerwowanie + objawy zjazdowe.
Kolejne 50mg- lepiej, ale nadal chujnia.
Nie mam zamiaru testować większych dawek, ale Tobie wierze że +200mg może dać stymulację. :-D
Nie tylko pentedron powoduje taką reakcję.
Za to meth pięknie mnie uspokaja...
Euforia przejawiała się m.in. w tym, że wszelkie bodźce dotykowe były silniej odczuwane i dawały przyjemność, no a do tego jeszcze lekki "god mode".
Co do efektów ubocznych - wcale nie były takie złe, serce trochu popieprzało, ale do zawału jeszcze było daleko, wystąpiła bezsenność - zażyłem 200mg o 20:30, potem o 22:15 dociągnąłem 50mg (powrót efektów w pełnej krasie, chociaż poprzednia dawka jeszcze całkiem nieźle trzymała) a zasnąłem płytkim, dwugodzinnym snem dopiero o 06:00. Zjazd, który nastąpił gdzieś o 02:30, był naprawdę delikatny jak na taką jazdę - lekkie obniżenie nastroju, i to w zasadzie wszystko. O dziwo dziś czuję się całkiem wypoczęty, mam dobry nastrój.
@edit
A, i wystąpiło ketonowe śnieżenie obrazu, przy małych dawkach go nie było.
koljaczek pisze:Śnieżenie zawsze towarzyszyło mefedrowym maratonom. Objawia się tym,że patrząc przed siebie ostro widać tylko patrząc na wprost, w koło jest takiem mglenie ,jakby zakłócenia w telewizorze i o dziwo to nie przeraża to taki konkredtny raush kiedy jest tak zajebiście, że nie widzisz potrzeby wyraźnego widzenia. Osobiście po pente nie mam śnieżenia ,co najwyżej zaburzenia ostrości widzenia i oczopląs ale bez tych szarawych powidoków btw jest to uciążliwe i drażniące po P.
Marv pisze:Z ostrością widzenia nie miałem jakichś dużych problemów, śnieżenie za to było dość mocne, ale przeszło w momencie gdy zeszła faza. Jedną rzeczą o której zapomniałem w poprzednim poście, to niezbyt przyjemne duszności, według mnie spowodowane skurczeniem oskrzelików - musiałem brać głębsze wdechy niż zazwyczaj i to sporo głebsze, jeszcze gdy działanie schodziło.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
