mój problem polega na tym, że świat mi się znudził i mnie dobija. Bez przerwy martwię się tym, co będzie jutro, pojutrze, co jest dziś i czy w ogóle jest dla mnie jakaś przyszłość - boje się jej. Jestem totalnym samotnikiem, i myślałem nad milionami sposobów uszczęśliwiania się, ale doszedłem do wniosku, że na znajomych nie mam czasu, a też mi się nie chce z nimi spotykać; że znaleźć dziewczynę to też kurewski problem, bo potem są jakieś zobowiązania, a ja lubię mieć czas dla siebie. A ponieważ przygnębia mnie codzienna monotonia, potrzebuję jakiegoś leku uspokajającego, który nastawi mnie neutralnie do życia. Wszelkie antydepresanty odpadają, bo są toksyczne przy długim zażywaniu. Chodzi mi o jakąś taką substancję, która mnie uspokoi, ale będę ją mógł brać np. przez kilkanaście lat dzień w dzień. Lek na recke albo bez (choć bez recki to pewnie takiego nie dostane).
Jedyną "używką" która możesz stosować bez obawy o toksyczność to melisa
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Mr R pisze:GBL polecam ;P
Jeśli jesteś silny psychicznie i lekarz przepisze Ci odpowiednie benźo na dane schorzenie to będziesz brał je tylko w stanach kiedy naprawdę potrzebujesz silnego uspokojenia.
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.