Zaraz , zaraz 3h euforii ? z pewnością to nie był NEB... NEB to ma w chuj krótki peak...
S&S: Ja, moja ukochana, domek w górach wynajęty na weekend, tv, laptopy, chipsy, browary (żywce, bo obok żywca się zatrzymaliśmy :D).
1st try! wpierw 80mg (ok 20.00) - lajtowa stymulacja + odczuwalna euforia i duuuża poprawa nastroju. Efekty mało nachalne i niby słabo, ale jednak mocno :D trudno to opisać. Niby nie działa ale działa i to konkretnie. Dobry humor, więcej energii, chęci. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.
2nd try! 80mg + po minucie/dwóch jakieś 20mg + jakieś hmm.. 20mg? po kolejnych paru minutach (do 5 max). Co doostatniej dawki nie jestem pewien bo po prostu zebrałem trochę z brzegu z rozsypanej większej kupki NEBa. ( godzina zakończenia ok 22:10) - Znowu to samo, za to wejście dużo wyraźniejsze, takie uderzenie euforii. Z ogólnych efektów to stymulacja i euforia, chęć do działania, idąc po kolejny browar do lodówki chciało mi się tańcować i wywijać farmazony. Generalnie wydaje się, że efekty są identyczne jak po 80mg, ale bardziej intensywne.
Forma: Puder z zaufanego sklepu, który np. etkat w mikro igłach miał świetny.
Objawy Fizyczne: Zero w sumie. Źrenice niemal w normie, nikt by się nie zorientował że coś brałem. Wjazdu na serce w zasadzie nie uświadczyłem, lekko szybciej, lekko mocniej, szybko wraca do pierwotnego stanu. Bardzo lekkie na ciało jak dla mnie (panna to samo) :)
PS. Ponad 3 tygodnie bez kodeiny i ogólnie opiatów
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
alimerth pisze: A buf jadłeś, jak byś porównał
- czy występuje silne pocenie ręce /stopy ? ; czy pot jest tak intensywnie zapachowy jak bufedronowy ?
. great regards
-Ja pocenia nie zauważyłem w zasadzie wcale, a w miare zwracałem na to uwagę. Dla odmiany po bufie potrafiłęm spocić się jak świnia (tak jadłem buf). Dziewczyna raportowała, że ona troszke pocenie się odczuła, ale też w minimalnym stopniu. I nie zauważyliśmy żebyśmy jebali jak po bufie
Co do ogólnego porównania do bufa to imo inna liga. bufedron działał spokojnie, pobudzał mnie do nauki, pracy, czy pogrania wieczorem na kompie itp. Sam w sobie nie dawał mi nigdy jakiś konkretnych faz, głównie fajne rozbudzenie, klarowność myśli, poprawa nastroju. Natomiast NEB ma pierdolnięcie. Wydaje mi się, żę jakby tak od 150-200 sniffem zacząć to potrafił by mocno dopierdolić :D
Czuć to i na fazie, i po fazie kiedy to niestety trzeba przeczekać aż serducho się uspokoi, bo choć nie tłucze się jakoś okrutnie, to jest to męczące. Tutaj chciałbym sprostować, bo wczoraj pisałem że na ciało jest leciutkie. Podczas pierwszych kilku h fazy człowiek czuje się całkiem dobrze, serce nie jest męczące, w zasadzie nie zwraca się wcale na to uwagi. Natomiast tak po 3h od ostatnio przyjętej dawki serce zaczyna się dawać we znaki.
Nie wiem czy przyspiesza bardziej na zejściu - chyba nie - ale za to ty chciałbyś już odpocząć a ono napierdala, i to już bywa męczące. U mnie trwało to ok 6 godzin, po których usnąłem. U mojej dziewczyny stymulacja utrzymała się do 10 godzin. Jak już minie to normalnie kładziesz się lulu.
Dodano akapity -- 909
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
Ja odwróciłem się całkowicie od bufedronu właśnie przez okropne wypociny, które pomimo higieny, prysznice ciągłe zmiany t-shirtów/koszul / były nieodzownym elementem każdej sesji
*
Jeżeli rzeczywiście posiada euforyzujący potencjał nieomieszkam spróbować
Czytając o NEB ,obawiałem się ,że to jakaś butyrośmiecio-n-pochodna ,ale zamówię, tymbardziej,że znalazłem w doskonałej cenie 25zł / g
EDIT, 19 sie 2012, 18:31:
Dziś rano dla rozbudzenia się walnąłem ~40mg. Domek ogarnąłem śpiewająco, spakowałem się, wymyłem naczynia, banan na mordzie, zmęczenie zniknęło natychmiast i wszystko robiło się bardzo przyjemnie. Przy takiej dawce zero wjazdu na organizm. Zero absolutnie :) Także do pracy (w zależności od tolerki - ja tolerki nie mam w zasadzie w tej chwili na b-k) już 50mg powinno dać radę. Ale to każdy na sobie musi sprawdzić :)
proszę o scalenie, nie mam już możliwości edytowania poprzedniego posta
Zrobione :) LMR
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.