Jean Cocteau
A co ty od dzisiaj wszystkiego chcesz sprubować czy jak. (ixy, budaś, shit...) A może zanim starzy wrócą ;-) Najlepiej rób to z jakimiś kolesiami chyba, że nie masz ziomków coby ci pokazali to i owo. Oczywiście nie namawiam do niczego, a wręcz przeciwnie ]
Może nie tyle wszystko próbować (bo jak na razie to tylko klej i efedrynkę) tylko czas poszerzyć wiedzę :)
A to że starych nie ma to tylko dało impuls do praktyki :) [Od dwóch dni siedzę praktycznie cały czas na hyperreal i czytam relacje z tripów - z jednej strony jest to temat dość ciekawy {dla mnie} z drugiej wiem, że to wszystko jest ''be'' :P i trzeba naprawdę uważać ].
Ziomków to mam od cholery, tylko jest właśnie jeden problem... nie jestem wpasowany w ich towarzystwo [już tłumaczę: po prostu nie brałem wtedy, kiedy oni zaczęli :) a druga grupka kumpli, tych ''czystych'' nie ma ochoty na eksperymenty, tak więc istnieje tu pewne rozdarcie {JA chcę spróbować, ale nie mam z kim}].
Dziwne to, ale prawdziwe.
którą nie można się nauczyć.
Trzeba ją przeżyć
Jean Cocteau
Czlowieku! Klej? Popierdolilo cie? Wez sie zajmij czyms co jest chociaz troche mniej szkodliwe (czyt. WSZYSTKO INNE) Zycie przed toba - nie wachaj kleju
Za rok w maju sadzę z kumplem kilka roślinek ;-) Mamy już dobre miejsce outdoor :-D
Zamierzam to kupić, ale najpierw przypalę trochę, żeby sprawdzić czy kopie ;-)
Za 40zł będę miał jakieś 5 gram topów (załatwiam to przez kolegę, bo nie znam tego co znalazł). Wreszcie sobie zapalę :-)
Człowieku ja mam tutaj 5tke za 100zł bezproblemu i bez zbednego zalatwiania i proszenia tylko ze ja niemam samosieju tylko dobrego skuna komercyjnego...
Wystarczy tylko ze teraz zadzwonie i sie umuwie kiedy mam po to przyjsc i kupic...
Najlepszym pomysłem jest złożenie sie naprzyklad w 5-6 na 10szke palenia wyjdzie tak mniejwiecej 140-200zł zalezy jak sobie zalatwisz zzuta po 25-40zl i macie w huj jarania bo z wazonego wyjdzie wam z 11-12 gieta.
Tak ogolnie w moich stronach wychodzi zawsze...
pozdro
Agntx pisze: Ziomków to mam od cholery, tylko jest właśnie jeden problem... nie jestem wpasowany w ich towarzystwo [już tłumaczę: po prostu nie brałem wtedy, kiedy oni zaczęli :) a druga grupka kumpli, tych ''czystych'' nie ma ochoty na eksperymenty, tak więc istnieje tu pewne rozdarcie {JA chcę spróbować, ale nie mam z kim}].
Dziwne to, ale prawdziwe.
i chlupnac jakies piwko przed jaraniem zeby lepiej wchodzilo.
ja tam nie lubie takich lotów jak jestem najebany i spzigany chodziaż czasami jest gitara ale wole czysty locik...
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mozg-jointy-1000.png)
„Tysiąc jointów później” – co naprawdę dzieje się z mózgiem stałego palacza marihuany?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/weedatwork.jpg)
Jeden na dziesięciu trzydziestolatków pracuje pod wpływem. Naukowcy biją na alarm
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/uecocaine.jpg)
UE alarmuje: coraz więcej Europejczyków zażywa kokainę i inne ciężkie narkotyki
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/drozdze.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/dhh.jpg)
Bransoletka, która chroni przed „pigułką gwałtu”. Wynik w kilka sekund
Naukowcy z Portugalii i Hiszpanii opracowali papierową bransoletkę wyposażoną w miniaturowy czujnik, który w ciągu kilku sekund potrafi wykryć w napoju najczęściej stosowane substancje odurzające, m.in. GHB, skopolaminę, ketaminę czy metamfetaminę.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/gorlice.jpg)
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment
"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."