Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 111 • Strona 5 z 12
  • 254 / 4 / 0
Oj wy opiatowcy... IMO to co wy nazywacie "działaniem kodeiny" czyli 30 minut błogostanu i euforii, to jest jej wejście, a dalsze 4-5 godzin to jej działanie, potem kończy i nie ma zjazdu. Fachowcy nazywają to wkurwienie "apatią". Według mnie to się pojawia, gdy już kodeina przestaje was cieszyć. Może zwiększcie dawki albo przerzućcie się na morfinę... albo zróbcie przerwę. W sumie nigdy nad tym wkurwem się nie zastanawiałem, dobrze pamiętając swoją "apatię" po helu :P
  • 3309 / 22 / 0
IMO to co wy nazywacie "działaniem kodeiny" czyli 30 minut błogostanu i euforii, to jest jej wejście, a dalsze 4-5 godzin to jej działanie, potem kończy i nie ma zjazdu.
To sprawa definiowana indywidualnie. Jeśli ktoś bierze kodeinę dla euforii to czas działania może wynosić np. 15 minut, dla sedacji np. godzinę, jak ktoś bierze przeciwbólowo to kilka godzin.
sqrt(666)
  • 1345 / 6 / 0
Ahanai pisze:
Oj wy opiatowcy... IMO to co wy nazywacie "działaniem kodeiny" czyli 30 minut błogostanu i euforii, to jest jej wejście, a dalsze 4-5 godzin to jej działanie (...)
Pozwól mi definiować po swojemu.
Choć z punktu widzenia definicji naukowego ofc jasne. Działanie to też wpływ na ukł. pokarmowy czy kaszel.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 520 / 8 / 0
Jakie k... zejście!? Może u kodziarzy z 10 letnim stażem takie rzeczy, ale u mnie jest jak po mary nie ma żadnego zejścia jest tylko coraz mniej euforycznie, a coraz bardziej senni, ale to taka przyjemna senność...no i występuje ogromna gastrofaza (ale to chyba przez to, ze zapodaje zawsze na pusty żołądek).
  • 50 / / 0
Bez urazy ale jak dla mnie to pierdolicie kocopoły,jakie zejście ? po kodzie ? nie doznałem czegoś takiego jeszcze.U mnie to jest tak,jak wrzucę odpowiednio dużą dawkę kody,jeszcze niedawno tak miałem po 300 mg,to pierw są "efekty grzewcze" :-D przez powiedzmy 1,5-2h(jak porządnie zgrzeje)a potem jeszcze przez dobre 4h bardzo przyjemny stan,chill lepszy niż po benzo,a gdy dorzucam to już nie ma wejścia tylko sam chill.Natomiast żadnego zejścia nie zaznałem jeszcze nigdy po kodzie.To co opisałem jest oczywiście po sowitej dawce kody bo dziś jak wziąłem 450mg to w ogóle nie doznałem żadnych efektów grzewczych,pewnie dla tego że byłem głodny i 10min po wypiciu mikstury zjadłem sobie kanapki a nie weszło do końca,a może mi się już za bardzo tolerka wyjebała.To co piszesz,ten "wkurw" wynika z tego że zgrzałeś i się skończyło i jest ci mało,gdybyś się tak nie skupiał tylko na tym żeby zgrzać to by tego nie było.
Wszystkie moje posty to bajanie.W rzeczywistości nie mam nic wspólnego z żadnymi narkotykami i jestem praworządnym obywatelem
  • 520 / 8 / 0
Może tu chodzi o skręta, czyli zespół odstawienniczy, bo za ch... nie doświadczyłem czegoś takiego jak zjazd po kodzie, chyba chyba, że dla kos zejściem jest przygnębiająca świadomość nieuchronnie kończącej się fazy...
  • 1500 / 29 / 0
W przypadku kodeiny moim zdaniem 'zejście' należy brać w ogromny cudzysłów. O ile wejście jest odczuwalne w pełni, tak zejścia jako takiego nie ma. Ja bym się tu jedynie zastanowił nad reakcją psychiki na odczuwanie coraz słabszego działania, które tak lubimy. Pojawia się wtedy przeogromna agresja, której niczym nie jestem (ja tak mam) w stanie jej okiełznać.
Jeśli chodzi i reakcje czysto fizyczne to czuję takie jakby mikrodrgania mięśni, nie wiem, jak to opisać inaczej...
Ale nie jest to dyskomfort w żadnym stopniu ("zejście" ma raczej pejoratywny wydźwięk)
  • 520 / 8 / 0
Non1989 pisze:
Ja bym się tu jedynie zastanowił nad reakcją psychiki na odczuwanie coraz słabszego działania, które tak lubimy.
Dokładnie o tym pisałem. Też czasem bierze mnie wku... kiedy koda przestaje działać, ale w żadnym wypadku nie jest to reakcja fizjologiczna, tylko psychiczna tzn. smutek, żal tęsknota za coraz bardziej oddalająca się panną K. To trochę jak po fajnym dymanku, kiedy jest ciepło, miło i przyjemnie, wtulasz się w rozgrzane ciałko swojej panny, ale wiesz,że ona niedługo musi wyjść i zamiast zrobić Ci loda ona zapala papierosa, zamiast szykować się na następny numerek wstaje z łóżka i powoli się ubiera, powoli rozpływa się romantyczny nastrój, bo ona musi wypić kawę, umalować się i w końcu wychodzi...ale niedługo wróci znowu będziemy się pier...! O, właśnie przyszła :yay: już drugi raz tego dnia.
  • 276 / 2 / 0
Witam, czy jest możliwe że jako efekt zejścia napierdalają mnie wewnętrzne częsci przedramienia tak, jakby ktoś wbijał mi tam gwoździe?
  • 284 / 17 / 0
Skipper pisze:
Witam, czy jest możliwe że jako efekt zejścia napierdalają mnie wewnętrzne częsci przedramienia tak, jakby ktoś wbijał mi tam gwoździe?
Witam, nie. Chyba, że tak samo bolały cię przed podaniem. Działanie przeciwbólowe się kończy => wraca ból.
Albo masz uszkodzony oun i allodynie %-D
Ewentualnie ktoś wbija ci gwoździe w wewnętrzne części przedramion.
Ostatnio zmieniony 19 października 2012 przez totentam, łącznie zmieniany 1 raz.
wykrwawiaj się szybko. krzycz cicho. oddychaj płytko. tnij pewnie. bo każda strużka krwi, kreśli trajektorię
twojego upadku
ODPOWIEDZ
Posty: 111 • Strona 5 z 12
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.