Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 8 z 10
  • 60 / 1 / 0
Cześć
Dzisiaj zabrałem sie za ekstrakcje. Nasiona Morning Glory zmieliłem na pyl I skropiłem sokiem z cytryny następnie osuszyłem, były to takie posklejane grudki, które wsypałem do słoika I zalałem rozpuszczalnikiem toluen. Tutaj mam już pewne wątpliwości, bo skoro te grudki są takie posklejane to czy rozpuszczalnik wypluka te trujące składniki. Wydaje mi się ze tylko powierzchownie wypluka a to, co siedzi w grudzie to i tak zostanie. Odstawiłem te grudy nasion zalane rozpuszczalnikiem i jakoś nie widzę, aby rozpuszczalnik zmienił kolor. Wydaje mi się ze ta cytryna nie jest dobrym pomysłem.
Advanced AL32 Processing and high-precision 32-bit / 192 kHz DA converter
  • 3900 / 245 / 13
Pamiętam ekstrakcje powojowe jak dziś :D Miałem dokładnie to samo... Na przyszłość powiem Ci, że krok wysalania kwasem jest tutaj zupełnie zbędny bo w nasionach alkaloidy są w postaci winianu.

Teraz musisz rozdrobnić to w tym toluenie. Polecam zrobić to blenderem ewentualnie zwykłym mikserem. Tylko się nie pochlap toluenem :P

Rozdrobnienie jest bardzo ważne - im bardziej rozdrobnione, tym większa szansa, że wypłukasz syfy rzygogenne.

Po zlaniu toluenu radzę dobrze wysuszyć nasionka i zrobić z nich ekstrakcję wodną.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 6 / / 0
Witam.
mam pytanie co do tego olejku. musi być mietowy, czy waniliowy/ migdałowy też ujdzie? w ekstrakcji chodzi bardziej o sam olejek czy o tą miętę?
  • 3900 / 245 / 13
Nie dawaj olejku, bo i jak go z wodą zmieszasz... Chodzi o którąś z substancji zawartych w ekstrakcie z mięty. Ja polecam zrobić mocny wywar z mięty (3-4 torebki mięty w pół szklanki wody) i zmieszać go z wodnym ekstraktem LSA - oczywiście oba płyny zimne. Po zmieszaniu odczekaj aż sobie przereaguje z godzinkę, bez dostępu światła.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 60 / 1 / 0
Cześć
Mam za sobą pierwszą ekstrakcje. Nasiona Morning Glory umyłem osuszyłem, zmieliłem w pył i zalałem rozpuszczalnikiem toluen troche sobie w tym rozpuszczalniku leżało bez dostępu światła od czasu do czasu zamieszałem. Następnie rozpuszczalnik przelałem przez filtr od kawy i wylałem. Tą papkę dokładnie osuszyłem w ciemnym miejscu i gdy już nie było czuć żadnego zapachu to wtedy dopiero zalałem ten pył alkoholem etylowym 95%. Poleżało w ciemnym miejscu następnie przefiltrowałem przez filtr od kawy i nalewkę osuszyłem. Po wysuszeniu na dnie naczynia pozostała taka plastelina :-| . Całość rozpuściłem w wodzie i wypiłem :nuts: . 20gr nasion zadziałało na poziomie placebo. Nie dodawałem żadnej mięty, bo chciałem uzyskać LSA a z ta miętą to się jeszcze pobawię tylko musze być pewien ze wszystko robie prawidłowo. Nie było żadnego rzygania ani nawet mdłości po rozpuszczeniu plasteliny, ale i działanie słabe. Mam takie pytanie co zrobiłem nie tak. Wydawało mi się ze jak alkohol odparuje to powinienem uzyskać jakiś osad a tu zonk taka plastelina :-/ .Podobno nalewka z powoju poprawia pamięć :zzz: Niedługo będę kontynuował zabawy z powojami marzy mi sie taka kwaśna fazka, jaka opisujecie.
Advanced AL32 Processing and high-precision 32-bit / 192 kHz DA converter
  • 3900 / 245 / 13
Jeśli marzysz o kwaśnej fazce z powoju to zrób to prosto. Ja bym to zrobił tak:

1-Zmielić bardzo drobno nasiona i już od tego momentu robić to w ciemni. Dopuściłbym światło komórki w zamkniętej łazience maksymalnie.
2-Zalać te nasiona pentanem/heksanem cz.d.a. (allegro) wytrząsać z 10 minut (np. w słoiku), po czym odlać heksan. Zrobić 3 płukaNIA jedno po drugim.
3-Pozostawić nasiona w tejże łazience na jakimś talerzyku, dobrze rozłożyć na sporej powierzchni i załączyć wentylatorek komputerowy. Podmuchać tak, żeby już nie zalatywało - im niższa frakcja węglowodoru tym szybciej wyparuje - to bardzo ważne!
4-Zalać zwykłą wodą (zimna z butelki), wytrząsać jak poprzednio w przypadku heksanu, z tym że tym razem kolekcjonujesz wodę. Przepłukaj z 3 razy...
5-Wlewasz wodę zebraną z płukań do ciemnej butelki, którą dla ostrożności zakręcasz w alu-folię.
6- Wychodzisz z WC wraz z psychoaktywnym płynem.

Fajne bo robi się to na jednym "posiedzeniu". Trzeba zadbać o szybki i wydajny młynek i wentylatorek - wszystko pod ręką, żeby przy świetle komórki sobie poradzić. Jeśli to nie uda się to są dwie opcje:

a - Nasiona nie zawierały LSA
b - Heksan jednak wypłukuje psychoaktywne alkaloidy ergotaminowe.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 2 / / 0
Witam!
Jestem po próbnej ekstrakcji 10g "Heavenly blue". Nasiona zmieliłem w elektrycznym młynku do kawy i zalałem je w małym słoiku po musztardzie benzyną ekstrakcyjna (z nadmiarem 1,5 cm nad powierzchnią nasion). Po 30 minutach ( w tym czasie trząsłem słoiczkiem od czasu do czasu) przesączyłem nasiona przez bardzo drobniutkie sitko i w przesączu otrzymałem benzyne ekstrakcyjną a na dnie gęstą, tłustą brązową maź. Czy to wg was to są te związki po których lubimy wymiotować? :D
  • 1 / / 0
Parathormon pisze:
Po zlaniu toluenu radzę dobrze wysuszyć nasionka i zrobić z nich ekstrakcję wodną.
A nie lepiej ostatnią ekstrakcją zrobić bezwodnym alkoholem etylowym? Szybko paruje, nie zostawia śmieci no i zostaje tylko to, na czym nam zależy.

ps. Witam i pozdrawiam wszystkich, to mój pierwszy post tutaj ;-)
  • 3900 / 245 / 13
Ja napisałem wersję do natychmiastowego spożycia. Jeśli chcesz to przechowywać to faktycznie lepiej ostatnią ekstrakcję wykonać alkoholem, dalej odparować go pod zmniejszonym ciśnieniem, po otrzymaniu białego osadu, rozpuścić go w minimalnej ilości alkoholu i tam wysolić kwasem winowym (tartaric acid) - tak można w roztworze przechowywać naprawdę długo.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 3 / / 0
jak długo po ekstrakcji LSA jest zdatne do użytku?
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 8 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.