Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
subtelnydotykpiekna pisze:czy ktoś ma jakieś info dotyczące okresu półtrwania pentedronu ? Wydala się z moczem, przez skórę ? W sieci pustki.
to substancje te nie nazywałyby się Research Chemicals.
a do ich zbadania , potrzebne są nie tylko badania fizykochemiczne,ale również testy na zwierzętach na LD50, T1/2 na postawie monitorowania ich czynności życiowych i stężęnia tych substancji w osoczu krwi.
Do tego dochodzą testy kliniczne potwierdzające bądź negujące potencjalne działanie medyczne, oraz które pozwalają na sporządzenie listy działań nieporządanych, przeciwskazań itp.
Ale to kosztuje fortune i najbardziej opłacalna jest produkcja i sprzedaż tego związku tak jak jest czyli ATC code: none ;]
subtelnydotykpiekna pisze:czy ktoś ma jakieś info dotyczące okresu półtrwania pentedronu ? Wydala się z moczem, przez skórę ? W sieci pustki.
The Light pisze:Trochę poćpasz i ten stan będzie celem którego już nie osiągniesz - takie znaczenie ma tolerancja i doświadczenie.
ohYeah pisze:próbuj dragów o profilu serotoninowym (etylon, brefedron, 6-apb, 3-mmc...). wg mnie ich działanie Ci się spodoba, skoro właśnie tą quasi;)-euforię uznałeś za największy plus pentedronu.
Pytanie do ekspertów:
W celu przyśpieszenia eliminacji pentedronu oraz jego metabolitów, oprócz picia dużo wody to alkalizować czy zakwaszać organizm?
BioCannabis pisze:Miałem to formie dużych kryształów, wyglądało jak meth ice, więc przyszło mi do głowy to zjarać.
W smaku jak palony plastik, niedobrze mi było. Chmury gęste, czuć, ze przyjmujesz mnóstwo dziwnej chemii. Efekty? Palone 70mg delikatne działanie stymulująco-euforyczne trwające kilkanaście minut. Liczyłem na pierdolnięcie młotkiem w łeb, a nie delikatne pogłaskanie.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
