1. "Pepper's Adventures in Time" - przygodówka edukacyjna Sierry. (Fabuła w skrócie: wuj głównej bohaterki jest Szalonym Naukowcem, bohaterka wraz ze swoim psem przenosi się do czasów Beniamina Franklina i musi odkręcić to, co narobił zły wuj.) W ostatnim akcie Pepper (owa bohaterka) musi zakraść się do domu gubernatora, by odzyskać swojego porwanego psa i w tym celu m.in. musi unieszkodliwić strażników. Daje im czekoladki... i strażnicy mają taki "cukrowy haj", że są wręcz ogłuszeni i nie dociera do nich, że ona tymczasem wchodzi do rzeki. Jeżeli kliknąć ikonką "rozmowa" na jednego z nich, pokazuje się coś wypowiedź jeszcze mocniej "skojarzenna" (określenie moje): "Wow, man, the COLORS...". (Swoją drogą to, co wuj namotał w przeszłości polega na tym, że do czasów kolonialnej Ameryki dodał "ducha lat 60.", ale wlaśnie zanim Pepper to odkręci, tam za bardzo nie ma mowy o używkach... raczej imprezowanie, luz, lenistwo i raczej płytkie nawiązania do duchowości Wschodu, wszystko oczywiście z dużym przymrużeniem oka.)
2. "Gobliins 2" - dwukrotnie (!) bohaterowie zjadają grzyba lub wyciąg z niego i przenoszą się do dziwnego kolorowego świata snu... (zrzut 1, zrzut 2)
3. "Leisure Suit Larry 3" Sierry - w drugiej części (kiedy Patti musi odnaleźć Larry'ego) bohaterka trafia na ukryte poletko konopi. Musi upleść z nich linę zgodnie z podobno pierwotnym zastosowaniem tej rośliny, ale można też użyć "niezgodnie z przeznaczeniem". Patti zaczyna się unosić w powietrzu, pokazują się komunikaty: "This stuff makes you feel like you are floating", "You see visions of Daventry" (jedno z nawiązań między grami - tu do cyklu "King's Quest"), po czym Patti spada do przepaści i pokazuje się komunikat "Next time, just say no!" (i możliwość wczytania zapisanej gry).
4. "Quest for Glory 1" - przygodówka/RPG Sierry (nigdy nie lubiłam erpegów, ale nie mogłam się oprzeć tej grafice, ogólnie mam słabość do dobrej grafiki na kartę EGA - niby takie to jeszcze prymitywne, a takie ładne...) - można znaleźć "magiczne grzyby" (sic!) i sprzedać je uzdrowicielce, ale można też je zjeść... ciekawie się zmieniają kolory, ale co jeszcze się dzieje, to właściwie nie wiem, bo jeszcze tam nie dotarłam...
5. Podobnie w "Hand of Fate (Legend of Kyrandia 2)" Westwood Studios - tutaj grzyb jest przedmiotem głównie dla ozdoby, bez potrzebnego wykorzystania. Jeżeli bohaterka go zje, na chwilę wszystko zmienia kolory - na czerwono, potem na niebiesko, a potem wraca normalny wygląd i bohaterka mówi, że jej się nie podobało - ale mnie się podobało!! :-p (Już gdy pierwszy raz grałam w tę grę w połowie lat 90., psychodeliczna pokusa była mi znanym odczuciem.)
6. I jeszcze "Tetripz", czyli psychodeliczny tetris... Zresztą to naprawdę znakomita gra, polecam: po pierwsze wiadomo, ładne, a po drugie w to się gra po prostu inaczej niż w zwykly tetris. W tetrisie chodzi o szybkość, planowanie i trochę farta, natomiast kiedy do tego dochodzą jeszcze zniekształcenia wizualne, gra się zupełnie inaczej.
Znacie jakieś przykłady, których nie wymieniłam? I jak się na to zapatrujecie? Czy to subwersja, czy zwykły żart? Jakie mogło budzić reakcje? Dobrze, to JEST tradycja znana co najmniej od czasów "Alicji w Krainie Czarów", ale jednak jest pewna subwersja w tym, że w czasach przekazów niemal bezwyjątkowo ANTYużywkowych jednocześnie pojawiają się takie wątki niby niewinne, baśniowe, ale jednak dość jednoznacznie odwołujące się do rzeczywistego istnienia substancji wpływających na stan umysłu.
Wiele bardziej ograniczone, ale ciekawe. I ta muzyczka :D
Psychonauts gdzie podróżujesz po wnętrzu umysłów.
Nieśmiertelny Mario i jego muchomory :)
[ external image ]
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Konsupcja Skoomy, powodowała osłabienie niektórych współczynników, na rzecz podwyższenia innych.
Walkthrough od ~3. minuty
http://www.youtube.com/watch?v=PBsPMCxhqgE
Screeny:
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

