scr pisze:
mam prośbę po raz kolejny... odeślijcie mnie do jakeigoś tekstu który jest definicją euforii wg każdego z Was. albo napiszcie. bo chyba każdy tutaj ma na myśli coś innego używając słowa euforia, natomiast ohYeah to co opisałaś przy bufedronie to są dla mnie jak najbardziej objawy euforii (wg definicji w moim słowniku w głowie), którą to euforię jednocześnie wykluczyłaś. paradoks!
no bo to chyba jeszcze nie hipomania :}
primum non nocere
Asinus pisze:Euforia jest w sumie pojęciem nieostrym. Trudno wyznaczyć wyraźną granicę między "polepszeniem nastroju", a "stanem euforycznym", gdyż jest to kwestia bardzo subiektywna. Stąd właśnie te rozbieżności interpretacyjne.
Do tego dochodzi jeszcze podział na euforię serotoninową i euforię dopaminową (poza stymulantami mamy jeszcze euforię opiatową ale to już kompletnie inny temat). Euforia serotoninowa jest ściśle związana z uczuciem empatii i definiuje ją sobie jako "uczucie szczęścia w znaczeniu miłosnego zauroczenia", uczucie z gatunku "ekstazowego". Dopaminowa natomiast oznacza dla mnie "szczęście w znaczeniu zajebistości", "mam cały świat pod nogami". :)
Najczęściej się pod pojęciem "euforia" rozumie jedynie tą pierwszą, serotoninową, a przyjemność wynikającą z działania dopaminy wsadza się do worka z napisem "stymulacja". Moim zdaniem jest to błąd i należy rozciągać pojęcie euforii również na przyjemne działanie dopaminy. Euforia kokainowa przecież polega przede wszystkim na dopaminie.
Asinus pisze: Z definiowaniem sobie euforii po stymulantach / empatogenach nie mam problemu, ale pewną zagadką dla mnie jest jak słowami opisać tą euforię opiatową, gdyż jest to uczucie jak gdyby o wiele bardziej dogłębne i pierwotne niż te wynikające z działania serotoniny i dopaminy.
O, wygrzebałam coś pięknego z otchłani hajpa:
Ferd pisze: Ja zawsze uważałem, że opiaty wtajemniczają nas w życie roślin. Na skutek niesamowitego przeniesienia konstytutywnych cech rośliny, których opiaty są nośnikiem kompatybilnym z naszą zwierzęcą percepcją, roślinna automatyka życia i jego nieświadomość, będąca dla roślin prawem, przenika do bardziej świadomego i znacznie mniej automatycznego organizmu ludzkiego, objawiając mu bezczas i euforię nieznane znikąd indziej. To dodatkowo może nam uświadomić, że jesteśmy tylko bardziej wyewoluowaną cząstką ożywionej nie wiadomo, z jakiej przyczyny miliardy lat temu materii. Opiaty cofają nas w stronę nieświadomości tej materii - niebytu można by rzec.
Eurofię dopaminową i serotoninową w moim przypadku najłatwiej uzyskać bez zażycia substancji chemicznych, natomiast opiatopodobną - niemożliwe.
~2 lata temu pracowałem nad wywoływaniem pewnych odczuć bez użycia substancji, a korzystając np. z bodźców zewnętrznych jak muzyka. Jak najbardziej uzyskiwałem opiatopodobny stan, tylko ciężko było jest utrzymać dłużej niż kilka minut. Za to za darmo i wszędzie, wystarczą słuchawki dokanałowe i mogę to robić nawet w zatłoczonym autobusie. Trochę pracy nad sobą i już można "wysysać" takie rzeczy z bodźców zewnętrznych ;)
Chyba samemu trudno mi było się tu wysłowić, bo z opio experience mam w zakresie jedynie słabej przecież kodeiny i jedynie kilkanaście razy w życiu, z czego euforycznie było może kilka razy.. Ale jakąś chociaż namiastkę tego uczucia myślę, że znam.
Natomiast czy euforię opiatopodobną można uzyskać bez zażycia substancji chemicznych? Myślę, że chyba jednak da się, bo w końcu naturalnymi opioidami występującymi w naszych organizmach są endorfiny. Euforię przy dużym wysiłku fizycznym przypisuje się działaniu endorfin. Podobnie uczucie orgazmu. Choć nie chce rozciągać analogii zbyt szeroko, więc nie wiem czy te "naturalne stany" można również podciągnąć pod etykietę "euforia opiatowa".
Bardzo pomocna jest w tym chyba umiejętność cieszenia się czasem nawet z banalnych "nibynieistotnych" rzeczy.
I tak narkotykiem dostarczającym euforii stają się:
- zwierzęta socjalne poszukujące szerokiej akceptacji - empatogeny
- cynicy oraz piewcy mizantropii - opiaty
- drobnostkowi upierdliwcy skupieni na sobie - kannabinoidy
- niskoaktywni z zaburzeniami poczucia własnej wartości - stymulanty
- szukający "oświecenia" pod postacią egomanii - LSD
- nieakceptujący prawdziwości materialnej rzeczywistości - grzyby/DMT
Słuchanie ciekawych wykładów powoduje we mnie nienaturalną cheć i motywację do zdobywania wiedzy, stan też mogę nazwać euforią.
Wnioskując, stan w którym czuje się szczęśliwy/lub mam bardzo podniesione samopoczucie wraz z ogromną motywacją do robienia konkretnych,przydatnych, konstruktywnych i kreatywnych rzeczy.
Stymulanty (prócz mety) i empatogeny nie oferują mi niczego co by mi się przydało w życiu, samo działanie ich też jest chujowe.
Psychodeliki, metamfetamina, opiaty, tramadol, nootropy, muzyka.
Kolejność przypadkowa.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
