Moje rady:
- Używaj substancji psychoaktywnych jedynie jak masz dobry humor. Nie szukaj pocieszenia i ucieczki od problemów w narkotykach. Nie reguluj swoich nastrojów za pomocą tych substancji.
- Traktuj dragi jako dodatek do dobrej zabawy a nie jako gwóźdź programu.
- Nie bierz w ciągach.
- Miej inne pasje, hobby i zainteresowania niż narkotyki.
- Jak robisz przerwy, to nie określaj że np. co trzy tygodnie coś przypierdalasz, bo będziesz na spięciu wyczekiwał tego dnia.
- Masz problemy zdrowotne, to udaj się do lekarza a nie próbuj „leczyć” się na własną rękę. Możesz sobie zaszkodzić, albo wjebać się w jakieś leki, których de facto brać nie musiałeś.
- Naucz się odmawiać, bądź asertywny. Sam decyduj co i kiedy zapodajesz.
- Nie utożsamiaj czynności z narkotykami np. jeżeli do kina na komedię to tylko po gibonie, jak do klubu to tylko na fecie, MDMA albo koksie, jak niepogoda to kodeina co żeby przyjemniej się w chacie siedziało itp.
- Znaj umiar.
- Zawsze kieruj się zdrowym rozsądkiem.
Ile jest takich osób zażywających już nałogowo najprzeróżniejsze przetwory makowe, to jest RDU, na tym forum? Procent? Promil? Może jeszcze mniej?
zaś gdy przez pewien okres czasu stosowałem olewactwo wobec s&s oraz pytań "po co to biorę"/"dlaczego to biorę", to było mi bardzo blisko do uzależnienia.
pomaga też brak konkretnej ulubionej substancji lub priorytet testowania nowych nad korzystaniem z tych starych, lubianych i sprawdzonych, ale to ciężko dłużej utrzymać. Gdy miałem duży wybór substancji to w połowie przypadków nie decydowałem się na cokolwiek, co by sobie nie zjebać psychodelicznej tolerki bo wtedy i wtedy będę próbował nieznanych mi jeszcze psychodelików. Przez ten ogromny wybór i brak czegoś ulubionego trudno było mi po prostu wybrać i nie zależało mi tak na tym.
Breslau jest niemieckie!
- nie dotykać nieprzebadanych RC wynalazków
- brać tylko gdy istnieje realna przydatność takiego działania, np. impreza, leczenie pod nadzorem lekarza specjalisty
- nie brać z braku lepszego zajęcia
- nigdy nie ufać w pełni sprzedawcy, nawet jeśli jest nim nasza mamusia
- nigdy nie robić ciągów, nigdy!
- wbić sobie do głowy, że trzeźwość jest jedynym stanem gdy jesteśmy naprawdę sobą. Jeśli bycie sobą jest problemem, lepiej dla własnego dobra opuścić dragi i starać się wyleczyć chorą duszę.
- zasada "czym się strułeś tym się lecz" nie działa.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
