Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
  • 6 / / 0
"Rosnąca społeczna akceptacja dla narkotyków i narkomanów - degeneracja społeczeństwa"

Dzisiaj przeczytałem, że na plażach można znaleźć zużyte strzykawki zostawione przez narkomanów. Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków. To mnie skłoniło do refleksji, że sami jesteśmy temu winni, pobłażając osobom używającym narkotyków. Stajemy się ofiarą relatywizmu moralnego, tolerancjonizmu - demoliberalnej zgnilizny, która może doprowadzić nas do cywilizacji śmierci. Tak! To wina naszego społeczeństwa, które przestało piętnować osoby zażywające narkotyki, a z narkomanów robi biedne ofiary.
Nagle oto ci, którzy biorą dragi niestety przestali być uznawani za margines społeczny. W dobrym tonie jest mówić, ze popala się trawkę, że czasem "dropsik" to nic złego. Nagle oto śmiecie, mendy społeczne ćpające różne świństwa są uznawani za osoby postępowe, światłe, tolerancyjne, a przeciwnicy narkotyków wręcz za faszystów. Czystość od narkotyków przestała być uznawana za cnotę, tylko raczej za objaw ciemnogrodu. To wręcz degradacja społeczeństwa. Ludzie z duma wypisują o sobie internecie, że są ćpunami, istnieje nawet sklep internetowy o wspaniałomyślnej nazwie "Narkus". Ćpuny uciekają się nawet do bronienia dilerów - zwykłych bandytów, wmawiając nam, że nie robią oni nic złego, a wręcz są pożytyczni, gdyż rozpowszchniają coś co wg. nich jest niesłusznie zakazane. Lobby na rzecz legalizacji marihuany chcą nam wmówić, że "trawka" to nie narkotyk, tylko niegroźna używka, która prawie wcale nie uzależnia, a narkomani od niej uzależnieni, jeśli nawet faktycznie istnieją, są nieszkodliwi społecznie. Istnieją nawet grupy chcące legalizacji wszystkich narkotyków, argumentujące to tym, że to co kto wprowadza do swojego organizmu to jego prywatna sprawa. Każdy przeciwnik narkotyków jest nazywany przez nich faszystą i uważany za nietolerancyjnego i zacofanego. Niestety wielu ludzi ulega tej chorej propagandzie. Bycie zwolennikiem legalizacja narkotyków jest dzisiaj nawet poprawne politycznie. Jedyna rada to społeczne i publiczne piętnowanie ćpunów, dilerów i ich obrońców. Nie tylko handlowanie i posiadanie narkotyków powinno być zakazane, ale również ich gloryfikowanie i propagowanie. Ćpuny nie są żadnymi postępowcami, a propagatorzy narkotyków są zdrajcami rodzaju ludzkiego. My, przeciwnicy narkotyków jesteśmy przeciwko nim nie dlatego, że jesteśmy prawicowcami, czy konserwatystami, tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi i troszczymy się o tych co są wokół nas.
Ile razy będziesz jeszcze propagował i bronił narkotyki zadaj sobie pytanie ile ludzi może jeszcze przez Ciebie spróbować narkotyków i zniszczyć sobie życie! Ile razy będziesz próbował wmawiać, ze narkomani, nie są dnem i marginesem społecznym, że nie są ludźmi ciężko chorymi tyle razy zadaj sobie pytanie, ile stoczonych na dno narkomanów zaczęło ćpać, gdyż właśnie do końca nie wiedziało, że nawet "niewinna trawka" może być tragiczna w skutkach! Zdaj sobie sprawę, że tolerancja i akceptacja dla narkotyków jest tragiczna w skutkach dla otoczenia. Zero tolerancji dla narkotyków i ich propagatorów!
  • 414 / 8 / 0
Czyj to tekst i skąd to wziąłeś?
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 6 / / 0
Sam to napisałem.
  • 414 / 8 / 0
To ma być prowokacja? Żart? Bo nie kumam co chciałeś przez to osiągnąć?
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2006 przez Zdechły Szczur, łącznie zmieniany 1 raz.
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 6 / / 0
Nie to nie prowakacja. To moje osobiste, szczerze przemyślenia.
  • 414 / 8 / 0
Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków.
Skąd to wytrzasnąłeś? Faktu się naczytałeś? Czy ci ktoś za mocny towar sprzedał i już kompletnie nie wiesz co pleciesz?
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 80 / 2 / 0
tanie
  • 414 / 8 / 0
To jest wręcz śmieszne. Zmień tytuł na: "Moja niewiedza o problemach narkotykowych"
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 3523 / 54 / 0
Dzisiaj przeczytałem, że na plażach można znaleźć zużyte strzykawki zostawione przez narkomanów.
Też to czytałem,ale skąd wiadomo,że zostawili je narkomani a nie osoby używające np sterydów?Pomijając żródło tych wiadomości (i strzykawek)takie zachowanie jest przejawem głupoty.Zgadzam isę z Tobą.
Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków.
Skąd takie info?
...a z narkomanów robi biedne ofiary.
To niestety są biedne ofiary,nie Ci którzy są zwyczajnymi użytkownikami,a uzależnieni po uszy.
Nagle oto ci, którzy biorą dragi niestety przestali być uznawani za margines społeczny.
Bo to nie branie decyduje o tym czy ktoś jest śmieciem,ale cała "otoczka",tak czy siak dragi często są przyczyną upadku,choć to w dużej mierze zależy od wielu innych czynników jak charakter,substancja,wychowanie itd.
W dobrym tonie jest mówić, ze popala się trawkę, że czasem "dropsik" to nic złego.
W moim jest to nadal w złym tonie :-/
Czystość od narkotyków przestała być uznawana za cnotę, tylko raczej za objaw ciemnogrodu.
Czystość od narkotyków nadal uznawana jest za cnotę,problem w tym,że cnota straciła na wartości.Choć tak naprawdę cóż można cenić w cnocie?Silną wolę? Wątpię.
Nie tylko handlowanie i posiadanie narkotyków powinno być zakazane, ale również ich gloryfikowanie i propagowanie.
Już jest <_< Niezła prowokacja,choć co tragiczne to to,że takie zdania naprawdę pojawiają się w Polsce.Nie dajmy się nikomu ogłupić,narkotyki potrfią być dużym złem,to sam szatan którego ciężko utrzymać na smyczy,jest tak, przebiegły, że nie wiedząć kiedy sami możecie stać się ćpunami.
No i jeszcze to,że homoseksualiści=pedofile ,ale to chyba jakiś inny postępowiec-odnowiciel :-D Ciemnogród,ciemnogród CIEMNOGRÓD!!!
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 645 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: dobson »
słabe
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
                                Jean Cocteau
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.