(ja pierdole ale jestem skromny :wall: )
Niestety mimo wyczulonego sluchu, moje wrazenia nie beda tak szczegolowo opisane, jakbym tego sobie zyczyl. Wybaczcie, nie umiem dobrze ubierac moich mysli w slowa.
feta - gorzej niz na trzezwo choc troszke inaczej. Jebiecie i predkosc, dresiarka muzyka jakos wchodzi choc preferuje medytowac na mantrach czy ambiencie.
mj - lepiej podchodzi reggae, lajtowa i rytmiczna muzyka. Mniej szczegolowo niz na trzezwo
MXE - chirurgicznie, dziwnie, bardziej przestrzennie i zimno, nalepsze sa wysokie tony i ewentualnie srednie. Super podchodzi muzyka klasyczna, filmowa, psybienty czy pink floyd.
DXM - podobnie co MXE, choc wydaje mi sie, ze poprzez cisnienie w uszach na bani muzyka brzmi jeszcze dziwniej, jakby z oddali, jednoczesnie przeszywa mnie, wydaje sie taka obca.
Lizergamidy / tryptaminy - Jimi Hendrix, Led Zeppelin i pokrewne. Dobra gitarka, przedluzenie dzwieku na elektryku, wywoluja straszne ciary. Muzyka przenika cale cialo i czuc jak miesnie reaguja na poszczegolne dzwieki. Brzmienie wydaje sie cieple jak na zielsku, bez zielonej rytmicznosci jednakze z psychodela i dziwna kwasna rozkosza.
Idealne kawalki, ktore swietnie mnie satysfakcjonuja to chociazby Dazed and Confused czy No Quarter od Led Zeppelin.
MDMA - strasznie ciezko mi to opisac. Zmiana jest niewielka, choc dosc ciekawa.
Wiadomo, ze fajniej podchodzi cos szybszego z bassem ale to tylko niewielk ulamek tego co sie zmienia w wrazniach odsluchowych.
Osobiscie na czystym MDMA najbardziej lubie sluchac dzwiekow z dobrego pornola - pasuje jak ulal xD
[ external image ]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
