Co do tematu, swoje lata już mam, gimbazę opuściłem nie wczoraj ani nawet nie przedwczoraj niemniej akodyn zdarza mi się zjeść aczkolwiek nie ukrywajmy, nie z takim smakiem jak za młodszych lat, ochota na dekszenie nachodzi mnie nieczęsto, czasem jest to po prostu spowodowane ochotą zarzucenia czegoś pomieszaną z brakiem pieniędzy czy możliwości ogarnięcia ciekawszej opcji. Ale nie powiedziałbym że DXM to kinderdrug, fakt faktem jest dużo fajniejszych substancji, DXM wygrywa często tylko ceną i dostępnością, niemniej ma nadal spore grono całkiem ogarniętych użytkowników, pechem deksa jest to że został zaklęty w magiczne tabletky akodyn które każdy zły narkoman z gimnazjum może łatwo szybko i co ważne tanio (mamo daj na czipsyyy) kupić. A tacy potem robią przypał i kreują kiepską opinię tej w sumie przyzwoitej substancji. Ale tak już się utarło, gimbusy pożywiają się DXM i huy.
Moje posty to fikcja literacka.
najgorsze ze nie przychodzi mi do glowy jakas sensowna opcja "zeby tak nie bylo".. rozwazajac, nikt z nas nie chcialby zareckowania.
wiec musimy po prostu byc dyskretni jak zawsze, moze z czasem z gimbazy przestana wychodzic historie takie jak na duckduckgo typu "mialam jazde po 10 tabletkach a kolezanka widziala smoki" i moze zaden bahor juz nie narobi halasu lykajac kilka opakowan, ladujac w szpitalu..
my nie robimy szumu, MOZE dzieciakom sie znudzi.. na aktualny stan rzeczy nasza reakcja moze byc tylko bezradnosc lub przejecie akcji spolki SANOFI AVENTIS i miec kontrole nad tonami dekstrometorfanu
z reszta , jesli ostatecznie ktos narobi szumu i dojdzie do zareckowania, tragedii nie ma, z braku DXM nie zlapiesz drgawek, paranoi i potow a twoja watroba odetchnie pewnie z ulga
Moje posty to fikcja literacka.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Moje posty to fikcja literacka.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
