* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Spodziewałem się nie wiem jak obrzydliwego smaku a tu szok-pyszny truskawkowy syropek.
Normalnie mógłbym trzy łyknąć bez popitki czymkolwiek.
Nie wiem czy to od niedawna mqa on smak truskawkowy-w kązdym razie dla mnie rewelacja i w smaku i wefaktach, lecz niestety jest dużo droższy od tabletek-w moich rejonach tabletki thio zaczynają się już nawet od 5,5 zł za paczkę a za syrop płaciłem 9,50zł.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
PS z tego co pamiętam, ale to było dobre kilka miechów temu, to kosztował ~11zł, prawda to czy wyjątek w tej aptece?
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
MAKbet pisze:Mnie po tabsach thiocodinu zawsze napieprza brzuch, głowa, ostre mdłości [..]
teraz było to około 20 minut.
Czuć truskawkę, nie tak mocno jak można zasugerować się postami, myślę że po dwóch-trzech puścił bym bełta.
Co do ceny to zapłaciłem 8,20.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.