Nie zauważyłem żadnych psychodelicznych aspektów działania AMT, ale to pewnie dlatego, że dawka była za mała.
Za to zwał był okrutny. Wrzuciłem to koło 19. Gdzieś koło 22 już było rozkręcone bardzo dobrze, a zasnąłem koło 6rano i to tylko dzięki pomocy benzo i mj. Spałem jakieś 9-10 godzin, a resztę dnia i wieczoru spędziłem na oglądaniu tv leżąc w łóżku.
Ogółem było bardzo pozytywnie, chęć do rozmowy, robienia czegoś ale nie nachalna. Po prostu chciało się coś robić .
To by było na tyle.
Jeśli jakiś mod uzna to za konieczne, to niech przeniesie mój post do miksów.
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
Ja bym powiedział, że gorszy od tego po fecie, bo strasznie mnie to fizycznie wymęczyło, gdzie po amfie to głównie zjazd na głowie odczuwam.
Ogólnie to substancja całkiem spoko. Tylko problem w tym, że aby wyciągnąć z niej coś więcej, potrzeba większych dawek, a to wiadomo skutkować będzie większym zjazdem i bodyloadem.. Ale jeszcze dam jej kiedyś szanse ;)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
