zadziałało zupełnie inaczej niż ostatnio, a do tego słabiej. Dziś uderzyło głównie w akustykę, zrobiło się początkowo bardzo głośno, później dźwięki brzmiały tak głucho, mechanicznie. Mocno podkręcone libido, bardzo mocno.
25mg, wchodzi z godzinke. ZERO mindfucku, mysle, ze moglbym pojsc w takim stanie na rozmowe kwalifikacyjna. Poczucie wewnetrznego spokoju, mimo kurewsko niesprzyjajacego stanu umyslu (dzien po benzoalkoholowej patologii, brak wspomnien, nadmiar domyslow i obitego ryja). Ogolnie wplyw na myslenie przy tej dawce jest zdecydowanie subtelny. Ale OEVY to jest kurwa jakas miazga, ze tak rozpoczne wulgarnie. Ciezko mi je porownac do wizuali, ktore mialem po czymkolwiek innym. Cos jakby wziaz z 50 hometa i wszystko co widzisz przyspieszyc kilka razy, ale to wciaz nie to. Blyski, dymy, cienie i wszechobecny morphing kurwa 8-( . Wrzucilem to kolo 13, jest w pol do osmej, a ja mam dalej wizuale na poziomie 25mg hometa. Najmocniejsza wizualnie (poza DMT) subtsancja, ktora kiedykolwiek w siebie wtloczylem.
Z negatywnych rzeczy, mialem konkretnie pospinane miesnie, wrzucilbym dwa razy wiecej, ale sie boje, ze mnie naspina na smierc ;p. Poza tym belcik na wejsciu, ale ja beltam tez np po 2C-B, poza tym bylem dzien po alkoholizacji. Chlopaki sie obeszli bez pawia, mimo wiekszych dawek.
Generalnie to jaranko, kupuje tego tira i bede testowal, takze stej tjun.
Dziwny drag dla dziwnych ludzi
Dawka to 30 mg (co zdaje się być wybitnie mało istotne). Doświadczyłem efektów bardzo podobnych do zioloziolo, tę substancję będę od dziś klasyfikował jako jedną z najdziwniejszych. Dość niewielki wpływ na psychikę, za to percepcyjny rozpierdol. Bardzo mocne wizuale - idąc po prostej drodze nie wiedziałem, jak mam zginać nogi, bo przed oczami jawiły mi się pagórki o wysokości połowy mnie. W pewnym momencie znudziło mi się patrzenie na tak strasznie rozjebany obraz, zamknąłem więc oczy - i tam zobaczyłem coś, o czego istnieniu nie miałem pojęcia. Bardzo chciałbym to jakoś przekazać (choćby namalować) - ale nie ma szans. Nie był to jakiś płaski wirujący fraktal (tak zawsze wyglądały moje cevy), to jakaś wielowymiarowa struktura, zmieniająca się dynamicznie w rytm dochodzących do mnie dźwięków. Miałem dreszcze na plecach, gdy na to patrzyłem, a przyjemność zaczynała wchodzić na tereny, których normalnie psychodeliki nie osiągają. Nigdy nie widziałem chryzantemy DMT, ale jeśli ma to być coś tego typu, to chcę zobaczyć. :) Do tego jeszcze w pewnym momencie niektóre (!) przedmioty z wyposażenia domu zaczęły się błyszczeć, skrzyć jak gruba pokrywa śniegu w słoneczny dzień. Słyszałem, że taki efekt może wystąpić, ale nigdy wcześniej nie doświadczyłem.
Rozczarował mnie natomiast czas tego tripa - było mocno przez 2 godziny, po zejściu peaku potrzebowałem jeszcze kolejnych 2 do niemal całkowitej trzeźwości. Nastawiony na prawie dwa razy dłuższą fazę odczuwam niedosyt, czego nie lubię po psychodelikach.
Zawiodłem się też na płytkości całego doświadczenia - ot, fajne wizuale i niebanalna synestezja, euforia i radość - ale miałem akurat ochotę na coś dużo głębszego. Z psychodelikami nie można się targować
Wiem, że gdybym wziął taką samą dawkę za tydzień, niemal na pewno mógłbym się spodziewać czegoś zupełnie innego. Może w zależności od aktualnej konfiguracji biochemicznej organizmu substancje z grupy 2C-T-x wiążą się z różnymi podtypami receptorów?
Jeśli ktoś sądzi, że już żaden psychodelik raczej go nie zaskoczy (przyznaję, naiwny tak myślałem, bo przezyłem N kolejnych tripów zbytnio do siebie podobnych), to niech spróbuje tego. Murowany random.
zamknąłem więc oczy - i tam zobaczyłem coś, o czego istnieniu nie miałem pojęcia. Bardzo chciałbym to jakoś przekazać (choćby namalować) - ale nie ma szans. Nie był to jakiś płaski wirujący fraktal (tak zawsze wyglądały moje cevy), to jakaś wielowymiarowa struktura, zmieniająca się dynamicznie w rytm dochodzących do mnie dźwięków. Miałem dreszcze na plecach, gdy na to patrzyłem, a przyjemność zaczynała wchodzić na tereny, których normalnie psychodeliki nie osiągają. Nigdy nie widziałem chryzantemy DMT, ale jeśli ma to być coś tego typu, to chcę zobaczyć.
przedmioty z wyposażenia domu zaczęły się błyszczeć, skrzyć jak gruba pokrywa śniegu w słoneczny dzień. Słyszałem, że taki efekt może wystąpić, ale nigdy wcześniej nie doświadczyłem.
Czeslaw pisze:Jeśli ktoś sądzi, że już żaden psychodelik raczej go nie zaskoczy (przyznaję, naiwny tak myślałem, bo przezyłem N kolejnych tripów zbytnio do siebie podobnych), to niech spróbuje tego. Murowany random.
A najlepszy jest efekt, kiedy myślisz ze już po szczytowej, a tu nagle wszystko wraca w pełnej mocy
Zadziwiające. Kto zje, ten zrozumie :finger:
dając jedna, niepowtarzalna całość
ta niepowtarzalność może być u Ciebie dosłowna
Tym razem czas dzialania od 20 do, hmm, 2? 3?. Ale to tylko dlatego, ze potrzebowalem snu i poprosilem o pomoc pol klona.
To najlepszy psychodelik, jaki bralem w zyciu (z uwzglednieniem tego, ze chyba nie przebilem sie przez DMT i jadlem max 200mcg LSD na raz). Za spokoj, glebie i rozpierdol percepcyjny. Minus za nieprzewidywalnosc
Choć jedno co mnie w samych CEVach zaskoczyło, to że wystąpiły tylko dwa kolory - czarny i biały (w postaci szachownicy). Nadrabiałem to sobie kolorową zupą OEVów ^_^
Jak na taki poziom psychodeli, mogę zdecydowanie stwierdzić że jest bardziej mentalna niż do pośmiania się z kumplami (po zdecydowanie lżejszej wiksie na łysiczkach łah był po pachy), mimo to każdemu zdarzyło się na chwilę śmiać nie wiadomo z czego (choć w moim przypadku bardziej było to ujście dla niesamowitej euforii i poczucia wewnętrznego spokoju).
Co jak co, ale "bomba jest super"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
