Jeśli chcesz się wyspać, nie myśleć o żadnej przytłaczającej cię sprawie, odskoczyć od dnia codziennego, sięgnij po olanzapinę, działa uspokajającą, przeciwpsychotycznie, i na początku BARDZO SILNIE NASENNIE.
polecam na końcowy etap zjazdu po sztrymie, na początek zjazdu nie proponuje, ze względu na występujące zmiany ciśnienia i inne objawy negatywne po śledziku.
Dawka na sprawdzenie działania pół tabletki "Zolafrenu" 5 mg czyli 2,5 mg
jeśli nie macie leku z podziałką na 2 części rozkrusz tabletkę na miał i w zależności od dawki np.5 mg to zrób dwie równe kreski a jeśli 10mg to 4 równe linijeczki... dobry sposób przy mocnych lekach, na Sprawozdanie dla samego siebie ;) Pozdrawiam
Co do senności to widzę jestem ewenementem... Byłem rano zaspany i ciągle ziewałem, ale to trwało godzinę dwie i koniec. Wieczorem dobrze mi się zasypiało, a cały dzień był happy. Nic w stylu zasypiania na stojąco czy bycia jak zombie.
Co do tycia... Nie przytyłem, ale widocznie to kwestia metabolizmu bo byłem non stop głodny i nieustannie coś jadłem. Do szkoły brałem 5-6 kanapek i zazwyczaj dogryzałem 7daysem albo dwoma. Obiad jadłem dwa razy, a przekąski co 30min-godzinę.
Co do skuteczności leczenia. Po wypadku miałem taką traumę pourazową, że na wspomnienie o tym wpadałem w lęk i apatię, a lęk społeczny był taki, że z domu wychodziłem tylko po jaranie i tylko po zażyciu 10-15mg clonazepamu. Po trzech tygodniach leczenia całkowicie odstawiłem klony, tramal i marychę, wróciłem do szkoły i jeszcze pracowałem w weekendy. Pracodawca uważał mnie za najlepszego pracownika, a średnią na koniec 3klasy (maturalnej) miałem 4,25 i maturę zdałem tak, że bez problemu dostałem się na dzienne studia na renomowanej państwowej uczelni. Do tego całkowicie wyeliminowałem bezsenność. Dla mnie nie ma lepszego leku na taką przypadłość.
bogor pisze:Dostałem Olzapin wspomagająco na depresję. Straszliwie zamula, ja po nim tylko żarłem jak świnia, spałem 16 godzin na dobę, a przez reszteę 8 gapiłem się w sufit. Straszne gówno!!!! Odstawiłem to po miesiącu, ale i tak w tym czasie zdążyłem przytyć 25kg!!!!!!!!! (Sic! Aż mi się rozstępy porobiły!) Przed "kuracją" ważyłem troche ponad 70kg, a po niej, prawie 100kg!!! Do dzisiaj borykam się z nadwagą spowodowaną tym lekiem, a odstawiłem go już rok temu!
Nadaje się to coś imo JEDYNIE na zwały po stymulantach i hardcorowe kace - zapomina się o moralniaku.. Lek też umożliwia zaśnięcie, choć "umożliwia" to słabo powiedziane. Bez kitu, nawet godzinę po kresce, jak to weźmiesz, to idziesz lulu jak niemowlę!
Ogólna ocena jako leku to -miliard/10. ODRADZAM ODRADZAM ODRADZAM !
Być może są ludzie z jakimiś hardcorowymi psychozami, i im ten lek może pomagać (totalny kasator to jest). Jeśli nie wydaje ci się, że jesteś żyrafą, a za drzwiami domu czyha na ciebie MOSAD z zamiarem torturowania cie w tajnym wiezięniu na Marsie - NIE TYKAJ TEGO GÓWNA!
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!
P.S. Oczywiście to co napisałem powyżej to jedynie moja osobista opinia.
Olanzapine has a higher affinity for 5-HT2 serotonin receptors than D2 dopamine receptors. Other affinities are (Ki, nM):
dopamine D1: 31
dopamine D2: 11
serotonin 5-HT2A: 4
serotonin 5-HT2C: 11
muscarinic M1: 79
adrenergic alpha1: 19
histamine H1: 7
Te działanie dopaminergiczne wielokrotnie mnie zbawiało przy metamfetaminie, kiedy jeszcze NFZ tak nie sprawdzał czy uzasadniona jest refundacja dla pacjenta - mój psychiatra wypisywał mi dawkę 10mg. Ile bym nie wciągnął to wystarczyło 200ml wódy albo 4 mocne piwska i spanie....
Tak samo jest np. z dxm, inne neuroleptyki co działają na receptory 5ht tak sobie dobrze nie radzą, ale też jakoś tam wygaszają(np. rispolept, perazyna, lewomepromazyna)
Także olcia zbawieniem ćpuna co ma już dość.
Chyba już pisałem w tym temacie o tym spaniu po metamfie, ale wybaczcie bo teraz nieco konkretniej...
Tą receptę na piracetam co dzisiaj wyłudziłem na izbie przyjęć zrealizuję dopiero za tydzień ^^
A masz jakieś info nt. agonizowania jednego z receptorów 5ht? Pewien nie jestem, a chciałbym to zweryfikować.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
